Szukaj
Konto

Eksplozja drona pod Osinami. Jest nowy wątek

22.08.2025 09:14
Służby na miejscu wybuchu pod Osinami
Źródło: PAP/Wojtek Jargiło
Komentarzy: 0
Wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Czesław Mroczek poinformował w piątek, że sprawdzany jest wątek pierwszego zgłoszenia policji eksplozji drona pod Osinami (Lubelskie), które miało mieć miejsce o północy w nocy z wtorku na środę, a nie po godz. 2:00.
Co musisz wiedzieć
  • Wiceminister Czesław Mroczek potwierdził, że sprawdzany jest wątek wcześniejszego zgłoszenia eksplozji drona pod Osinami - o północy, a nie po godz. 2:00, jak wcześniej informowała policja.
  • Policja była pierwsza na miejscu zdarzenia i natychmiast poinformowała pozostałe służby, zabezpieczając teren i podejmując działania mające na celu ochronę ludzi.
  • Śledztwo nadal trwa - prokuratura bada m.in., czy dron był rosyjski, skąd przyleciał i jaki niósł ładunek, przy czym wszystko wskazuje na eksplozję materiału wybuchowego, a nie wabika.
  • W wyniku eksplozji na polu kukurydzy wybite zostały szyby w okolicznych domach, a na miejscu znaleziono spalone metalowe i plastikowe szczątki. Według MON dron najprawdopodobniej nadleciał z Białorusi.

 

Wątek pierwszego zgłoszenia

TOK FM poinformowało w czwartek, powołując się na relację mieszkańca i ustalenia w MSWiA, że pierwsze zgłoszenie o tym, że w okolicy miejscowości Osiny "coś wybuchło", pojawiło się o północy w nocy z wtorku na środę. Policja informowała w środę, że zgłoszenie na temat "eksplozji, wybuchu" policjanci otrzymali po godz. 2:00 w nocy.

- Wątek pierwszego zgłoszenia sprawdzam - powiedział Mroczek w TVN24. Wiceszef spraw wewnętrznych i administracji podkreślił, że ma dokładny przebieg czynności podejmowanych w tej sprawie. Zaznaczył, że policja była pierwsza na miejscu zdarzenia i informowała wszystkie pozostałe służby.

Śledztwo prokuratury

Mroczek zaznaczył, że policjanci z komendy powiatowej w Łukowie i komendy wojewódzkiej w Lublinie działali z pełną odpowiedzialnością, informując pozostałe służby państwa. - Natychmiast podjęte zostały działania, by zabezpieczyć miejsce i sprawdzić je pod kątem bezpieczeństwa ludzi - zaznaczył.

Podkreślił, że prokurator nie zakończył jeszcze czynności w związku z eksplozją drona pod Osinami. Pytany, pod jakim kątem będą badane znalezione elementy drona, Mroczek przekazał, że potwierdzana jest hipoteza, że nastąpił wybuch i że był to rosyjski dron.

Wiemy, że doszło do eksplozji. Wszystko wskazuje na to, że mieliśmy do czynienia z eksplozją materiału wybuchowego. (…) W świetle tego, co powiedziałem, że była eksplozja materiału wybuchowego, to raczej (…) nie (był) wabik. To jest kwestia, która jest teraz ustalana

- powiedział wiceszef spraw wewnętrznych i administracji.

Jak doszło do eksplozji pod Osinami

W środę rano policja poinformowała, że niezidentyfikowany obiekt spadł w nocy z wtorku na środę na pole kukurydzy w powiecie łukowskim pod Osinami (Lubelskie). Wskutek wybuchu w kilku domach powybijane zostały szyby. Policjanci znaleźli na miejscu nadpalone szczątki metalowe i plastikowe.

Po południu na konferencji prasowej wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz przekazał, że obiekt, który eksplodował, to rosyjski dron. Według wstępnych ustaleń śledczych dron nadleciał prawdopodobnie z terenu Białorusi.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 22.08.2025 09:14
Źródło: tysol.pl, PAP