Kompromitacja prokuratorów badających sprawę Amber Gold
10.01.2017 15:37

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Brak wpłaty 22 mln zł podatku dochodowego przez Marcina P., twórcy piramidy finansowej Amber Gold, zdaniem prokuratorów nie stanowiło „naruszenia interesu prywatnego i publicznego”. Przed komisją śledczą do spraw Amber Gold zeznawał Bogusław Michalski, były dyrektor Departamentu Postępowania Przygotowawczego w Prokuraturze Generalnej.
Członkowie komisji zarzucili Prokuratorze Generalnej, którą kierował wówczas prok. Andrzej Seremet, że prowadziła jedynie fikcyjny nadzór nad śledczymi z Gdańska.
Prokuratorzy nie podjęli odpowiednich działań, dzięki którym Marcin P. nie poniósł wówczas konsekwencji.
Bogusław Michalski twierdzi, że nie pamięta zastrzeżeń, które miał ówczesny prokurator generalny względem gdańskich śledczych. - Andrzej Seremet miał zastrzeżenia względem sposobu prowadzenia tej sprawy, mówił o zaniechaniach - mówił Michalski.
Jego daniem możliwości prokuratury były ograniczone.
Prokuratorzy nie podjęli odpowiednich działań, dzięki którym Marcin P. nie poniósł wówczas konsekwencji.
Bogusław Michalski twierdzi, że nie pamięta zastrzeżeń, które miał ówczesny prokurator generalny względem gdańskich śledczych. - Andrzej Seremet miał zastrzeżenia względem sposobu prowadzenia tej sprawy, mówił o zaniechaniach - mówił Michalski.
Jego daniem możliwości prokuratury były ograniczone.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 10.01.2017 15:37