Szukaj
Konto

Ile maksymalnie może żyć człowiek? Naukowcy wskazują granicę 150–190 lat

Proces starzenia. DNA
Źródło: ChatGPT | Autor: ChatGPT. Ilustracja wygenerowana przez AI | Licencja: ChatGPT | Proces starzenia. DNA
Czy człowiek mógłby żyć 150, a nawet 190 lat? Naukowcy analizujący wpływ mutacji DNA na starzenie organizmu przedstawili model matematyczny, który wskazuje możliwe ograniczenia długości ludzkiego życia. Według badaczy nawet wyeliminowanie wielu chorób związanych z wiekiem nie musiałoby oznaczać nieśmiertelności. Wyniki nie wyznaczają jednak ostatecznej granicy życia człowieka, a pytanie o biologiczne możliwości długowieczności pozostaje otwarte.
Co musisz wiedzieć:
  • Naukowcy z Instytutu Skolkowo przedstawili model sugerujący, że długość ludzkiego życia może być ograniczona do około 150–190 lat. Szacunek dotyczy hipotetycznej sytuacji, w której udałoby się wyeliminować najważniejsze choroby związane ze starzeniem.

  • Według badaczy jednym z ograniczeń długowieczności może być stopniowe gromadzenie się mutacji DNA. Szczególne znaczenie mają komórki długo żyjących narządów, takich jak mózg i serce.

  • Artykuł opisuje również badania nad zegarami biologicznymi i próby spowolnienia starzenia. Przedstawia działania firm biotechnologicznych i miliarderów z Doliny Krzemowej oraz pytania o społeczne konsekwencje radykalnego wydłużenia życia.

 

Jaki jest limit długości życia człowieka? Naukowcy oszacowali ograniczenia wynikające z mutacji DNA. Jeśli wierzyć nowym badaniom, przy hipotetycznym wyeliminowaniu innych mechanizmów starzenia, z wyjątkiem mutacji somatycznych, to ludzie i tak nie mogliby żyć dłużej niż do pewnej określonej granicy. Losowe mutacje DNA nadal nawarstwiałyby się w naszych komórkach, aż organizm przestałby funkcjonować.

Tak twierdzi zespół naukowców z Instytutu Nauki i Technologii Skolkowo w Rosji pod wodzą Dymitra Kriukowa. Model wskazuje medianę długości życia wynoszącą około 146–194 lata, nawet po pokonaniu najczęstszych obecne przyczyn zgonów. Byłaby to mniej więcej dwukrotność obecnej przeciętnej długości życia ludzi w krajach rozwiniętych, czyli nie w Rosji.

Warto przypomnieć, że najdłużej żyjącą osobą o zweryfikowanym wieku pozostaje Jeanne Calment, która dożyła 122 lat i 164 dni.

 

Dlaczego nawet pokonanie chorób nie pozwoli na nieśmiertelność?

W artykule opublikowanym w „npj Aging”, badacze piszą o stopniowo gromadzących się w ciągu całego życia w naszym DNA losowych mutacjach. Oznacza to w praktyce, że za każdym razem, gdy komórka się dzieli, w naszym kodzie DNA mogą pojawić się drobne błędy. Organizm radzi sobie z naprawą tych uszkodzeń, ale nie jest w tym perfekcyjny. Z biegiem czasu nienaprawione mutacje kumulują się. Choć większość z nich jest nieszkodliwa, niektóre mogą przyczyniać się do powstawania chorób, takich chociażby jak rak. Jednak nawet gdyby udało się w jakiś sposób zapobiec nowotworom i wszystkim innym chorobom związanym z wiekiem i umieraniem ludzkiego organizmu, mutacje nadal kumulowałyby się, z roku na rok upośledzając funkcjonowanie naszych komórek.

Tak przynajmniej wynika z omawianych badań, w ramach których naukowcy stworzyli model matematyczny, systematycznie określający ilościowo wpływ tempa mutacji DNA na główne narządy organizmu, a następnie wykorzystali te dane do obliczenia długości życia populacji ludzkiej wolnej od chorób typowych dla podeszłego wieku. Wynikiem obliczeń był wspomniany wyżej limit do maksymalnie ok. 190 lat.

Limit ten dotyczy zwłaszcza komórek serca i mózgu, które są w dużej mierze niezastąpione, więc wraz z upływem lat gromadzą coraz więcej mutacji. Zespół odkrył, że to właśnie te długowieczne komórki nakładają najsurowsze ograniczenia na długość życia.

Co wykazało badanie?

Naukowcy nie ustalili nieprzekraczalnej granicy ludzkiego życia. Stworzyli model matematyczny, w którym założono, że udało się wyeliminować inne mechanizmy starzenia, a głównym pozostającym ograniczeniem są mutacje gromadzące się w komórkach organizmu. W takich warunkach model przewiduje medianę długości życia na poziomie około 146–194 lat. Oznacza to, że połowa osób w hipotetycznej populacji żyłaby krócej, a połowa dłużej. Wynik nie dowodzi więc, że człowiek nie może przekroczyć wieku 190 lat.

 

Czy należy wierzyć bezkrytycznie w limit długości życia?

W świecie nauki kwestia, czy same mutacje DNA mogą wyjaśnić proces starzenia, pozostaje kontrowersyjna. Sami naukowcy z zespołu Kriukowa ostrożnie zaznaczają, że ich badania stanowią jedynie część obrazu, a rozwiązanie tego problemu będzie prawdopodobnie wymagało dalszych badań.

Skąd zegar molekularny ma znać datę ludzkiej śmierci?

Niezależnie od wątpliwości, prace nad zegarem, który mógłby wybić godzinę śmierci organizmu, trwają. Wiosną 2026 r. naukowcy Harvard Medical School opracowali nowy czasomierz oparty na aktywności genów. Ma on przewidywać długość życia, choć nie oznacza to, że potrafi dokładnie określić datę zgonu. Jednak, jak twierdzą badacze, opracowana przez nich technika całkiem dobrze radzi sobie z oszacowaniem, na jakim etapie życia prawdopodobnie znajduje się dana osoba lub zwierzę.

Nazwali ten swój mechanizm „zegarem transkryptomicznym”. Jego działanie opiera się na analizie cząsteczek RNA, które przekładają geny na białka, co pozwala ustalić, które geny są aktywne, a które nie. Ponieważ aktywność ta zmienia się wraz z wiekiem, można te dane wykorzystać jako znak rozpoznawczy starzenia.

 

Gdzie jest i czy w ogóle istnieje klucz do nieśmiertelności?

Choć nauka poszukuje limitów długości życia i narzędzi precyzyjnie odmierzających czas do jego końca, to tak naprawdę wielu ma nadzieję, że badania pozwolą znaleźć klucz do długowieczności lub nawet nieśmiertelności biologicznej. Ray Kurzweil, znany futurysta, od dekad głosi, że ludzka nieśmiertelność jest w zasięgu ręki. Zwolennicy tej idei wierzą, że może się ona urzeczywistnić w ciągu najbliższych kilku dekad.

Jeśli tak rzeczywiście miałoby się stać, to musiałoby się to wiązać z radykalnymi zmianami społecznymi, prawnymi i gospodarczymi na świecie. Na przykład - żaden plan emerytalny na świecie nie byłby w stanie utrzymać osoby, gdyby przestała pracować w wieku 65 lat, a potem żyła choćby do 500 lat. Przezwyciężenie krótkiego cyklu ludzkiego życia nie będzie oznaczać raczej wiecznej emerytury. Trzeba byłoby też pracować całe wieki.

 

Skąd w Krzemowej Dolinie obsesja nieśmiertelności?

Choć nic nie wiadomo o przełomie dającym ludziom szansę na życie bez końca, to pojawiają się obawy, że dobro takie jak „nieśmiertelność” dostępne byłoby jedynie dla niewielkiej bogatej i uprzywilejowanej grupy. W książce „Homo Deus” Yuval Noah Harari przedstawia świat, w którym ludzie, ale nie wszyscy, lecz jedynie wąska elita, mogą wreszcie osiągnąć nieśmiertelność, dzięki biotechnologii i inżynierii genetycznej. Dążenia do owej „wieczności dla wybranych” rozpoznać da się w dążeniach bogaczy z Doliny Krzemowej. Wielu miliarderów i firm biotechnologicznych finansuje i prowadzi badania na technikami i lekami mającymi wyeliminować starzenie organizmu.

Utworzona w 2017 roku kalifornijska firma biotechnologiczna o nazwie AgeX Therapeutics stawia sobie za cel spowolnienie starzenia przez wykorzystanie technologii związanej z nieśmiertelnością komórek. Podobnie firma o nazwie CohBar próbuje wykorzystać terapeutyczny potencjał mitochondrialnego DNA do regulacji funkcji biologicznych i kontrolowania procesu obumierania komórek. Założyciele Google, Sergey Brin i Larry Page, sporo zainwestowali w Calico, firmę skupioną na poznaniu i pokonaniu procesu starzenia. Magazyn „Time” pisał o tym już w 2013 roku publikując okładkę ze słowami „Can Google solve Death?” (co ciekawe artykuł ten nie jest już dostępny, ani bezpłatnie, ani za opłatą). Inne znane przykłady wspierania podobnych inicjatyw przez miliarderów to Jeff Bezos z Amazona, Peter Thiel, założyciel PayPala.

Choć entuzjazm poszukiwań „wiecznego życia” chyba nieco przygasł, to Dolina Krzemowa wciąż pełna jest dających do myślenia przykładów. Sam Altman, dyrektor generalny OpenAI (firmy stojącej za ChatGPT), wpatruje się w jasne światło LED podczas porannego sprawdzania e-maili, pości 15 godzin dziennie i przyjmuje metforminę, lek na cukrzycę, którego rzekome właściwości przeciwstarzeniowe pozostają w dużej mierze niesprawdzone u zdrowych ludzi. Peter Thiel w jednym z wywiadów powiedział, że „zajmuje się sprawą parabiozy”, kontrowersyjnym obszarem badań, w którym wykorzystuje się krew młodych osobników do odmładzania starszych zwierząt, a być może pewnego dnia nawet ludzi.

Przypadek Bryana Johnsona - "najzdrowsza osoba na świecie"

Chyba największym kuriozum jest przypadek Bryana Johnsona, który nie jest tak bogaty jak wspomniani wcześniej miliarderzy, ale nadrabia nadaktywnością w mediach społecznościowych. Utrzymuje np., że jego protokół „Blueprint”, połączenie ekstremalnej diety, nieustannych ćwiczeń i snu, dziesiątek suplementów, a nawet terapii genowej, „cofnął jego wiek biologiczny” i to do tego stopnia, że jest on „najzdrowszą osobą na świecie”.

Większość różnych „cudownych specyfików” i sposobów na długowieczność budzi ironiczny uśmiech prawdziwych ekspertów. Jednak statystycznie, ludzie zamożni żyją zwykle dłużej niż biedni. Odpowiedź na pytanie - co pomaga zamożnym ludziom żyć dłużej, znajduje się nie w opisanych wyżej dziwacznych praktykach, ale w tych samych czynnikach, które pomagają żyć dłużej każdemu: niepalenie, lepsza dieta, więcej ruchu, mniejszy stres i lepsza opieka zdrowotna.

 

Czy i kogo dopadnie „nuda nieśmiertelności”?

Prowadzone są badania nad inną opcją osiągnięcia życia wiecznego, znanej jako „cyfrowa nieśmiertelność”, która w różnych definicjach funkcjonuje również jako „osobliwość” i została przedstawiona przez wspomnianego Raya Kurzweila jako alternatywa dla ścieżki biotechnologicznej. Zwolennicy tej koncepcji sądzą, że w przyszłości możliwe byłoby stworzenie wirtualnej wersji nas samych, która mogłaby przetrwać nasze śmiertelne ciała i np. kontaktować się z naszymi bliskimi, potomkami za pośrednictwem komputera.

Niezależnie od tego czy ma to być nieskończone czy też może bardzo długie życie w sensie biologicznym, czy jakaś forma „wieczności cyfrowej”, pozostaje pytanie – po co? Czy nieskoczenie długie życie nie prowadzi do nieskończonej nudy i znużenia.

"Stworzenia wegetujące"

W eseju z 1973 r. pt. „The Makropulos Case: Reflections on the Tedium of Immortality” angielski filozof Bernard Williams pisał, że życie wieczne po pewnym czasie stałoby się niewymownie nudne i okropne. Jak zauważył, potrzebujemy nowych doświadczeń, aby mieć powód do dalszego działania. Nieograniczony czas pozwoliłaby nam przeżyć wszystko czego pragniemy. I co dalej? Brakowałoby nam tego, co Williams nazywa „kategorycznymi” pragnieniami: tzn. pragnieniami, które dają nam powody, by dalej żyć.

Życie pozbawione kategorycznych pragnień, twierdził Williams, przekształciłoby nas w stworzenia wegetujące, bez żadnego wyraźnego celu i powodu do dalszego życia. Williams używa jako przykładu Eliny Makropulos, postaci z opery czeskiego kompozytora Leoša Janáčka. Urodzona w 1585 roku, Elina wypija eliksir, który utrzymuje ją na zawsze przy życiu. Jednak w wieku trzystu lat Elina przeżyła już wszystko, czego pragnęła, a jej życie jest zimne, puste i nudne. Nie ma już po co żyć. Przestaje pić eliksir, uwalniając się od nudy nieśmiertelności.

 

FAQ: Jak długo może żyć człowiek?

  1. Czy istnieje granica długości życia człowieka? Nie ustalono jednej, nieprzekraczalnej granicy ludzkiego życia. Badacze z Instytutu Skolkowo opracowali model matematyczny, który przy określonych założeniach przewiduje medianę długości życia wynoszącą około 146–194 lata. Wynik dotyczy hipotetycznej populacji, w której wyeliminowano inne mechanizmy starzenia, pozostawiając wpływ mutacji DNA. Nie oznacza to, że żadna osoba nie mogłaby żyć dłużej.
  2. Dlaczego nawet pokonanie chorób nie da nieśmiertelności? Przy każdym podziale komórki w DNA mogą pojawić się drobne błędy. Organizm naprawia je, ale nie robi tego idealnie, więc nienaprawione mutacje kumulują się z czasem. Większość jest nieszkodliwa, ale z roku na rok pogarszają one pracę komórek, nawet gdy nie rozwijają się choroby takie jak rak.
  3. Co oznaczałaby nieśmiertelność dla społeczeństwa? Radykalne zmiany społeczne, prawne i gospodarcze. Żaden system emerytalny nie utrzymałby osoby, która przeszłaby na emeryturę w wieku 65 lat i żyła np. 500 lat, więc trzeba by pracować bez końca.
  4. Czy nieśmiertelność będzie dostępna dla wszystkich? Pojawiają się obawy, że skorzystałaby z niej tylko wąska, bogata elita. Yuval Noah Harari opisuje taki scenariusz w książce „Homo Deus”.
  5. Co to jest „cyfrowa nieśmiertelność”? To alternatywa dla ścieżki biotechnologicznej, przedstawiona przez Raya Kurzweila. Zakłada stworzenie wirtualnej wersji człowieka, która mogłaby funkcjonować tak długo jak długo istnieje nośnik.

 

Źródła:

https://www.nature.com/articles/s41514-026-00421-6

https://www.nature.com/articles/s41586-026-10542-3

https://www.cambridge.org/core/books/abs/problems-of-the-self/makropulos-case-reflections-on-the-tedium-of-immortality/9180185912980E017EE675254B2F4169

[Autor, Mirosław Usidus jest popularyzotorem nauki i byłym redaktorem naczelnym Młodego Technika]

[Tytuł, lead, sekcja "Co musisz wiedzieć" i niektóre śródtytuły od Redakcji]

Komentarzy: 0
Data publikacji: 10.10.2026 15:59
Źródło: npj Aging/ Nature/ HMS/ NIH/ GWR/ Bernard Williams, „The Makropulos Case”