Szukaj
Konto

Dron sparaliżował lotnisko w Wilnie. Prezydencki samolot krążył pół godziny nad miastem

03.09.2025 12:11
C-27J Spartan
Źródło: screen YT
Komentarzy: 0
Samolot transportowy C-27J Spartan z prezydentem Litwy Gitanasem Nausedą na pokładzie przez ponad 30 minut nie mógł wylądować w Wilnie. Powodem był dron latający w pobliżu lotniska, który – jak się okazało – wykorzystywano do celów reklamowych. To kolejny taki incydent w litewskiej stolicy, który stawia poważne pytania o bezpieczeństwo.
Co musisz wiedzieć
  • Samolot z prezydentem Litwy Nausedą musiał krążyć nad Wilnem przez ponad 30 minut przez obecność drona.
  • Urządzenie wykorzystywano w celach reklamowych, ale naruszyło przepisy bezpieczeństwa.
  • To już drugi w ostatnim czasie incydent z dronem w litewskiej stolicy.

 

Prezydent w powietrzu przez pół godziny

Podczas zbliżania się do lotniska w Wilnie otrzymaliśmy informację, że zauważono dron i lądowanie jest na razie niebezpieczne. Piloci podjęli wszelkie środki bezpieczeństwa i po chwili wylądowali

- przekazał rzecznik prezydenta Tomas Berżinskas w rozmowie z portalem 15min.

Według danych FlightRadar24 wojskowy samolot Spartan, którym leciał Nauseda z Helsinek, miał dotrzeć o 20.40, ale ostatecznie wylądował dopiero o 21.16. W tym czasie maszyna krążyła nad Wilnem.

Chaos przez reklamę

Litewska spółka Oro Navigacija przyznała, że po zgłoszeniu o dronie "uruchomiono procedury bezpieczeństwa - loty zostały na krótko zawieszone". Ministerstwo transportu ujawniło następnego dnia, że urządzenie było używane do reklamy, jednak "z naruszeniem ustalonych wymagań czasowych".

Resort zapowiedział wprowadzenie nowych regulacji, aby zapobiec podobnym incydentom w przyszłości.

Nie pierwszy raz w Wilnie

Agencja BNS przypomina, że to już kolejny przypadek sparaliżowania ruchu lotniczego w stolicy Litwy przez drona. Ostatni taki incydent wydarzył się pod koniec sierpnia.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 03.09.2025 12:11
Źródło: Rmf24