Szukaj
Konto

Korpus Ochrony Pogranicza w walce z sowiecką V kolumną

13.09.2025 00:58
Żołnierze 20. Szwadronu Korpusu Ochrony Pogranicza
Źródło: Wikipedia CC BY-SA 3,0 Alektoo
Komentarzy: 0
12 września 1924 r. decyzją Ministerstwa Spraw Wojskowych utworzono Korpus Ochrony Pogranicza. Stało się to po tym, gdy latem 1924 r. oddział ok. stu bolszewickich bandytów zajął i splądrował przygraniczne miasteczko Stołpce. A nie było to pierwsze wtargnięcie do Polski sowieckiej V kolumny. Przeciwdziałać temu postanowili premier Władysław Grabski i minister spraw wojskowych gen. Władysław Sikorski.
Co musisz wiedzieć
  • Po najeździe bolszewików na miasteczko Stołpce 12 września 1924 roku powołano Korpus Ochrony Pogranicza
  • Żołnierze KOP swoją ostatnią bitwę stoczyli z sowietami 1 października 1939 r. pod Wytycznym
  • Dziś Polska znowu zmaga się z operacjami hybrydowymi na granicach

 

Korpus Ochrony Pogranicza

"Powołani zostaliście do szeregów Korpusu, aby pełnić ciężką i odpowiedzialną służbę ochrony wschodniej granicy Rzeczypospolitej. Czeka Was zadanie trudne, wymagające żołnierskiego poświęcenia, hartu woli i siły charakteru. Oto zbrojne najemne bandy wkraczają w granice Państwa Polskiego, aby palić dobytek spokojnym mieszkańcom, grabić ich mienie, mordować opornych, a następnie ratować się ucieczką, zostawiając za sobą zgliszcza i ruiny"

- pisał gen. Henryk Minkiewicz, pierwszy dowódca KOP.

Tak cele Korpusu formułował dalej gen. Minkiewicz:

"Na ziemiach umęczonych długoletnią wojną zapanował znowuż gwałt i terror. Cichy, pracujący w pocie czoła mieszkaniec wsi i miast nie jest pewny dnia ani godziny. W tych warunkach cała ludność Województw Kresowych spogląda na żołnierzy KOP, jako na swoich właściwych obrońców. Żołnierze, nie możecie tego zaufania stracić. Musicie stać się naprawdę obrońcami biednej, żyjącej w ciągłej obawie o swoje życie i mienie ludności. Musicie wierną i wytrwałą służbą zapewnić ludności ład i spokój, zagwarantować bezpieczeństwo. Imię wasze, imię żołnierza Korpusu powołanego do ochrony granic musi być z ufnością i szacunkiem wymawiane przez całą ludność, a jednocześnie być postrachem dla bandytów"

I tak wobec Sowietów KOP prowadził działania wywiadowcze i kontrwywiadowcze. A ludności wschodnich rubieży Rzeczpospolitej - złożonej często z obojętnych lub niechętnych Polsce mniejszości narodowych - niósł edukację, pomoc medyczną i weterynaryjną, organizował prace społeczne, kwesty, pomagał budować szkoły i ochronki.

Wrzesień 1939

Najtrudniejszy egzamin Korpus Ochrony Pogranicza zdał we wrześniu 1939 r., kiedy osamotniony stawiał czoło sowieckiemu agresorowi. Tak było np. na linii Słucz - Tynne, co opisał jeden ze świadków:

"Porucznik Bołbott i jego żołnierze, w maskach gazowych na twarzach obsługiwali karabiny maszynowe. Zadymienie w bunkrze było mordercze, bo sowieckie czołgi celowały w otwory strzelnicze. Bunkier obłożono materiałami wybuchowymi i wysadzono w powietrze. Prawdopodobnie obrońcy leżą pod gruzami do dziś. Ich nazwisk nie dało się ustalić"

1 października 1939 r. żołnierze Korpusu Ochrony Pogranicza stoczyli ostatnią - niestety przegraną bitwę z wojskami sowieckimi. Miejscem było Wytyczne, gdzie ok. dwa tysiące żołnierzy KOP, skupionych w batalionach "Bereźne", "Polesie", "Rokitno" i "Sarny" starło się z 1200 żołdakami Armii Czerwonej, wspieranymi przez 70 czołgów i 20 dział. O godz. 12:00 gen. Wilhelm Orlik-Rückemann zdecydował zakończyć walkę, a część naszych sił dołączyła do Samodzielnej Grupy Operacyjnej "Polesie" (będzie walczyła z Niemcami do 6 października). Wziętych do niewoli czerwoni agresorzy rozstrzeliwali na miejscu (ok. 300 zaginęło bez śladu).

Komentarzy: 0
Data publikacji: 13.09.2025 00:58
Źródło: tysol.pl