Grzegorz J. „Bob Denard” Kałuża: Katowice – miasto nieznane
29.08.2019 22:44

Komentarzy: 0
Udostępnij:
W tym roku, z okazji 100-lecia Powstań Śląskich, uroczystości Święta Wojska Polskiego odbyły się w Katowicach. Większość Polaków z innych regionów kraju o Katowicach i całym Górnym Śląsku wie niewiele. Nie jesteśmy Częstochową, aby szły do nas pielgrzymki, nie jesteśmy atrakcją turystyczną, jak Kraków czy Zakopane, aby przyjeżdżały szkolne wycieczki. Jeśli ktokolwiek bywa na Śląsku w celach zawodowych, to zna tylko kilka miejsc, hoteli, sal konferencyjnych. Wiele osób zna katowicki „Spodek”, halę widowiskowo-sportową, gdzie bywają mistrzostwa Europy, a nawet rozgrywki rangi światowej.
Czy ktoś jednak słyszał o ikonie Matki Boskiej Boguckiej, niemal tak długo czczonej w dzielnicy Bogucice, jak obraz z Jasnej Góry? Czy ktoś wie, że po drugiej stronie ulicy stoi rodzinny dom najsłynniejszego polskiego himalaisty Jerzego Kukuczki? Takich fascynujących miejsc jest tu więcej. Miasto powstało z uprzemysłowionych gmin wiejskich 3 lata po Powstaniu Styczniowym w zaborze rosyjskim. Jego niemieccy założyciele, niczym na Dzikim Zachodzie, zaczęli od zabiegów o stację kolejową. Z czasów pruskich powodem do lokalnej dumy może być noblistka Maria Goeppert-Mayer, wybitny fizyk nuklearny, naukowiec amerykańskich uczelni. Za to postacią groteskową był pierwszy burmistrz Louis Diebel, słynny z tego, że ukradł kasę miasta i uciekł do USA. Ujęty w Bostonie i wydany władzom pruskim, siedział w areszcie, którego budowę rozpoczął jako burmistrz :)
Katowice, obok Gdyni i Warszawy, były najsilniej rozbudowywanym miastem przedwojennej Polski. Powstał tu drugi polski wysokościowiec, katowicki Drapacz Chmur. Jego stalowy szkielet to dzieło słynnego profesora Stefana Bryły, światowego pioniera konstrukcji spawanych, zamordowanego przez Niemców w publicznej egzekucji w okupowanej Warszawie. Katowicki wieżowiec to młodszy i nowocześniejszy brat warszawskiego Prudentialu. Wcześniej powstał także największy gmach państwowy II RP - Śląski Urząd Wojewódzki, mieszczący także Sejm Śląski z imponującą salą obrad, na której wzorowali się twórcy Sejmu na Wiejskiej. Przed nim stoi kolejny katowicki ewenement - jedyny ocalony przedwojenny pomnik Józefa Piłsudskiego. Ufundowany przez ówczesnych mieszkańców Śląska, przetrwał lata wojny i dekady komunizmu w Chorwacji, w muzeum autora Antuna Augustincića.
Pamiątką nam współczesną jest pomnik bohaterskich górników kopalni "Wujek", ofiar zbrodniczej junty Jaruzelskiego, stojący przed kopalnią. Niewielu wie, że kopalnia ta jest otoczona osiedlami i znajduje się blisko centrum miasta.
W Katowicach jest siedziba Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia, wraz z jej wspaniałą, nową salą koncertową. Nic w tym dziwnego - Śląsk to swoiste imperium muzyczne w liczbie zawodowych muzyków, zespołów i jakości kształcenia w tej dziedzinie. W Katowicach żyli dwaj spośród najsłynniejszych polskich kompozytorów. Wojciecha Kilara spotykałem na koncertach i w tramwajach, a Henryk Mikołaj Górecki był mieszkańcem mojej parafii, spotykałem go w kościele. O pasji Ślązaków do muzyki świadczy też to, że katowicki plac Karola Miarki poznajemy po... pomniku Moniuszki, ufundowanym przez miejscowych śpiewaków :)
Jest to więc miasto znacznie ciekawsze niż tradycyjny obraz centrum ciężkiego przemysłu, bez zabytków i wspomnień. Jest też stolicą województwa, gdzie mieszka ponad dwukrotnie więcej obywateli Rzeczpospolitej niż w Warszawie. Tyle, ile ma ludność Litwy. Ludzie ci są więc nadal zdziwieni, że dla lidera opozycji, pana Schetyny, oraz dla "Gazety Wyborczej" pana Michnika ("Adam, pozdrów brata!"), Katowice są niegodne defilady w dniu Święta Wojska Polskiego. Widocznie te 13 proc. polskich wyborców nie jest cenione przez partie totalnej opozycji i ich zaplecze. Jakoś to przeżyjemy :)
Grzegorz J. "Bob Denard" Kałuża

Katowice, obok Gdyni i Warszawy, były najsilniej rozbudowywanym miastem przedwojennej Polski. Powstał tu drugi polski wysokościowiec, katowicki Drapacz Chmur. Jego stalowy szkielet to dzieło słynnego profesora Stefana Bryły, światowego pioniera konstrukcji spawanych, zamordowanego przez Niemców w publicznej egzekucji w okupowanej Warszawie. Katowicki wieżowiec to młodszy i nowocześniejszy brat warszawskiego Prudentialu. Wcześniej powstał także największy gmach państwowy II RP - Śląski Urząd Wojewódzki, mieszczący także Sejm Śląski z imponującą salą obrad, na której wzorowali się twórcy Sejmu na Wiejskiej. Przed nim stoi kolejny katowicki ewenement - jedyny ocalony przedwojenny pomnik Józefa Piłsudskiego. Ufundowany przez ówczesnych mieszkańców Śląska, przetrwał lata wojny i dekady komunizmu w Chorwacji, w muzeum autora Antuna Augustincića.
Pamiątką nam współczesną jest pomnik bohaterskich górników kopalni "Wujek", ofiar zbrodniczej junty Jaruzelskiego, stojący przed kopalnią. Niewielu wie, że kopalnia ta jest otoczona osiedlami i znajduje się blisko centrum miasta.
W Katowicach jest siedziba Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia, wraz z jej wspaniałą, nową salą koncertową. Nic w tym dziwnego - Śląsk to swoiste imperium muzyczne w liczbie zawodowych muzyków, zespołów i jakości kształcenia w tej dziedzinie. W Katowicach żyli dwaj spośród najsłynniejszych polskich kompozytorów. Wojciecha Kilara spotykałem na koncertach i w tramwajach, a Henryk Mikołaj Górecki był mieszkańcem mojej parafii, spotykałem go w kościele. O pasji Ślązaków do muzyki świadczy też to, że katowicki plac Karola Miarki poznajemy po... pomniku Moniuszki, ufundowanym przez miejscowych śpiewaków :)
Jest to więc miasto znacznie ciekawsze niż tradycyjny obraz centrum ciężkiego przemysłu, bez zabytków i wspomnień. Jest też stolicą województwa, gdzie mieszka ponad dwukrotnie więcej obywateli Rzeczpospolitej niż w Warszawie. Tyle, ile ma ludność Litwy. Ludzie ci są więc nadal zdziwieni, że dla lidera opozycji, pana Schetyny, oraz dla "Gazety Wyborczej" pana Michnika ("Adam, pozdrów brata!"), Katowice są niegodne defilady w dniu Święta Wojska Polskiego. Widocznie te 13 proc. polskich wyborców nie jest cenione przez partie totalnej opozycji i ich zaplecze. Jakoś to przeżyjemy :)
Grzegorz J. "Bob Denard" Kałuża


Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Tagi
Data publikacji: 29.08.2019 22:44
Michał Ossowski: Dziękuję za wspólną drogę z "Tygodnikiem Solidarność"
25.02.2026 15:35

Komentarzy: 0
Drogie Czytelniczki, drodzy Czytelnicy i Przyjaciele „Tygodnika Solidarność”,
są takie momenty w życiu człowieka, kiedy warto na chwilę zatrzymać się w biegu codzienności i spojrzeć na drogę, którą przeszło się razem z innymi. Dla mnie takim momentem jest ten tekst. Szczególny także dlatego, że w tym roku „Tygodnik Solidarność” obchodzi swoje 45-lecie. To piękny jubileusz pisma, które od samego początku było czymś więcej niż tylko gazetą: było głosem wolności, ludzi pracy, godności i wspólnoty. I dziś, po tylu latach, widać wyraźnie, że ta tradycja nie jest zamkniętym rozdziałem, lecz zobowiązaniem, by solidarnościowe media dalej się rozwijały i odpowiadały na wyzwania współczesności.
Czytaj więcej
Rafał Woś nowym redaktorem naczelnym „Tygodnika Solidarność”
25.02.2026 15:05
Prawie milion bezrobotnych! „Tygodnik Solidarność” o fali zwolnień i polityce bierności rządu
23.02.2026 19:01

Komentarzy: 0
Rząd Donalda Tuska ogłosił rok 2026 „rokiem przyspieszenia”, jednak najnowsze dane gospodarcze pokazują, że jedyne, co gwałtownie przyspiesza, to wzrost bezrobocia. Liczba Polaków bez pracy niebezpiecznie zbliża się do miliona, a fala zwolnień grupowych przetacza się przez kolejne branże. Najnowszy „Tygodnik Solidarność” (08/2026) szczegółowo analizuje przyczyny tego alarmującego zjawiska, wskazując na bierność rządu i destrukcyjne skutki unijnej polityki klimatycznej.
Czytaj więcej
Komunikat dla mieszkańców woj. śląskiego
22.02.2026 13:49
Kto nam wmawia antyamerykanizm? - nowy "Tygodnik Solidarność"
16.02.2026 19:01

Komentarzy: 0
W najnowszym numerze „Tygodnika Solidarność” nr 07/2026 na tapet bierzemy narastający antyamerykanizm w Polsce. W czasach, gdy sojusz z USA jest fundamentem naszego bezpieczeństwa, a postać Donalda Trumpa budzi skrajne emocje, analizujemy, kto próbuje zasiać niechęć do naszego kluczowego sojusznika i czy te działania służą polskiej racji stanu. To jednak nie wszystko – w numerze przyglądamy się kulisom walki o przywództwo w Prawie i Sprawiedliwości i podsumowujemy pierwsze półrocze prezydentury Karola Nawrockiego.
Czytaj więcej

