Szukaj
Konto

Dramatyczny incydent na koncercie Rodowicz. "Nożownik wpadł na scenę"

21.02.2023 14:18
Maryla Rodowicz
Źródło: Screen z kanału YouTube / Pomponik
Komentarzy: 0
Maryla Rodowicz w jednym z ostatnich wywiadów z Pomponikiem podzieliła się dramatycznym wyznaniem z przeszłości. Artystka opowiedziała o niebezpiecznej sytuacji, do jakiej doszło na jednym z jej koncertów.

Choć po kontrowersyjnej wypowiedzi nt. TVP królowa polskiej estrady nie miała ostatnio najlepszej prasy, to wciąż cieszy się popularnością. Rodowicz opowiedziała ostatnio o nietypowej sytuacji, jakiej doświadczyła w przeszłości, kiedy śpiewała dla fanów. Okazuje się, że znalazła się w wielkim niebezpieczeństwie i miała naprawdę dużo szczęścia.

Atak nożownika podczas koncertu

- Miałam kiedyś takiego nożownika, który wpadł na scenę z nożem. Ochrona go wcześniej wypatrzyła. Wypadł mu nóż po prostu. Taki był fajtłapa - wyznała piosenkarka.

Rodowicz opowiedziała również o innej sytuacji, kiedy ktoś chciał zniszczyć jej miejsce pracy. Dodała, że wówczas nie poddała się i pomimo trudnych okoliczności dalej robiła swoje.

- To było w Białymstoku. Poprosiłam, żeby ktoś do mnie wpadł ze mną zaśpiewać, to wpadło chyba z dwadzieścia osób - zaczęli zrywać ze mnie ubrania, zdemolowali scenę kompletnie, potłukli wszystkie światła, porozrzucali aparaturę. To było niebezpieczne, ale ja... nadal śpiewałam. Wszyscy muzycy uciekli - zostałam tylko ja i perkusista - opowiedziała Rodowicz.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 21.02.2023 14:18
Źródło: Pomponik.pl