Jadwiga Emilewicz zostanie ukarana? Znamienne słowa Ryszarda Terleckiego

Portal tvn24.pl napisał w środę, że trzech synów byłej wicepremier Jadwigi Emilewicz wzięło udział w zgrupowaniu narciarskim, w dniach od 2 do 6 stycznia 2020 roku, jak zawodowi sportowcy, choć nie mieli licencji, które do tego uprawniają. Jak podkreślił portal, licencje pojawiły się w wykazie Polskiego Związku Narciarskiego dopiero po tym, gdy dziennikarze tvn24.pl zadali o nie pytania.
Po publikacji portalu tvn24.pl Emilewicz wydała oświadczenie w mediach społecznościowych, w którym zaznaczyła, że jej synowie od 6. roku życia są członkami klubów narciarskich i posiadają licencje narciarskie.
CZYTAJ WIĘCEJ: Polski Związek Narciarski potwierdza: Synowie Jadwigi Emilewicz jeździli bez licencji
Dziś portal tvn24.pl podał jednak informacje, które przekazał im szef komisji licencyjnej Polskiego Związku Narciarskiego. Wynika z nich, że licencje narciarskie dla synów byłej wiceminister zostały wydane dzień po zakończeniu zgrupowania narciarskiego, w którym brali udział, czyli 7 stycznia.
Ryszard Terlecki komentuje
O komentarz do całej sytuacji został poproszony szef klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości Ryszard Terlecki. W krótkiej rozmowie z reporterem TVN24 Radomirem Witem stwierdził, że jest to "bardzo przykre zdarzenie".
Dopytywany przez dziennikarza, co będzie dalej z byłą wicepremier Jadwigą Emilewicz odparł: - Zawieszenie jakieś.
/k
„Szanse na zwycięstwo miałby tylko on”. Terlecki zapytany o kandydata PiS na prezydenta
Szef klubu PiS: Myślę, że atak na Jana Pawła II był planowany

Ryszard Terlecki o zbliżających się wyborach. „Tusk miota się bezradnie…”

Co dalej z ustawą o Sądzie Najwyższym? Ryszard Terlecki zabiera głos

Co z Ziobrą? Koniec wyjazdowego spotkania klubu PiS

