Kornelia Wróblewska [.N]: Myślę, że ataku [fekaliami] na moje biuro dokonał ktoś o poglądach LEWICOWYCH
![Kornelia Wróblewska [.N]: Myślę, że ataku [fekaliami] na moje biuro dokonał ktoś o poglądach LEWICOWYCH](https://tysol.pl/storage/files/2026/3/1/d908a1ef-0158-4620-a542-5f61c274c4e8/15158.jpg?p=article_hero_mobile)
- Atak na moje biuro poselskie spowodowany był moją ostatnią działalnością w Sejmie
- przyznaje w rozmowie z "Tygodnikiem Solidarność" Kornelia Wróblewska, posłanka Nowoczesnej.
Do ataku na biuro posłanki doszło prawdopodobnie w piątek lub sobotę w Zamościu przy ul. Ormiańskiej. Szyba jednego z okien została wysmarowana fekaliami.
- Nikogo wówczas nie było w siedzibie, nikomu na szczęście nic się nie stało
- wyjaśnia Wróblewska. I dodaje, że sprawa została już zgłoszona na policje.
- Mundurowi sporządzili notatkę i mają teraz szukać sprawcy, ale na budynku nie było kamery monitoringu miejskiego, więc będzie trudno ustalić tożsamość wandala
- nie ma wątpliwości posłanka Nowoczesnej.
Kornelia Wróblewska mówi nam, że atak prawdopodobnie miał podłoże polityczne. Chodzi jej o ostatnie wydarzenia w Sejmie, gdzie w ub. tygodniu odrzucone został projekty dotyczące prawa aborcyjnego, których jednym z inicjatorów była Nowoczesna.
Wróblewska zagłosowała przeciwko zaostrzeniu przepisów. W drugim głosowaniu - dotyczącym liberalizacji prawa nie wzięła udziału.
- Nie zgadzałam się z dwoma punktami. Pierwszy z nich to aborcja na żądanie do 12 tygodnia ciąży, czyli aborcja trzymiesięcznego dziecka. Dla mnie to jest już dziecko. Drugi dotyczył tego, że 15-letnie dziewczynki mogłyby dokonywać aborcji bez wiedzy opiekuna prawnego
- tłumaczy posłanka.
Jak przyznaje w rozmowie z nami Wróblewska po ostatnich wydarzeniach sejmowych usłyszała wiele przykrych słów od swoich wyborców.
- Oskarżali mnie, że jestem przeciwko kobietom. Mówili, że każe im rodzić niepełnosprawne dzieci. Jednak chyba żadna z tych osób nie przeczytała dokładnie projektów tych ustaw
- relacjonuje Kornelia Wróblewska.
W internecie pojawiły się komentarze, że za atakiem na zamojskie biuro poselskie odpowiedzialni są sympatycy PiS. Sama Wróblewska uważa, że jest wręcz odwrotnie.
- Jeśli prawica jest przeciwna zaostrzaniu przepisów aborcyjnych, to trudno przypuszczać, by ataku dokonał sympatyk PiS-u. Nie chce nikogo oskarżać, ale myślę, że zrobił to ktoś o lewicowych, a może nawet skrajnie lewicowych poglądach
- kwituje Kornelia Wróblewska.
mk

Żona ministra PiS wstąpiła do Nowoczesnej? Lubnauer przyznaje: Spotkałam się z nią i… [WIDEO]

Ryszard Petru wraca do Nowoczesnej
Kulisy spotkania polityków Nowoczesnej z Donaldem Tuskiem. Złożył ważną deklarację
Kiedy bardzo chcesz zabłysnąć, ale zapominasz, z kim jesteś w koalicji. Lubnauer kontra Grabarczyk

Szłapka: "Składamy skargi do WSA ws. braku informacji o wydatkach TVP". Nowoczesna mówi o wydatkach?


