Szukaj
Konto

Korwin-Piotrowska nadal sędzią w Opolu? Prawnicy ujawnili dokument

Anna Korwin-Piotrowska
Źródło: PAP | Autor: Radek Pietruszka | Licencja: PAP | Anna Korwin-Piotrowska
Stowarzyszenie Prawnicy dla Polski zakwestionowało spełnianie przez Annę Korwin-Piotrowską wymogów formalnych do objęcia stanowiska sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Jak informuje portal Niezalezna.pl, prawnicy powołują się na pismo skierowane przez nią do ministra sprawiedliwości w kwietniu 2026 roku. Korwin-Piotrowska miała w nim oświadczyć, że nie zamierza formalnie zrzekać się urzędu sędziego Sądu Okręgowego w Opolu. Sprawa wywołała reakcje przedstawicieli środowiska prawniczego, którzy wskazują na przepisy zakazujące łączenia obu stanowisk.
Co musisz wiedzieć:
  • Prawnicy kwestionują status Korwin-Piotrowskiej. Stowarzyszenie Prawnicy dla Polski twierdzi, że nie spełnia ona wymogów formalnych do objęcia stanowiska sędziego TK.
  • Dokument z 13 kwietnia. W piśmie do ministra sprawiedliwości Korwin-Piotrowska przedstawiła stanowisko, zgodnie z którym objęcie urzędu sędziego TK spowodowało wygaśnięcie jej dotychczasowego stanowiska.
  • Spór o obowiązek zrzeczenia się urzędu. Prawnicy powołują się na art. 98 § 2 Prawa o ustroju sądów powszechnych.
  • Krytyka ze strony sędziów. Wątpliwości dotyczące jednoczesnego posiadania statusu sędziego sądu powszechnego i TK wyrażał wcześniej Stanisław Zabłocki. Sprawę komentował również prof. Kamil Zaradkiewicz.
  • Zarzuty dotyczą także Macieja Berka. Stowarzyszenie kwestionuje również spełnianie przez niego wymaganego stażu zawodowego.

Prawnicy pokazali dokument dotyczący Anny Korwin-Piotrowskiej

Wokół Trybunału Konstytucyjnego pojawiły się kolejne kontrowersje. Tym razem dotyczą statusu prawnego Anny Korwin-Piotrowskiej, wybranej przez Sejm do TK w marcu 2026 roku. Jak informuje portal Niezalezna.pl, stowarzyszenie Prawnicy dla Polski przypomniało dokument z 13 kwietnia 2026 roku, który Korwin-Piotrowska skierowała do ministra sprawiedliwości. W piśmie odniosła się do kwestii swojego dotychczasowego stanowiska w Sądzie Okręgowym w Opolu.

Według portalu dokument został podpisany przez nią jako sędzię Trybunału Konstytucyjnego, poprzednio sędzię oraz prezes Sądu Okręgowego w Opolu. W piśmie Korwin-Piotrowska przedstawiła stanowisko, że skuteczne objęcie urzędu sędziego TK nastąpiło najpóźniej 10 kwietnia 2026 roku, co jej zdaniem doprowadziło do automatycznego wygaśnięcia dotychczasowego stanowiska. Jednocześnie oświadczyła, że „nie zamierza składać oświadczenia o zrzeczeniu się urzędu”. Argumentowała przy tym, że przepisy nie nakładają takiego obowiązku na osobę obejmującą funkcję sędziego TK.

„Korwin-Piotrowska nie spełnia kryteriów formalnych”

Do treści dokumentu odnieśli się przedstawiciele stowarzyszenia Prawnicy dla Polski. We wpisie opublikowanym 6 listopada w serwisie X zakwestionowali prawidłowość objęcia stanowiska w Trybunale przez Korwin-Piotrowską.

Anna Korwin-Piotrowska nie spełnia kryteriów formalnych

– stwierdzili prawnicy.

W ocenie stowarzyszenia brak formalnego zrzeczenia się dotychczasowego urzędu stanowi przeszkodę prawną. Organizacja wskazuje, że polskie przepisy nie pozwalają na jednoczesne sprawowanie urzędu sędziego sądu powszechnego i sędziego Trybunału Konstytucyjnego.

Prawnicy odnieśli się również do Macieja Berka, zarzucając mu brak wymaganego dziesięcioletniego stażu w zawodzie radcy prawnego. Także w tym przypadku przedstawili ocenę, że nie spełnia on wymogów do objęcia stanowiska w TK.

Co mówią przepisy? Spór o art. 98 Prawa o ustroju sądów powszechnych

Podstawą argumentacji stowarzyszenia jest art. 98 § 2 ustawy Prawo o ustroju sądów powszechnych. Przepis przewiduje obowiązek niezwłocznego zrzeczenia się urzędu przez sędziego powołanego, mianowanego lub wybranego do pełnienia określonych funkcji w organach państwowych, z wyjątkiem sytuacji przejścia w stan spoczynku.

Zdaniem krytyków Korwin-Piotrowskiej regulacja ta oznacza, że osoba obejmująca stanowisko sędziego TK powinna formalnie zrzec się wcześniejszego urzędu w sądzie powszechnym. Korwin-Piotrowska przedstawiła jednak odmienną interpretację. Według niej objęcie stanowiska w Trybunale spowodowało dorozumiane wygaśnięcie dotychczasowego urzędu, bez konieczności składania osobnego oświadczenia.

Spór dotyczy zatem nie tylko tego, czy można łączyć oba stanowiska, ale również sposobu i momentu zakończenia pełnienia wcześniejszego urzędu sędziowskiego.

Stanisław Zabłocki wcześniej krytykował tę sytuację

Jak przypomina Niezalezna.pl, wątpliwości dotyczące statusu sędziów wybranych do Trybunału Konstytucyjnego zgłaszał już w kwietniu 2026 roku Stanisław Zabłocki, sędzia Sądu Najwyższego w stanie spoczynku. Zabłocki wskazywał na sprzeczność, jaka mogłaby powstać, gdyby osoby wybrane do TK jednocześnie utrzymywały, że nadal posiadają status sędziów sądów powszechnych. W swojej wypowiedzi określił taki stan jako „zaiste schizofreniczną sytuację”.

Sędzia zwracał uwagę, że problem pojawia się wówczas, gdy osoby zainteresowane uznają swoje ślubowanie i objęcie stanowiska w Trybunale za skuteczne, a zarazem nie zrzekają się dotychczasowego urzędu.

Prof. Zaradkiewicz wskazuje na kwestię immunitetu

Sprawę skomentował również prof. Kamil Zaradkiewicz, sędzia Sądu Najwyższego. W jego ocenie niezłożenie oświadczenia o zrzeczeniu się urzędu sędziego Sądu Okręgowego może mieć związek z próbą zachowania ochrony wynikającej z immunitetu sędziowskiego. Zaradkiewicz określił takie postępowanie jako „zabezpieczenie” immunitetu. Według profesora sytuacja ta może świadczyć o świadomości problemów prawnych związanych z trybem wyboru do Trybunału Konstytucyjnego.

Kolejna odsłona sporu o Trybunał Konstytucyjny

Kontrowersje dotyczące statusu Anny Korwin-Piotrowskiej pojawiają się w czasie konfliktu o kierownictwo Trybunału Konstytucyjnego. Bogdan Święczkowski kwestionuje działania podejmowane przez Korwin-Piotrowską, która z kolei uznaje, że może wykonywać obowiązki związane z kierowaniem pracami Trybunału. Wcześniej Święczkowski informował również o dokumencie z kwietnia 2026 roku, na podstawie którego do zastępowania go w określonych okolicznościach miał zostać upoważniony Stanisław Piotrowicz. W rozmowie z Telewizją Republika przekonywał, że to właśnie Piotrowicz powinien wykonywać obowiązki prezesa w razie niemożności ich sprawowania przez niego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 07.11.2026 14:37
Źródło: Niezależna.pl