[Felieton "TS"] Karol Gac: Polska dzielnicowa
![[Felieton "TS"] Karol Gac: Polska dzielnicowa](https://tysol.pl/storage/files/2026/3/1/8047366c-f72e-400f-9393-0f5a5ffbd332/33528.jpg?p=article_hero_mobile)
W czasach rządów koalicji Platformy Obywatelskiej z Polskim Stronnictwem Ludowym przyjęto założenie, że Polska powinna rozwijać się w modelu polaryzacyjno-dyfuzyjnym. Chodziło o to, by w centrum ustawić największe metropolie, które z kolei miały napędzać resztę kraju. Tyle oczywiście teorii. W praktyce mogliśmy obserwować „zwijanie się” państwa w wielu aspektach. Teraz radykalną decentralizację proponują samorządowcy związani z opozycją. Po co?
W strategii PO uznano, że szansa biedniejszych obszarów polegała przede wszystkim na uczestniczeniu w sukcesie najsilniejszych regionów. W efekcie najwięcej uwagi poświęcano metropoliom, co odbiło się niekorzystnie na pozostałych obszarach. Wystarczy przypomnieć wycofywanie się państwa z kolejnych dziedzin: likwidację posterunków policji, placówek pocztowych czy komunikacji publicznej. W ten sposób zaczęły powstawać pewnego rodzaju wyspy. A reszta? Tym się za bardzo nie przejmowano.
4 czerwca, podczas obchodów 30. rocznicy częściowo wolnych wyborów, samorządowcy związani z Platformą Obywatelską podpisali deklarację "Samorządna Rzeczpospolita". Dokument ciekawy, bo prezentujący spojrzenie polityków związanych z opozycją na przyszły kształt państwa. Jaki obraz się z niego wyłania? Zdecydowanie niepokojący.
Samorządowcy postulują bowiem radykalną decentralizację państwa. Chodzi m.in. o pełne prawo wspólnoty samorządowej do samodzielnego decydowania o całokształcie spraw lokalnych, likwidację urzędu wojewody i kadencyjności, zwierzchnictwo nad zespolonymi służbami, oddanie mediów społecznościom lokalnym czy przekształcenie Senatu w Izbę Samorządową.
Nie mam wątpliwości, że tak mocna decentralizacja doprowadziłaby do osłabienia państwa. Jeżeli postuluje się rozproszenie służby zdrowia, służb czy mediów, to jest to nic innego, jak próba stworzenia osobnych ksiąstewek w ramach jednego kraju. Nie łudzę się zresztą, że chodzi o coś innego niż przejęcie władzy. Opozycja, której pozycja jest wciąż silna na poziomie samorządowym, dostrzegła, że może to być wygodna formuła do zdobycia nowych kompetencji. Nie będzie to oczywiście łatwe.
Choć za deklaracją kryje się wiele pięknych słów, to nie ulega wątpliwości, że chodzi o coś zupełnie odwrotnego. Największe miasta od lat pozostają bastionami liberalno-lewicowych partii. Metropolie dysponują ogromnymi budżetami i możliwościami, a to w połączeniu ze stagnacją polityczną prowadzi bardzo często do niejasnych powiązań i sieci zależności. Nic dziwnego, że wielu środowiskom zależy, by utrzymać, a wręcz pogłębić taki stan rzeczy. Władza przecież cementuje. W końcu, kto by się spodziewał, że w rocznicę 4 czerwca Władysław Frasyniuk będzie fetował Aleksandra Kwaśniewskiego? A jednak to widzieliśmy.
Karol Gac
Autor jest dziennikarzem portalu DoRzeczy.pl.
Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (24/2019) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.
4 czerwca, podczas obchodów 30. rocznicy częściowo wolnych wyborów, samorządowcy związani z Platformą Obywatelską podpisali deklarację "Samorządna Rzeczpospolita". Dokument ciekawy, bo prezentujący spojrzenie polityków związanych z opozycją na przyszły kształt państwa. Jaki obraz się z niego wyłania? Zdecydowanie niepokojący.
Samorządowcy postulują bowiem radykalną decentralizację państwa. Chodzi m.in. o pełne prawo wspólnoty samorządowej do samodzielnego decydowania o całokształcie spraw lokalnych, likwidację urzędu wojewody i kadencyjności, zwierzchnictwo nad zespolonymi służbami, oddanie mediów społecznościom lokalnym czy przekształcenie Senatu w Izbę Samorządową.
Nie mam wątpliwości, że tak mocna decentralizacja doprowadziłaby do osłabienia państwa. Jeżeli postuluje się rozproszenie służby zdrowia, służb czy mediów, to jest to nic innego, jak próba stworzenia osobnych ksiąstewek w ramach jednego kraju. Nie łudzę się zresztą, że chodzi o coś innego niż przejęcie władzy. Opozycja, której pozycja jest wciąż silna na poziomie samorządowym, dostrzegła, że może to być wygodna formuła do zdobycia nowych kompetencji. Nie będzie to oczywiście łatwe.
Choć za deklaracją kryje się wiele pięknych słów, to nie ulega wątpliwości, że chodzi o coś zupełnie odwrotnego. Największe miasta od lat pozostają bastionami liberalno-lewicowych partii. Metropolie dysponują ogromnymi budżetami i możliwościami, a to w połączeniu ze stagnacją polityczną prowadzi bardzo często do niejasnych powiązań i sieci zależności. Nic dziwnego, że wielu środowiskom zależy, by utrzymać, a wręcz pogłębić taki stan rzeczy. Władza przecież cementuje. W końcu, kto by się spodziewał, że w rocznicę 4 czerwca Władysław Frasyniuk będzie fetował Aleksandra Kwaśniewskiego? A jednak to widzieliśmy.
Karol Gac
Autor jest dziennikarzem portalu DoRzeczy.pl.
Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (24/2019) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Data publikacji: 14.06.2019 00:18
Komentarze
W obronie szkolnictwa zawodowego. Nowy numer "Tygodnika Solidarność"
25.05.2026 12:35

Komentarzy: 0
Najnowszy numer „Tygodnika Solidarność” (nr 21/2026) koncentruje się na kluczowych wyzwaniach stojących przed polską edukacją, w szczególności na pogłębiającym się kryzysie szkolnictwa zawodowego. Autorzy wskazują zarówno na problemy systemowe, jak i rosnące znaczenie kształcenia praktycznego oraz rolę współpracy szkół z rynkiem pracy. W numerze znalazła się także relacja z marszu Solidarności „Razem dla Polski i Polaków”, który zgromadził środowiska związkowe i patriotyczne. Całość uzupełnia blok tekstów o polskiej polityce, napięciach społecznych oraz współczesnych sporach ideowych.
Czytaj więcej
Tak się pilnuje Polski! Nowy numer „Tygodnika Solidarność”
18.05.2026 19:00

Komentarzy: 0
Manifestacja „Razem dla Polski i Polaków”, referendum dotyczące Zielonego Ładu i narastający konflikt społeczny wokół polityki gospodarczej rządu – to główne tematy najnowszego wydania „Tygodnika Solidarność” nr 20/2026. Redakcja koncentruje się na społecznym sprzeciwie wobec polityki klimatycznej UE, braku dialogu z pracownikami oraz rosnących napięciach między władzą a związkami zawodowymi. W numerze nie zabrakło także komentarzy politycznych, analiz społecznych oraz felietonów czołowych publicystów.
Czytaj więcej
Ludzie pod łapą zwierząt. Nowy numer "Tygodnika Solidarność"
11.05.2026 19:00

Komentarzy: 0
Czy prawa zwierząt zaczynają dominować nad prawami człowieka? Czy współczesna kultura i polityka przesuwają granice między światem ludzi i zwierząt? Na te pytania odpowiada najnowszy „Tygodnik Solidarność” nr 19/2026, którego tematem numeru jest coraz bardziej gorący społeczny i cywilizacyjny spór o miejsce zwierząt we współczesnym świecie. W nowym wydaniu nie brakuje także mocnych analiz politycznych, tekstów społecznych, tematów związkowych oraz szerokiego przeglądu felietonów i komentarzy.
Czytaj więcej
Mapa polskiego bezrobocia – nowy numer „Tygodnika Solidarność”
04.05.2026 19:00

Komentarzy: 0
Rosnące bezrobocie, zwolnienia grupowe i niepokojące zmiany na rynku pracy – to główny temat najnowszego wydania „Tygodnika Solidarność” nr 18/2026. Redakcja przygląda się zjawisku, które jeszcze niedawno wydawało się w Polsce marginalne, a dziś ponownie staje się jednym z kluczowych problemów społeczno-gospodarczych. W numerze nie brakuje także mocnych komentarzy, analiz politycznych oraz szerokiego wachlarza felietonów.
Czytaj więcej
Człowiek na pierwszym miejscu. Nowy numer Tygodnika Solidarność
27.04.2026 19:52
