[Felieton "TS"] Waldemar Biniecki: Polityka amerykańskich uniwersytetów a sprawa polska

Postmodernistyczna polityka amerykańskich uniwersytetów wpływa na ograniczenie roli amerykańskiej humanistyki. Istotą awansu profesorów jest zdobywanie przez nich grantów naukowych. Istotna jednak większość działalności w oparciu o zewnętrzne granty odbywa się w obszarach nauk ścisłych.
Wpływa to na ciągłą minimalizację amerykańskiej humanistyki i doprowadza do naturalnego wygaszania setek pozycji w amerykańskiej akademii. Odbywa się to w bardzo cyniczny sposób. Jeżeli wykładany przedmiot staje się niedochodowy, to znaczy nie ma wystarczającej liczby studentów, następuje jego wygaszenie, a profesor, który uczył tego przedmiotu, zostaje zwolniony. Tysiące profesorów przechodzi w tym okresie na emerytury, jednak na pozycje humanistów nie zatrudnia się nowych profesorów, pozwalając na wygaszenie etatu. Powoduje to pozorne oszczędności, lecz niedługo w Stanach Zjednoczonych nie będzie nikogo, kto na przykład będzie uczył historii lub języków obcych. I tutaj dotykamy sprawy polskiej. Poprzez szereg lat na amerykańskich uniwersytetach istniała spora grupa polskich profesorów oraz profesorów Amerykanów polskiego pochodzenia, którzy profesjonalnie zajmowali się polską historią, politologią, kulturą oraz językiem polskim.
W gronie tym należy wymienić prof. Annę Ciencialę, która pierwsza w USA napisała naukowy artykuł o Katyniu. Są to także znani mi osobiście: prof. Gromada, prof. Pula, prof. Biskupski, prof. Pienkos, prof. Pease, prof. Mikoś czy nieodżałowany prof. Radziłowski i wielu, wielu innych. Większość, których wymieniłem, to emeryci lub Ci, którzy odeszli do domu Ojca, ale pozostali ciągle aktywnie organizują życie intelektualne w Stanach Zjednoczonych, przy minimalnym zainteresowaniu warszawskiego salonu i polskich instytucji. Już wkrótce zabraknie polskiej narracji na amerykańskich uniwersytetach. Pozostaje jeszcze grupa profesorów nauk ścigłych, ale oprócz Fundacji Kościuszkowskiej nikt z nimi nie pracuje, aby ta propolska narracja ciągle żyła w Stanach Zjednoczonych. Na tę skomplikowaną sytuację nakłada się fatalna kondycja finansowa mediów polonijnych, których z roku na rok ubywa coraz więcej. Od wielu lat nikt nikomu w mediach polonijnych nie płaci, każda redakcja zabiega o darmowe teksty lub zręcznie podrasowuje przedruki. Bez intelektualnego zaplecza Polonii, czyli profesorów i mediów polonijnych, polska narracja nie przetrwa długo. Wiele innych krajów broni się przed marginalizacją ich znaczenia poprzez powoływanie instytutów funkcjonujących w murach uniwersytetów. Do nich można zaliczyć Instytut Goethego lub liczne Instytuty Konfucjańskie. Rola Polski jest jednak systematycznie wygaszana, pomimo ostatniego ożywienia politycznego. Polskie katedry na amerykańskich uniwersytetach oraz polskie media w USA potrzebują natychmiastowego wsparcia i pomocy polskiego rządu. Podobnie sprawa wygląda z pozostałymi profesorami nauk ścisłych i medycznych, którzy potrzebują przede wszystkim działań integracyjnych. Nauczmy się przede wszystkim pracy z naukowcami zza granicy. XIX-wieczna mentalność urzędnicza tutaj nie pomoże. W Warszawie dominuje mechanizm biurka i ukłonów, a to na amerykańskich naukowców polskiego pochodzenia działa odstraszająco.
Waldemar Biniecki
Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (06/2019) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.
W gronie tym należy wymienić prof. Annę Ciencialę, która pierwsza w USA napisała naukowy artykuł o Katyniu. Są to także znani mi osobiście: prof. Gromada, prof. Pula, prof. Biskupski, prof. Pienkos, prof. Pease, prof. Mikoś czy nieodżałowany prof. Radziłowski i wielu, wielu innych. Większość, których wymieniłem, to emeryci lub Ci, którzy odeszli do domu Ojca, ale pozostali ciągle aktywnie organizują życie intelektualne w Stanach Zjednoczonych, przy minimalnym zainteresowaniu warszawskiego salonu i polskich instytucji. Już wkrótce zabraknie polskiej narracji na amerykańskich uniwersytetach. Pozostaje jeszcze grupa profesorów nauk ścigłych, ale oprócz Fundacji Kościuszkowskiej nikt z nimi nie pracuje, aby ta propolska narracja ciągle żyła w Stanach Zjednoczonych. Na tę skomplikowaną sytuację nakłada się fatalna kondycja finansowa mediów polonijnych, których z roku na rok ubywa coraz więcej. Od wielu lat nikt nikomu w mediach polonijnych nie płaci, każda redakcja zabiega o darmowe teksty lub zręcznie podrasowuje przedruki. Bez intelektualnego zaplecza Polonii, czyli profesorów i mediów polonijnych, polska narracja nie przetrwa długo. Wiele innych krajów broni się przed marginalizacją ich znaczenia poprzez powoływanie instytutów funkcjonujących w murach uniwersytetów. Do nich można zaliczyć Instytut Goethego lub liczne Instytuty Konfucjańskie. Rola Polski jest jednak systematycznie wygaszana, pomimo ostatniego ożywienia politycznego. Polskie katedry na amerykańskich uniwersytetach oraz polskie media w USA potrzebują natychmiastowego wsparcia i pomocy polskiego rządu. Podobnie sprawa wygląda z pozostałymi profesorami nauk ścisłych i medycznych, którzy potrzebują przede wszystkim działań integracyjnych. Nauczmy się przede wszystkim pracy z naukowcami zza granicy. XIX-wieczna mentalność urzędnicza tutaj nie pomoże. W Warszawie dominuje mechanizm biurka i ukłonów, a to na amerykańskich naukowców polskiego pochodzenia działa odstraszająco.
Waldemar Biniecki
Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (06/2019) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Data publikacji: 06.02.2019 22:50
Komentarze
Bielan o kulisach spotkania z Trumpem. „Tusk jest persona non grata w Białym Domu”
02.10.2026 11:44

Komentarzy: 0
Adam Bielan, europoseł Prawa i Sprawiedliwości, w piątkowej „Rozmowie o 7:00” w Radiu RMF24 mówił o relacjach polskich władz z administracją Donalda Trumpa, kulisach spotkania Władysława Kosiniaka-Kamysza z amerykańskim prezydentem oraz przyszłości obecności wojsk USA w Polsce. Polityk ponownie przedstawił również swoją ocenę relacji premiera Donalda Tuska z Białym Domem.
Czytaj więcej
Europejski system bezpieczeństwa bez USA? „Bardzo niebezpieczna opcja”
01.10.2026 22:31

Komentarzy: 0
Budowa europejskiego systemu bezpieczeństwa bez udziału Stanów Zjednoczonych byłaby „bardzo niebezpieczną” opcją – ocenił Kyryło Budanow, szef Biura Prezydenta Ukrainy. W rozmowie z Euronews mówił również o przyszłej współpracy obronnej Ukrainy z państwami europejskimi, nowych systemach zwalczania rosyjskich dronów oraz możliwości uruchamiania wspólnej produkcji uzbrojenia.
Czytaj więcej
Donald Trump zabrał głos w sprawie bazy w Polsce
01.10.2026 19:14
Stała obecność wojsk USA w Polsce? Pentagon przekazał nowe informacje
29.09.2026 21:23
Karol Gac: Polska zapleczem logistycznym wojsk USA w Europie
29.09.2026 06:00

Komentarzy: 0
Nieco ponad dziesięć lat temu obecność amerykańskich żołnierzy w Polsce była jednym z najważniejszych tematów naszej polityki bezpieczeństwa oraz celem, który połączył większość sił politycznych. Zabiegaliśmy o to, aby przyjeżdżali częściej, pozostawali dłużej, ćwiczyli z polskimi żołnierzami i traktowali nasz kraj nie tylko jako sojusznika na papierze, lecz również jako istotny punkt na wojskowej mapie Europy. Dziś jesteśmy o krok od tego, aby w naszym kraju powstała stała baza amerykańska.
Czytaj więcej

