Szukaj
Konto

Jest decyzja ws. matki, która w kajdankach uczestniczyła w pogrzebie syna

26.06.2025 14:27
Służba Więzienna
Źródło: screen YT
Komentarzy: 0
Według doniesień Polsat News matka zmarłego tragicznie czteromiesięcznego Oskara ma opuścić zakład karny. Kobieta została przywieziona na pogrzeb syna w kajdankach i w stroju więziennym.
Co musisz wiedzieć
  • W czwartek matka zmarłego czteromiesięcznego chłopca ma opuścić zakład karny.
  • Rzecznik Praw Dziecka poinformowała, że kobieta będzie odbywała karę w systemie dozoru elektronicznego.
  • Monika Horna-Cieślak przekazała, że do kobiety ma wrócić także córka.
  • Wcześniej kobieta uczestniczyła w pogrzebie syna w kajdankach i więziennym ubraniu.

 

Matka zmarłego dziecka opuści więzienie?

Według ustaleń Polsat News matka zmarłego czteromiesięcznego Oskara w czwartek ma opuścić zakład karny, w którym do tej pory przebywała. To efekt m.in. działań Rzecznika Praw Dziecka.

Mama dzieci będzie odbywała karę w systemie dozoru elektronicznego. Tym samym dzisiaj będzie mogła opuścić zakład karny

- powiedziała w rozmowie z Polsat News Rzecznik Praw Dziecka Monika Horna-Cieślak. Dodała także, że trwają działania zmierzające do tego, aby córka kobiety wróciła pod jej opiekę. Zaznaczyła jednak, że decyzję w tej sprawie podejmie sąd rodzinny.

Kontrola w Służbie Więziennej

Po emisji poruszającego reportażu programu "Interwencja" stacja Polsat News informuje, że Służba Więzienna zdecydowała o przeprowadzeniu wewnętrznej kontroli dotyczącej skandalicznej sytuacji związanej z doprowadzeniem osadzonej Magdaleny W. na pogrzeb jej syna.

Kobieta została przywieziona na uroczystość w kajdankach, więziennym ubraniu, a także pod wpływem leków uspokajających. Sytuacja wywołała ogromne poruszenie i krytykę opinii publicznej.

Matka w kajdankach na pogrzebie dziecka. Jest ruch Służby Więziennej

Służba Więzienna tłumaczy swoje działania "negatywną prognozą kryminologiczną" wobec Magdaleny W., a także obawami o bezpieczeństwo funkcjonariuszy, w związku z możliwym pojawieniem się na pogrzebie jej konkubenta - mężczyzny poszukiwanego listem gończym. Jak podkreślono, zastosowanie środków przymusu bezpośredniego było zgodne z przepisami, a decyzję podjęto po analizie ryzyka i informacji operacyjnych.

Mimo to dyrektor generalna Służby Więziennej, gen. insp. SW Agnieszka Kulińska, zarządziła pilną kontrolę działań jednostki odpowiedzialnej za konwojowanie osadzonej. Zespół Centralnego Zarządu Służby Więziennej ma sprawdzić, czy użycie kajdanek i brak zmiany ubioru osadzonej były zasadne i zgodne z obowiązującymi procedurami. Sprawdzane będzie również, czy respektowano godność osobistą kobiety oraz wrażliwość sytuacji rodzinnej.

Śmierć dziecka w rodzinie zastępczej

Decyzja o kontroli zapadła po licznych głosach oburzenia, które pojawiły się w mediach i internecie po emisji materiału. Służba Więzienna zapowiada, że po zakończeniu postępowania zostaną wyciągnięte odpowiednie wnioski i ewentualne konsekwencje służbowe.

Postępowanie toczy się w kierunku nieumyślnego spowodowania śmierci, czyli z art. 155 Kodeksu karnego. Prowadzone jest in rem - nikomu nie postawiono zarzutów. Trwają czynności dowodowe. Sekcja zwłok nie wykazała obrażeń mechanicznych ani obecności pokarmu w drogach oddechowych. Wstępnie jako przyczynę zgonu wskazuje się niewydolność krążeniowo-oddechową lub pokarmową. Szczegóły będą znane po zakończeniu badań

- przekazał Remigiusz Krynke z Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 26.06.2025 14:27
Źródło: polsatnews.pl