[Felieton "TS"] Cezary Krysztopa: O tanim winie i mechanizmach wszechświata
![[Felieton "TS"] Cezary Krysztopa: O tanim winie i mechanizmach wszechświata](https://tysol.pl/storage/files/2026/3/1/65bf6ad9-6be4-439e-b188-7a5c7a96ad63/32672.jpg?p=article_hero_mobile)
Pamiętam, jak siadywaliśmy u Niego w pokoju i prowadziliśmy długie rozmowy. O muzyce, o pierdołach, o dziewczynach, ciekawe, że w kółko o tych samych, o szkole, o planach na najbliższe ognisko, o efektach spożywania taniego wina, o nowym nożu, nowych hantlach, o planach na przyszłość, o mechanizmach działania wszechświata i o tym, jak różny mamy do nich stosunek.
Bo mieliśmy różny. On bardziej fatalistyczny, ja uważałem, że mamy obowiązek mieć wpływ na kształt otaczającej nas rzeczywistości. On szukał wschodnich równowag, ja zachodniej przewagi dobra nad złem. Różniliśmy się diametralnie i w tych dyskusjach zbudowaliśmy różne systemy wartości, ale mogliśmy to zrobić, ponieważ się nie kłóciliśmy, tylko dyskutowaliśmy. O nieuczciwości intelektualnej nie było nawet mowy, również dlatego, że gdyby taka wystąpiła, byłaby bezlitośnie wykorzystana przez adwersarza. Znaliśmy się na wylot. Od podstawówki.
Z zabawnych aspektów, pamiętam też, że Jego Siostrzenica, malutka wtedy dziewczynka, dziś już dorosła kobieta, strasznie się mnie bała czy wstydziła, trudno powiedzieć. Z Jej ówczesnego punktu widzenia zapewne zabawne to nie było, ale znacie mnie, czy ja wyglądam groźnie? Może poczciwie, może trochę zabawnie, ale groźnie? Cóż, niezbadane bywają wyroki małych dziewczynek.
Był to dla mnie czas, kiedy nie miałem zbyt wiele swoich miejsc na świecie, szczerze mówiąc prawie wcale. A te, które miałem, nie stanowiły niczego, co można by nazwać schronieniem czy oparciem. Wtedy właśnie tym, co dawało mi oparcie, były te twarde, ale uczciwe rozmowy, Dezerter, AC/DC czy Led Zeppelin z magnetofonu. I czasem kanapki Jego Mamy.
Tak się to jako dziwnie splata, że daty naszych urodzin różnią się tylko o 11 dni, nasze dzieci urodziły się prawie jednocześnie, a kiedy już te prawie 14 lat temu do Niego zadzwoniłem, żeby mu powiedzieć, że moja Żona jest w ciąży, zanim zdążyłem otworzyć gębę, On już mówił - Czekaj, czekaj, coś ci powiem, moja Żona jest w ciąży - Od tamtej pory nazywaliśmy to Złotym Strzałem.
Oczywiście przez te wszystkie lata różnie bywało, mieszkaliśmy w różnych miejscach, różniliśmy się w ocenach, czasem kłóciliśmy, ale dobrze jest wiedzieć, że gdzieś tam jest z podobnym bagażem doświadczeń. To szczególnie istotne w świecie coraz bardziej umownym, coraz bardziej wirtualnym, niedookreślonym, tymczasowym i niestabilnym.
I teraz, po co to wszystko piszę? Ano dlatego, że mam wyrzuty sumienia, niedawno miał urodziny, a ja zaganiany - Syn tego samego dnia zajął drugie miejsce w mazowieckich zawodach w strzelaniu do rzutków w kategorii młodzików - no i zapomniałem zadzwonić. Zadzwoniłem po dwóch dniach. Wybaczył, wie, jaka ze mnie gapa, ale wyrzuty sumienia mam i tak. A jak tak sobie napiszę, to prawie jakbym siedział w tamtym pokoju. I jakoś tak mnie to uspokaja.
Cezary Krysztopa
Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (21/2019) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.
Z zabawnych aspektów, pamiętam też, że Jego Siostrzenica, malutka wtedy dziewczynka, dziś już dorosła kobieta, strasznie się mnie bała czy wstydziła, trudno powiedzieć. Z Jej ówczesnego punktu widzenia zapewne zabawne to nie było, ale znacie mnie, czy ja wyglądam groźnie? Może poczciwie, może trochę zabawnie, ale groźnie? Cóż, niezbadane bywają wyroki małych dziewczynek.
Był to dla mnie czas, kiedy nie miałem zbyt wiele swoich miejsc na świecie, szczerze mówiąc prawie wcale. A te, które miałem, nie stanowiły niczego, co można by nazwać schronieniem czy oparciem. Wtedy właśnie tym, co dawało mi oparcie, były te twarde, ale uczciwe rozmowy, Dezerter, AC/DC czy Led Zeppelin z magnetofonu. I czasem kanapki Jego Mamy.
Tak się to jako dziwnie splata, że daty naszych urodzin różnią się tylko o 11 dni, nasze dzieci urodziły się prawie jednocześnie, a kiedy już te prawie 14 lat temu do Niego zadzwoniłem, żeby mu powiedzieć, że moja Żona jest w ciąży, zanim zdążyłem otworzyć gębę, On już mówił - Czekaj, czekaj, coś ci powiem, moja Żona jest w ciąży - Od tamtej pory nazywaliśmy to Złotym Strzałem.
Oczywiście przez te wszystkie lata różnie bywało, mieszkaliśmy w różnych miejscach, różniliśmy się w ocenach, czasem kłóciliśmy, ale dobrze jest wiedzieć, że gdzieś tam jest z podobnym bagażem doświadczeń. To szczególnie istotne w świecie coraz bardziej umownym, coraz bardziej wirtualnym, niedookreślonym, tymczasowym i niestabilnym.
I teraz, po co to wszystko piszę? Ano dlatego, że mam wyrzuty sumienia, niedawno miał urodziny, a ja zaganiany - Syn tego samego dnia zajął drugie miejsce w mazowieckich zawodach w strzelaniu do rzutków w kategorii młodzików - no i zapomniałem zadzwonić. Zadzwoniłem po dwóch dniach. Wybaczył, wie, jaka ze mnie gapa, ale wyrzuty sumienia mam i tak. A jak tak sobie napiszę, to prawie jakbym siedział w tamtym pokoju. I jakoś tak mnie to uspokaja.
Cezary Krysztopa
Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (21/2019) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Data publikacji: 22.05.2019 00:05
Komentarze
Co dalej z PiS? Nowy numer "Tygodnika Solidarność"
03.08.2026 15:35

Komentarzy: 0
Co dalej z PiS? — to główny temat najnowszego numeru „Tygodnika Solidarność”. Analizujemy przyczyny rozłamu w największej partii prawicy, znaczenie odejścia ludzi związanych z Mateuszem Morawieckim oraz pytanie o przyszłość całego obozu konserwatywnego. W numerze także najważniejsze spory krajowe, tematy gospodarcze, społeczne i kulturalne oraz komentarze naszych publicystów.
Czytaj więcej
Historia arcypolska. Nowy numer "Tygodnika Solidarność"
27.07.2026 16:28

Komentarzy: 0
W nowym numerze „Tygodnika Solidarność” wracamy do Powstania Warszawskiego – wydarzenia, które po 82 latach wciąż pozostaje jednym z fundamentów polskiej pamięci narodowej. Piszemy o walce o cześć dla bohaterów sierpnia 1944 roku, o młodym pokoleniu, które przejmuje ich dziedzictwo, oraz o tym, jak historia nadal wpływa na współczesne spory. W numerze także najważniejsze tematy polityczne, gospodarcze, społeczne, związkowe i kulturalne.
Czytaj więcej
Dziennikarz vs mediaworker. Nowy numer "Tygodnika Solidarność"
13.07.2026 18:24

Komentarzy: 0
Czy media przestały pełnić swoją podstawową misję, stając się narzędziem politycznej walki? Stronnicze reakcje na kolejne afery władzy każą postawić pytanie o kondycję współczesnego dziennikarstwa i przyszłość tego zawodu. Skąd bierze się narastające społeczne zniechęcenie do mediów? Czy możliwe jest odwrócenie tego trendu? Temu zagadnieniu poświęcamy najnowszy numer „Tygodnika Solidarność”. Oprócz obszernego tematu numeru przygotowaliśmy także analizy dotyczące polityki krajowej i zagranicznej, teksty historyczne i religijne oraz relacje z działalności NSZZ „Solidarność”.
Czytaj więcej
Rafał Woś: Planowanie wakacji to piękny moment
07.07.2026 17:59

Komentarzy: 0
Wakacje są potrzebne. Każdemu. I chyba tylko prowokator albo szaleniec może przekonywać, że jest inaczej. A nawet jak będzie przekonywał, to nie zamierzam dać się przekonać. Sorry, Winnetou, ale taki mamy klimat.
Czytaj więcej
Jakie plany na wakacje? Nowy numer "Tygodnika Solidarnośc"
06.07.2026 17:05

Komentarzy: 0
Wakacje zwykle kojarzą się z oddechem od spraw bieżących, ale rzeczywistość polityczna i społeczna nie zatrzymuje się ani na moment. W najnowszym „Tygodniku Solidarność” prowadzimy Czytelnika przez konflikty polityczne, gorące debaty społeczne i spory o prawa pracownicze.
Czytaj więcej
