Dworczyk żąda sprostowania od Gazety Wyborczej. „Szereg nieprawdziwych informacji”

Szef Kancelarii Premiera swój wpis opatrzył zdjęciem wniosku o sprostowanie materiału prasowego. Z pisma wynika, że chodzi o artykuł opublikowany przez "Gazetę Wyborczą" w ubiegłym tygodniu o tytule "Nie było »cyberataku z Rosji«. Za wyciek maili odpowiada osoba z otoczenia Dworczyka", a także "Państwo na prywatnych skrzynkach".
Michał Dworczyk podkreślił w dokumencie, że materiał "GW" oparto na nieprawdziwej informacji o tym, jakoby Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego ustaliła, że nie doszło do cyberataku, a za publikację zawartości skrzynki mailowej szefa KPRM odpowiedzialna była osoba z jego otoczenia.
"Ze zgromadzonych przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Służbę Kontrwywiadu Wojskowego informacji jednoznacznie wynika, że doszło do ataku cybernetycznego, przeprowadzonego z terenu Federacji Rosyjskiej. Jego skala i zasięg są szerokie i dotyczą najważniejszych polskich urzędników, ministrów oraz posłów różnych opcji politycznych" - czytamy.
W związku z szeregiem nieprawdziwych informacji przedstawionych na łamach Gazety Wyborczej wysłałem żądanie sprostowania opublikowanych treści. pic.twitter.com/L7Tjwo9an1
— Michał Dworczyk (@michaldworczyk) June 22, 2021
KPRM Tuska paraliżuje śledztwo ws. Gonzaleza/Rubcowa
Wpadka Trzaskowskiego na wiecu. "Dowiedziałem się o waszym mieście od studenta"





