Szukaj
Konto

Kto z ław sejmowych na słowa o zamordowaniu księdza zareagował: „Dobrze mu tak!”?

16.11.2021 16:10
krzyk
Źródło: Pixabay.com
Komentarzy: 0
Obrażenia na ciele 35-letniego zakonnika z Siedlec (Mazowieckie), który zmarł w piątek, powstały najprawdopodobniej w wyniku działania osoby trzeciej – powiedział w poniedziałek PAP naczelnik Wydziału IV Organizacyjno-Sądowego Prokuratury Okręgowej w Siedlcach Jarosław Wardak.

O zamordowaniu księdza mówiła w Sejmie Anna Siarkowska.

Apeluję o ujawnienie się Pani Poseł, która - na moje słowa o zamordowaniu księdza - krzyknęła z ław sejmowych "dobrze mu tak". Wniosek do prokuratury jest już w przygotowaniu. Brakuje tylko Pani nazwiska

- pyta na Twitterze poseł klubu Prawa i Sprawiedliwości.

Naczelnik Wydziału IV Organizacyjno-Sądowego Prokuratury Okręgowej w Siedlcach Jarosław Wardak przekazał, że w niedzielę, z udziałem prokuratora, została wykonana sekcja zwłok franciszkanina Adama Ś. Uzyskano dzięki niej wstępną opinię odnośnie obrażeń oraz przyczyny zgonu pokrzywdzonego. "Obrażenia te powstały najprawdopodobniej w wyniku działania osoby trzeciej. Wykluczamy raczej ich przypadkowe spowodowanie" - powiedział prok. Wardak. Dodał, że obrażenia na ciele ofiary świadczą o tym, że zostały spowodowane jakimś narzędziem.

Jednak - jak wyjaśnił prokurator - w medycynie sądowej takim narzędziem może być zarówno pięść, obuta noga, jak również przedmiot, np. pałka czy rurka metalowa. "Ale na razie to są tylko spekulacje. Oczywiście biegły stara się to zawęzić, dlatego więcej na temat zdarzenia i obrażeń będzie można powiedzieć dopiero po zebraniu całości materiału" - zaznaczył Wardak.

Podkreślił, że z uwagi na dobro postępowania śledczy nie ujawniają na razie szczegółów sekcji zwłok.

Nieprzytomnego franciszkanina, z urazami głowy, znaleziono 11 listopada w jednym z siedleckich parków. Kilka godzin później 35-letni duchowny zmarł w szpitalu.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 16.11.2021 16:10
Źródło: Twitter