„Kasta pozwala patocelebrytom pluć na polski mundur”. Wiceminister nie przebiera w słowach

W poniedziałek Sąd Okręgowy w Warszawie utrzymał w mocy postanowienie sądu I instancji o umorzeniu postępowania przeciwko aktorce Barbarze Kurdej-Szatan, oskarżonej o zniesławienie Straży Granicznej oraz jej funkcjonariuszy.
W grudniu 2022 r. Sąd Rejonowy w Pruszkowie umorzył postępowanie przeciwko oskarżonej Kurdej-Szatan, uznając, że zarzucany jej czyn nie zawiera znamion czynu zabronionego. Postanowienie było nieprawomocne. Prokuratura zaskarżyła wydane postanowienie, domagając się jego uchylenia.
W poniedziałek poinformowano o ostatecznej decyzji w tej sprawie. Sąd Okręgowy w Warszawie utrzymał w mocy wcześniejsze orzeczenie Sądu Rejonowego w Pruszkowie. Oznacza to, że wyrok ws. aktorki jest prawomocny i nie poniesie ona konsekwencji prawnych za opublikowanie wpisu, w którym wulgarnie zaatakowała funkcjonariuszy Straży Granicznej, nazywając ich maszynami bez mózgu i mordercami.
"Ku uciesze Łukaszenki i Putina"
Do sprawy w ostrych słowach odniósł się wiceminister sprawiedliwości Marcin Romanowski.
Sąd Okręgowy w Warszawie utrzymał w mocy postanowienie sądu I instancji o umorzeniu postępowania przeciwko Barbarze Kurdej-Szatan, oskarżonej o zniesławienie Straży Granicznej. Kasta pozwala patocelebrytom pluć na polski mundur. Ku uciesze Łukaszenki i Putina
- gorzko podsumował wiceminister.
Sąd Okręgowy w Warszawie utrzymał w mocy postanowienie sądu I instancji o umorzeniu postępowania przeciwko Barbarze Kurdej-Szatan, oskarżonej o zniesławienie Straży Granicznej. Kasta pozwala patocelebrytom pluć na polski mundur. Ku uciesze Łukaszenki i Putina.
— Marcin Romanowski (@MarRomanowski) February 13, 2023
Komentarze
Obrońca Romanowskiego: Wydanie ENA to rażące naruszenie procedury karnej i konstytucji

Sąd wydał ENA za Romanowskim. Kuriozalne uzasadnienie

Sąd Okręgowy w Warszawie wydał Europejski Nakaz Aresztowania wobec Marcina Romanowskiego
Kryptodyktatura dopadła sędziego Dariusza Łubowskiego

Bruksela wraca do sprawy azylu Romanowskiego. PE naciska na Węgry

