Kłopoty rządu Tuska. Jest zawiadomienie do prokuratury. Chodzi o orzeczenia TK

- Stowarzyszenie „Prawnicy dla Polski” poinformowało o złożeniu 28 października 2026 r. zawiadomienia do prokuratury w sprawie niepublikowania orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego.
- Według organizacji sprawa dotyczy 86 orzeczeń TK, które nie zostały ogłoszone we właściwych dziennikach urzędowych.
- Zawiadomienie dotyczy podejrzenia niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy publicznych, czyli czynu określonego w art. 231 § 1 Kodeksu karnego.
Prawnicy dla Polski kierują zawiadomienie do prokuratury
Stowarzyszenie „Prawnicy dla Polski”, reprezentowane przez prezesa zarządu, sędziego dr. Łukasza Piebiaka, poinformowało w środę, 28 października, o skierowaniu do Prokuratury Okręgowej w Warszawie zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.
Sprawa dotyczy niepublikowania orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego wydanych od 17 kwietnia 2024 r. do 22 września 2026 r.
Jak podaje stowarzyszenie, chodzi łącznie o 86 rozstrzygnięć, które nie zostały ogłoszone we właściwych dziennikach urzędowych.
Organizacja uważa, że zaniechanie publikacji może stanowić niedopełnienie obowiązków przez funkcjonariuszy publicznych i prowadzić do naruszenia interesu publicznego oraz praw obywateli.
Samo złożenie zawiadomienia nie przesądza jednak o popełnieniu przestępstwa. Ocena, czy istnieją podstawy do prowadzenia postępowania karnego i ewentualnego przedstawienia zarzutów, należy do prokuratury.
„Konstytucja nakazuje niezwłoczną publikację orzeczeń”
W opublikowanym stanowisku stowarzyszenie powołuje się na art. 190 ust. 2 Konstytucji RP.
Przepis ten stanowi, że orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego w sprawach wymienionych w art. 188 podlegają niezwłocznemu ogłoszeniu w odpowiednim organie urzędowym.
Zdaniem „Prawników dla Polski” obowiązek ten nie może być uzależniany od politycznej oceny rozstrzygnięć Trybunału.
Nie ma w Konstytucji przepisu, który przyznawałby premierowi prawo do politycznej selekcji orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego
– podkreślono w komunikacie.
Stowarzyszenie wskazuje, że za wydawanie Dziennika Ustaw i Monitora Polskiego odpowiada Prezes Rady Ministrów przy pomocy Rządowego Centrum Legislacji.
W związku z tym organizacja domaga się wyjaśnienia, kto podejmował decyzje dotyczące wstrzymywania publikacji oraz na jakiej podstawie prawnej.
Żądają zabezpieczenia dokumentów KPRM, RCL i Trybunału
W zawiadomieniu – jak informuje stowarzyszenie – zawarto również wnioski o przeprowadzenie czynności dowodowych.
Organizacja chce między innymi zabezpieczenia dokumentacji i korespondencji prowadzonej między Kancelarią Prezesa Rady Ministrów, Rządowym Centrum Legislacji i Trybunałem Konstytucyjnym.
Celem ma być ustalenie, kto odpowiadał za decyzje dotyczące publikacji orzeczeń i czy działania te były podejmowane na polecenie innych osób.
Stowarzyszenie podkreśla, że konsekwencje nieogłaszania rozstrzygnięć TK mogą wykraczać poza spór między instytucjami państwowymi.
Według autorów zawiadomienia brak publikacji może wpływać na sytuację prawną obywateli, których sprawy zależą od skutków konkretnych orzeczeń.
Spór o publikację wyroków TK trwa od 2024 roku
Niepublikowanie orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego jest elementem szerszego sporu o status i funkcjonowanie tej instytucji.
Rząd uzasadniał odmowę ogłaszania części rozstrzygnięć zastrzeżeniami dotyczącymi prawidłowości obsady Trybunału oraz udziału w orzekaniu osób wybranych na wcześniej obsadzone miejsca sędziowskie.
Z kolei przedstawiciele TK i krytycy działań rządu wskazują, że Konstytucja przewiduje obowiązek niezwłocznego ogłaszania orzeczeń, a władza wykonawcza nie może samodzielnie decydować o ich publikacji.
Kwestia ta była również przedmiotem publicznych wypowiedzi prawników. Były prezes Trybunału Konstytucyjnego prof. Andrzej Zoll w rozmowie opublikowanej 26 października wskazywał, że w jego ocenie istnieją podstawy prawne uzasadniające stanowisko rządu, ponieważ problem dotyczy prawidłowości składów orzekających TK.
Odmienne stanowisko prezentują między innymi „Prawnicy dla Polski”, którzy uznają wstrzymywanie publikacji za naruszenie obowiązku konstytucyjnego.
Czy prokuratura zbada odpowiedzialność urzędników?
W swoim komunikacie stowarzyszenie domaga się ustalenia osób odpowiedzialnych za niepublikowanie orzeczeń oraz okoliczności podejmowania decyzji.
Jeśli doszło do przestępstwa, sprawcy muszą ponieść odpowiedzialność karną – bez względu na zajmowane stanowiska
– napisano.
Na obecnym etapie informacja o zawiadomieniu pochodzi od samego stowarzyszenia. Nie oznacza ona jeszcze, że prokuratura wszczęła śledztwo w tej konkretnej sprawie.
Dalszy bieg postępowania będzie zależał od oceny zawiadomienia i materiałów przedstawionych organom ścigania.
Komentarze
Jan Wróbel: TK to dziecko ekipy stanu wojennego

Donald otrzeźwia prawicę

Ojciec zmarłego posła Łukasza Litewki ma pretensje do prokuratury. Padły poważne oskarżenia

Prof. Skrzydlewski o rządzie Tuska: „Nie mógłby powstać, gdyby nie nasza duchowa nędza”

Piotr Duda wsparł przedstawicieli Regionu Podbeskidzie NSZZ "Solidarność" podczas dyżuru przed TK








