Gorąco w Sejmie. PiS chce odwołania ważnego ministra Tuska

- We wtorek w Sejmie rozpoczęła się debata nad wnioskiem o wotum nieufności dla ministra finansów i gospodarki Andrzeja Domańskiego.
- Posłowie PiS zarzucają Domańskiemu doprowadzenie finansów publicznych na skraj katastrofy. Suma deficytów budżetowych z czterech kolejnych budżetów ma przekroczyć 1 bln zł.
- Wiceminister finansów Hanna Majszczyk odpiera zarzuty opozycji, wskazując, że na obecny stan finansów publicznych wpływają również zobowiązania z poprzednich lat, wysoka inflacja oraz rosnące wydatki na emerytury i renty.
- Głosowanie nad odwołaniem ministra ma odbyć się jeszcze we wtorek.
Finanse publiczne na skraju katastrofy?
Posłowie PiS zarzucają ministrowi Andrzejowi Domańskiemu, że doprowadził finanse publiczne prawie do katastrofy. Podczas posiedzenia sejmowej komisji finansów, która negatywnie zaopiniowała wniosek o wotum nieufności, poseł Zbigniew Kuźmiuk stwierdził, że zastrzeżenia wnioskodawców budzi m.in. poziom deficytów budżetowych, zapisanych w kolejnych budżetach, łącznie z projektem budżetu na 2027.
- Te 4 budżety z gigantycznymi deficytami sprawiły, że sama suma deficytów budżetowych przekroczy kwotę 1 bln zł, a dług publiczny związany realizacją tych deficytów wyniesie 1,4 bln zł. Dla porównania – dług publiczny, wygenerowany przez wszystkie rządy od roku 1990 do 2023, wyniósł 1,7 bln zł – mówił podczas komisji Kuźmiuk.
Przedstawiciele PiS zarzucali także, że Domański nie był w stanie realizować zaplanowanych przez siebie dochodów budżetu w każdym roku, odkąd objął funkcję szefa MF.
Wiceminister odpowiada
Wiceminister finansów Hanna Majszczyk, która podczas posiedzenia komisji odpowiadała na zarzuty posłów opozycji, zwróciła uwagę, że na stan finansów publicznych wpłynęły wydarzenia z wielu lat. Wskazała, że wykupy długu zaciągniętego m.in. przez fundusz covidowy w latach 2024-2026 sięgnęły prawie 2 pkt proc., czyli prawie 80 mld zł. Dodała, że na poziom długu publicznego wpłynęły również wydarzenia z lat poprzednich.
- Wysokie poziomy inflacji w poprzednich latach – które w niektórych okresach pozwalały na wyrastanie z długu – prowadziły do wysokich waloryzacji rent i emerytur, które na stałe weszły do bazy wydatkowej państwa. Jako przykład można wskazać, że w 2022 r. poziom niezbilansowania wydatków w ZUS i KRUS wynosił ponad 60 mld zł, a brak zbilansowania jest na poziomie 120 mld zł. O tyle musi być zwiększony dług, aby te wydatki pokryć – powiedziała wiceszefowa MF.
Zwróciła też uwagę, iż na poziom dochodów budżetowych wpłynęła dezinflacja, do której doszło od 2024 r. (PAP)
Komentarze
Pary jednopłciowe z takimi samymi prawami podatkowymi. Domański podpisał interpretację

Sześć partii w Sejmie, KO przed PiS, ale bez szans na większość. Zobacz najnowszy sondaż

EBC znów podniósł stopy. Rzońca ostrzega: Pożyczka SAFE jest droższa

Andrzej Bobola i Objawienia MB Gietrzwałdzkiej patronami roku 2027

Ostre słowa Bosaka po wyborze Horały: Rozwój Plus dał się skusić i wykorzystać







