Lekarz związany z młodzieżówką KO zarobił fortunę. Wiceprezydent Warszawy: "Pracował rzetelnie"

- Kacprzyk miał zarobić ok. 1,6 mln zł rocznie.
- Wiceprezydent Warszawy nazywa takie kwoty „skandalem”.
- Miasto zapowiada sprawdzenie okoliczności jego zatrudnienia.
„To jest skandal”. Kaznowska o zarobkach lekarzy
W rozmowie z Rynkiem Zdrowia wiceprezydent Warszawy Renata Kaznowska nie ukrywała oburzenia poziomem wynagrodzeń części lekarzy pracujących na kontraktach w publicznych placówkach.
Pytana o stawki rzędu 25–330 zł za godzinę pracy i roczne wynagrodzenie sięgające 1,6 mln zł odpowiedziała krótko: „Nie. Uważam, że jest to skandal. Jestem oburzona”.
Jak podkreśliła, oburza ją zarówno wysokość samych stawek, jak i kolejne żądania ich podnoszenia.
„Jestem oburzona, bo stawka 250–300 zł za godzinę pracy lekarza pracującego na kontrakcie w podmiocie publicznym to skandal. Jestem oburzona, bo 1 lipca wchodzą w życie kolejne podwyżki dla kadry medycznej, a dyrektorzy naszych szpitali dostają w niektórych specjalizacjach żądania renegocjowania stawki na 320–340 zł za godzinę” – powiedziała.
Dawid Kacprzyk zarobił za dużo? „Uważam, że tak”
Wiceprezydent Warszawy została również zapytana bezpośrednio o Dawida Kacprzyka.
„Czy doktor Dawid Kacprzyk zarobił skandalicznie dużo? Uważam, że tak” – stwierdziła.
Jednocześnie zaznaczyła, że jego przypadek nie jest odosobniony. Według Kaznowskiej zna lekarzy osiągających miesięczne dochody na poziomie 200 tys. zł, a słyszała również o wynagrodzeniach sięgających nawet 300 tys. zł miesięcznie.
Jak dodała, z posiadanych przez nią informacji wynika, że Kacprzyk miał otrzymywać identyczną stawkę godzinową jak pozostali lekarze pracujący na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym.
„Według mojej wiedzy doktor Kacprzyk otrzymuje za swoją pracę stawkę godzinową taką samą, jak wszyscy inni lekarze na SOR-ze. I pracował rzetelnie” – powiedziała.
Czy możliwe było przepracowanie tylu godzin?
Jednak liczba godzin przepracowanych przez lekarza budzi spore wątpliwości. Wskazywano, że przy wykazywanych dochodach musiałby spędzać w pracy po kilkanaście godzin dziennie.
Kaznowska powołała się na stanowisko szpitala, zgodnie z którym Kacprzyk przepracował około 3,9 tys. godzin.
„Na stronie szpitala jest oświadczenie, że pracował po kilkanaście godzin dziennie. Przepracował w tym szpitalu 3,9 tys. godzin. Grafiki są tworzone online, w systemie elektronicznym, więc nie ma możliwości ich zmienienia ani poprawienia. Wszystko się zgadza” – powiedziała.
Jednocześnie zapowiedziała dalsze działania wyjaśniające.
„Ale będziemy to oczywiście kontrolować. Jak się okaże, że są nieprawidłowości, to oczywiście będziemy reagować” – zadeklarowała.
Zarzuty o polityczne powiązania
W trakcie rozmowy poruszono również wątek aktywności politycznej lekarza. Rynek Zdrowia zwrócił uwagę, że Kacprzyk jest związany z młodzieżówką Koalicji Obywatelskiej, fotografował się z Rafałem Trzaskowskim i mimo braku ukończonej specjalizacji objął eksponowaną funkcję. W przestrzeni publicznej pojawiły się zarzuty, że mogły pomóc mu partyjne koneksje.
Kaznowska odcięła się od tych spekulacji. Stwierdziła, że nie ma wiedzy na temat jego zatrudnienia w innych placówkach, a za politykę kadrową oraz wysokość wynagrodzeń odpowiadają dyrektorzy i prezesi poszczególnych szpitali.
Podkreśliła również, że takie informacje nie trafiają na poziom władz miasta.
Jaką funkcję pełnił Kacprzyk?
Jednym z najczęściej powtarzanych zarzutów było to, że lekarz pozostający w trakcie specjalizacji nie posiadał kwalifikacji wymaganych do kierowania SOR-em. Kaznowska wyjaśniła jednak, że w Szpitalu Południowym nie pełnił funkcji kierownika oddziału ratunkowego.
Jak przekazała, powierzono mu stanowisko koordynatora administracyjnego. Do jego obowiązków miało należeć m.in. układanie grafików, organizowanie obsady dyżurów oraz zapewnianie zastępstw w przypadku nieobecności lekarzy. Według wiceprezydent sposób organizacji tych zadań pozostaje w gestii dyrekcji szpitala.
Kontrole nie wykazały nieprawidłowości
Kaznowska poinformowała, że w tym roku Szpital Południowy przeszedł dwie kontrole. Pierwszą przeprowadził Mazowiecki Urząd Wojewódzki, a drugą Narodowy Fundusz Zdrowia w ramach kontroli autoryzacyjnej.
Według niej obie zakończyły się pozytywną oceną organizacji pracy SOR-u.
Podobne zapewnienia miały płynąć także od prezesa placówki, który wskazywał, że na oddziale nie występują większe problemy organizacyjne.
Dziennikarz ujawnił grafik młodego lekarza
Patryk Słowik, do niedawna redaktor naczelny portalu zero.pl, postanowił opisać sprawę. Dotarł do grafiku młodego lekarza w Warszawskim Szpitalu Południowym, gdzie Dawid Kacprzyk jest koordynatorem SOR-u mimo krótkiego stażu i braku specjalizacji.
Według informacji podanych przez szpital Kacprzyk miał przepracować w 2025 r. 3976 godzin, czyli średnio 331 godzin miesięcznie. Z grafików zdobytych przez portal wynika, że w niektórych miesiącach pracował średnio po 13–15 godzin dziennie, a część dyżurów miała trwać trzy lub nawet cztery doby bez przerwy.
„Telewizja i polityka zamiast leczenia”
Dziennikarz zero.pl wskazał na kilka sytuacji, w których lekarz – zgodnie z dokumentacją – powinien przebywać na dyżurze, ale miał uczestniczyć m.in. w programie TVP3 Warszawa, posiedzeniu rady dzielnicy czy spotkaniu z Małgorzatą Kidawą-Błońską.
Autor artykułu zastrzegł, że grafiki mogły nie uwzględniać późniejszych zamian między lekarzami, jednak ewentualne korekty powinny zostać odnotowane, m.in. ze względu na rozliczanie wynagrodzenia.
Dawid Kacprzyk i warszawski szpital nie odpowiedzieli na pytania portalu dotyczące rozbieżności.
