Szukaj
Konto

„Jeżdżę po Polsce i widzę, jak się ludzie cieszą”. Minister zdrowia o sukcesach w resorcie

Jolanta Sobierańska-Grenda
Źródło: pap | Autor: Leszek Szymański | Licencja: umowa licencyjna | Jolanta Sobierańska-Grenda
Minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda przekonuje, że miliardy złotych z KPO już poprawiają sytuację w polskiej ochronie zdrowia. W programie „Graffiti” mówiła o zadowoleniu pacjentów i inwestycjach w szpitalach, choć jednocześnie przyznała, że sytuacja wielu placówek nadal jest bardzo trudna i różni się w zależności od regionu kraju.
Co musisz wiedzieć:
  • Minister twierdzi, że środki z KPO przynoszą „realne korzyści”.
  • Wciąż pojawiają się problemy z zamykaniem oddziałów i odwoływaniem zabiegów.
  • NFZ nadal może potrzebować dodatkowych miliardów złotych.

„Jeżdżę po kraju i widzę, jak się ludzie cieszą”

W rozmowie w programie „Graffiti” minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda została zapytana o swoje wcześniejsze słowa, że „pacjentom już jest lepiej”.

Szefowa resortu przekonywała, że w ochronie zdrowia zachodzą zmiany, które mają poprawić dostęp pacjentów do świadczeń.

Przede wszystkim mamy e-rejestrację, która uwolniła nam terminy. Od 1 lipca będą wchodziły kolejne specjalizacje, w których będzie można się zarejestrować w dogodny sposób, mamy w tej chwili w procedowaniu ustawę o e-zdrowiu

 – mówiła.

Minister wspomniała również o planach dotyczących e-konsyliów oraz skrócenia ścieżki diagnostycznej.

Najwięcej emocji wywołały jednak jej słowa dotyczące pieniędzy z KPO.

Dużo rzeczy się dzieje, są też środki z KPO, które myślę, że dla wszystkich pacjentów trafią już niebawem, a jeżdżę po kraju i widzę, jak się ludzie cieszą (…) że 18 miliardów przynosi realne już korzyści, a zakup sprzętu, inwestycje to łącznie 36 miliardów

– stwierdziła Sobierańska-Grenda.

 

Pytania o realną sytuację pacjentów

Prowadzący rozmowę zwrócił uwagę, że obok optymistycznych deklaracji nadal pojawiają się informacje o problemach w służbie zdrowia. Przywołał również słowa Adriana Zandberga dotyczące trudnej sytuacji pacjentów i szpitali. 

Komu jest lepiej? Tym, którzy dowiadują się, że ich badania albo zabiegi są odwoływane, czy tym, którzy dowiadują się, że zamykane są porodówki?

– pytał Marcin Fijołek.

Minister przyznała, że sytuacja w placówkach ochrony zdrowia jest bardzo nierówna.

Oczywiście jeżdżąc po kraju, jestem i w szpitalach powiatowych, i w szpitalach klinicznych, ponieważ mamy tak duży stopień własności szpitali, że faktycznie tutaj w zależności od tego, gdzie też geograficznie i historycznie szpital jest położony, ta sytuacja jest diametralnie różna

– odpowiedziała.

Dodała również, że wspiera szpitale, które dostosowują swoją działalność do zmian demograficznych i przyszłych potrzeb pacjentów.

 

NFZ nadal może potrzebować miliardów

W dalszej części rozmowy poruszono temat finansowania Narodowego Funduszu Zdrowia. Prowadzący zauważył, że bez dodatkowych pieniędzy trudno będzie mówić o realnej poprawie sytuacji w polskich szpitalach.

Sobierańska-Grenda przypomniała, że budżet NFZ znacząco wzrósł w ostatnich latach. 

Ja myślę, że cieszyliśmy się w 2021 roku, że przekraczamy 100 miliardów złotych w Narodowym Funduszu Zdrowia. Dzisiaj mamy już 220 miliardów w tym roku przeznaczonych

– powiedziała.

Gdy zwrócono uwagę, że mimo to w systemie może brakować około 20 miliardów złotych, minister odparła:

Już w tej chwili nie, już szacujemy, że około 15–16 miliardów będzie nam brakowało.

Szefowa resortu podkreślała jednocześnie, że kluczowe jest racjonalne wydawanie środków przeznaczanych na publiczną ochronę zdrowia.

 

Minister o składce zdrowotnej i nowych rozwiązaniach

Sobierańska-Grenda zadeklarowała również, że popiera zwiększanie finansowania systemu ochrony zdrowia.

Zawsze będę optowała za większymi pieniędzmi dla systemu ochrony zdrowia. Wiemy, że pojawiają się różne projekty na stole tych rozwiązań – składka zdrowotna, nowy podatek, który mógłby być wprowadzony

 – mówiła.

Minister opowiedziała się także za solidarnościową składką zdrowotną i stwierdziła, że potrzebna jest „poważna dyskusja” o grupach uprzywilejowanych, które obecnie płacą niższe składki.

Nie zapominajmy, że w zeszłym roku ponad składkę zdrowotną dołożyliśmy do Narodowego Funduszu Zdrowia ponad 40 miliardów złotych

 – dodała.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 13.05.2026 09:11
Źródło: polsatnews