Szukaj
Konto

Gwałtowne zamieszki we Włoszech: Ponad 100 policjantów rannych. Meloni zwołuje pilne posiedzenie

Stłuczona szyba, policjant w tle
Źródło: PAP/EPA | Autor: MATTEO CORNER | Licencja: Umowa licencyjna | Zniszczenia po zamieszkach w Mediolanie
Przez ostatnie dwa dni Mediolan był areną starć demonstrantów z policją. W centrum miasta doszło do plądrowania sklepów, niszczenia radiowozów i podpalania barykad. Rannych zostało ponad 100 funkcjonariuszy, a służby zatrzymały ponad 200 osób. W związku z wydarzeniami premier Giorgia Meloni zwołała pilne posiedzenie komitetu do spraw porządku publicznego.
Co musisz wiedzieć:
  • W Mediolanie doszło do gwałtownych zamieszek podczas weekendowych protestów przeciwko rosnącym kosztom życia. Demonstranci plądrowali sklepy, niszczyli radiowozy, podpalali barykady i atakowali policjantów.
  • W wyniku dwudniowych starć rannych zostało ponad 100 funkcjonariuszy, a służby zatrzymały ponad 200 osób. Wśród zatrzymanych w niedzielę około 80 proc. stanowili nieletni.
  • Premier Włoch Giorgia Meloni zwołała na poniedziałek pilne posiedzenie komitetu do spraw porządku publicznego.
  • Do poważnych zamieszek dochodzi również we Francji, gdzie kraj pogrążony jest w chaosie. Protesty przeciwko rosnącym kosztom życia odbyły się także w Portugalii.

Zamieszki we Włoszech. Mediolan areną gwałtownych starć

Weekendowe protesty przeciwko rosnącym kosztom życia przerodziły się w Mediolanie w poważne zamieszki. W sobotę i niedzielę (17–18 października) na ulicach stolicy Lombardii dochodziło do konfrontacji z policją, aktów wandalizmu oraz grabieży.

Najbardziej niebezpieczna sytuacja panowała w centrum miasta, w okolicach Piazza Duomo, czyli placu przed słynną mediolańską katedrą. W sobotę po zakończeniu pochodu część uczestników demonstracji podzieliła się na mniejsze grupy. W stronę funkcjonariuszy zaczęły lecieć kamienie, butelki, barierki i petardy.

Policja odpowiedziała użyciem gazu łzawiącego. W rejonie starć pojawiły się prowizoryczne barykady, a na jednej z nich podpalono przedmioty wyniesione z okolicznych lokali gastronomicznych. Do ugaszenia ognia konieczne było wykorzystanie armatki wodnej.

Uczestnicy zamieszek uszkodzili również policyjne pojazdy. Według doniesień włoskich mediów splądrowany został także samochód karabinierów.

Ponad 200 zatrzymanych. Większość to nieletni

W niedzielę sytuacja ponownie stała się napięta. Na ulice Mediolanu wyszły kolejne grupy młodych ludzi. Według lokalnych mediów w rejonie Piazza Duomo pojawiło się około 2 tys. osób. Pomimo wzmożonej obecności sił porządkowych doszło do kolejnych incydentów. Funkcjonariusze byli atakowani kamieniami i butelkami, a w centrum miasta splądrowano kilka sklepów.

Bilans dwóch dni zamieszek jest poważny:

  • Ponad 200 osób zostało zatrzymanych przez policję.
  • Ponad 100 funkcjonariuszy odniosło obrażenia.
  • Około 20 uczestników protestów zostało rannych.
  • Wśród osób zatrzymanych w niedzielę około 80 proc. stanowili nieletni.

Tylko w niedzielę służby zatrzymały około 160 osób. Dzień wcześniej w ręce policji trafiło około 50 uczestników zajść.

 

Premier Giorgia Meloni reaguje

Wydarzenia w Mediolanie wywołały reakcję włoskich władz. Premier Giorgia Meloni zwołała na poniedziałek pilne posiedzenie komitetu do spraw porządku publicznego.

Protesty we Francji

Gwałtowne protesty we Włoszech zbiegły się z demonstracjami przeciwko wysokim kosztom życia w innych państwach europejskich, w tym we Francji i Portugalii.

We Francji sobotnie demonstracje przeciwko rosnącym kosztom życia przerodziły się w gwałtowne rozruchy. Dochodziło do ataków na budynki publiczne, plądrowania sklepów i niszczenia punktów handlowych. Starcia z policją oraz próby grabieży odnotowano również w niedzielę w Paryżu i Marsylii.

Skala zniszczeń jest ogromna. Jak przekazał w rozmowie z „Le Monde” prezes CCI France, organizacji zrzeszającej francuskie izby handlowo-przemysłowe, ponad 2 tys. przedsiębiorstw zostało bezpośrednio dotkniętych aktami przemocy. Straty oszacowano na setki milionów euro. Według informacji przekazanych przez ministra spraw wewnętrznych w niedzielę i w nocy w samym Paryżu zatrzymano 350 osób.

Po weekendzie gwałtownych zamieszek we Francji minister spraw wewnętrznych Laurent Nunez zdecydował się złożyć rezygnację. Prezydent Emmanuel Macron nie przyjął jednak jego dymisji, uznając, że w obliczu kryzysu konieczne jest zachowanie ciągłości dowodzenia policją i służbami bezpieczeństwa. Pałac Elizejski poinformował w poniedziałek, że prezydent polecił ministrowi wyjaśnienie błędów popełnionych przed demonstracjami. Chodzi przede wszystkim o niewłaściwą ocenę zagrożenia i niedoszacowanie skali możliwych rozruchów. 

Protesty w Portugalii

Kilkadziesiąt tysięcy osób wzięło w sobotę udział w największych miastach Portugalii w protestach przeciwko rosnącym kosztom życia, w szczególności wysokim cenom wynajmu mieszkań. Największy protest odbył się po południu w centrum Lizbony z inicjatywy największej centrali związkowej kraju CGTP. W wydarzeniu uczestniczyło kilkadziesiąt tysięcy osób.

„Życie jest za drogie!”, „Podnieście pensje!”, „Płace sprawiedliwe dla wszystkich!”

– skandowali protestujący na ulicach portugalskiej stolicy.

Poza Lizboną odbyły się mniejsze protesty z udziałem kilku tysięcy osób w Porto, Coimbrze oraz w maderskim Funchal.

Wieczorem manifestanci na lizbońskim placu Rossio oraz na placu Jana I Dobrego w Porto rozpoczęli rozbijanie namiotów. Policja przekazała, że w żadnym z tych miejsc demonstranci nie otrzymali pozwolenia na tworzenie koczowisk. 

Protest w Porto prowadzony jest od ponad tygodnia w centrum miasta. W czwartek policja użyła tam siły, aby usunąć z zajmowanego przez manifestantów placu namioty. W konfrontacji z funkcjonariuszami rannych zostało około 40 osób.

W ciągu ostatniego roku ceny żywności i paliw wzrosły w Portugalii średnio o 15 proc., głównie z powodu kryzysu na Bliskim Wschodzie. Doszło również do ponad 10-procentowego wzrostu cen wynajmu mieszkań.

Najwięcej za wynajem trzeba zapłacić w głównych miastach Portugalii: Lizbonie i Porto, gdzie średnio cena za metr kwadratowy wynajmowanego mieszkania oscyluje na poziomie 18–25 euro.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 19.10.2026 14:07
Źródło: PAP/ bbc.com / opracowanie własne