Szukaj
Konto

„Jest siłowe wejście do siedziby Marszu Niepodległości”. Nagranie!

04.09.2024 11:49
pilne
Źródło: grafika własna
Komentarzy: 0
„PILNE: JEST SIŁOWE WEJŚCIE DO SIEDZIBY MARSZU NIEPODLEGŁOŚCI” – donosi na platformie X były członek Zarządu Stowarzyszenia Marsz Niepodległości Tomasz Kalinowski.

PILNE: POLACY GROMADZĄ SIĘ POD STOWARZYSZENIEM MARSZ NIEPODLEGŁOŚCI UL. STAWKI 4B WARSZAWA

- pisze Kalinowski.

Właśnie wyszedłem z Komendy Głównej Policji w Warszawie, gdzie byłem przesłuchiwany w sprawie Marszu Niepodległości 2018. Prokuratura na 2 miesiace przed #MarszNiepoldeglosci żąda dostępu do nośników danych Stowarzyszenia Marsz Niepodległości. To działania o znamionach inwigilacji.

Prokuratura zapowiedziała siłowe wejście do siedziby Stowarzyszenia Marsz Niepodległości

- informuje na platformie X prezes Bartosz Malewski.

Jest decyzja prokuratury o siłowym wejściu do siedziby Stowarzyszenia Marszu Niepodległości. Razem z prezesem Stowarzyszenia Bartoszem Malewskim jedziemy na miejsce

- potwierdzała prawnik Ordo Iuris Magdalena Majkowska.

Policja w domu Bąkiewicza

W rozmowie z Telewizją Republika Robert Bąkiewicz podał, że przeszukanie dotyczy dokumentów z Marszu Niepodległości w 2018 r. Jak podkreślił, chodzi tu o zemstę polityczną.

To bandyterka. Traktuję to jako zemstę polityczną!

- powiedział.

Chodzi o to, aby dostać się do moich dokumentów, laptopów, telefonu. Więcej nie mogę teraz powiedzieć, tylko tyle, że jest to bandyterka. Policja zachowuje się jednak kulturalnie, nikt tutaj drzwi nie wyważał

- dodał Bąkiewicz.

Tuż przed g. 10 funkcjonariusze opuścili dom Roberta Bąkiewicza w Pruszkowie.

Bąkiewicza: To skandal i zemsta

Jak ustaliła TV Republika i potwierdził to na konferencji sam Bąkiewicz, wydał on funkcjonariuszom wszystkie urządzenia i dokumenty, o które był proszony.

Robert Bąkiewicz ujawnił, że policja szuka człowieka, który niewłaściwie zachował się sześć lat temu na Marszu Niepodległości. Jak podkreślił, chodzi o "jedną osobę spośród grubo ponad pół miliona".

Poza tym, jak dodał Robert Bąkiewicz, nie dostał żadnego powiadomienia o planowanych czynnościach, a całe zajście było traumatyczne dla jego żony i czwórki małych dzieci. Jak zapewnił, będzie rozważał kroki prawne w tej sytuacji.

Robert Bąkiewicz poinformował, że z sygnatury dokumentu, który mu przedstawili funkcjonariusze, wynika, iż śledztwo w tej sprawie wszczęto w tym roku. W jego ramach poszukują człowieka, który "był ubrany jak członek Straży Marszu Niepodległości" i podejrzewa się go o "propagowanie faszyzmu".

Przeszukania nie tylko u Bąkiewicza

Okazało się także, że policja weszła do mieszkań także innych działaczy związanych ze Stowarzyszeniem Marszu Niepodległości. O rewizji w swoim domu poinformował także Mateusz Bożydar Marzoch, asystent wicemarszałka Sejmu Krzysztofa Bosaka.

Dziś o 6:00 rano Policja na polecenie prokuratury zapukała do mojego mieszkania z nakazem przeszukania. Sprawa dotyczy Marszu Niepodległości 2018

- napisał Marzoch na platformie X.

Jak podała TV Republika, policja dokonuje także przeszukania w siedzibie Stowarzyszenia Marsz Niepodległości przy ul. Stawki w Warszawie.

Kim jest Robert Bąkiewicz?

Robert Bąkiewicz jest dziennikarzem, działaczem społecznym, w latach 2017-2023 był prezesem Stowarzyszenia Marsz Niepodległości oraz Stowarzyszenia Roty Niepodległości, jest też założycielem i szefem Straży Narodowej.

Szczególnej popularności przysporzyła mu organizacja corocznego Marszu Niepodległości. Po przejęciu władzy przez koalicję 13 grudnia Bąkiewicz aktywnie sprzeciwia się niezgodnym z procedurami działaniom służb Tuska i otwarcie protestuje przeciwko polityce obecnego rządu.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 04.09.2024 11:49
Źródło: tysol.pl