Szukaj
Konto

Dr hab. Karol Polejowski: Pozwólcie nam odszukać, ekshumować i godnie pochować naszych przodków

08.09.2025 15:31
Wiceprezes IPN dr hab. Karol Polejowski w studiu "Tygodnika Solidarność"
Źródło: Tysol
Komentarzy: 0
– Pozwólcie nam odszukać, ekshumować i godnie pochować naszych przodków. Tego chcemy i tego będziemy się, co oczywiste, domagać – powiedział w rozmowie z "Tygodnikiem Solidarność" wiceprezes Instytutu Pamięci Narodowej dr hab. Karol Polejowski.
Co musisz wiedzieć

 

"Jedna i ta sama Solidarność"

Wiceprezes Instytutu Pamięci Narodowej dr hab. Karol Polejowski w rozmowie z Agnieszką Żurek opowiadał o wyzwaniach stojących obecnie przed Instytutem Pamięci Narodowej.

Wyzwania Instytutu Pamięci Narodowej nie zmieniają się. Pierwsza i najistotniejsza rzecz, która była zresztą zawsze bardzo mocno akcentowana przez pana prezesa, a obecnie prezydenta Karola Nawrockiego było to unowocześnienie instytutu i przygotowanie go na nowe wyzwania współczesności i uczynienie z tej instytucji sprawnego narzędzia do prowadzenia polityki historycznej nie tylko w ujęciu krajowym, ale także międzynarodowym

- wskazał.

Dr hab. Polejowski podzielił się swoimi refleksjami po obchodach 45. rocznicy narodzin Solidarności.

Solidarność jest wciąż tym samym związkiem zawodowym powiązanym z ruchem społecznym, co w latach 80. Współczesna Solidarność kontynuuje te same idee, które wówczas przyświecały działaczom niepodległościowym. To jest zatem jedna i ta sama Solidarność, o czym zresztą mówił przewodniczący Związku Piotr Duda w swoim wystąpieniu w Sali BHP w Gdańsku 31 sierpnia br., gdzie miałem zaszczyt być obecny

- przypomniał wiceprezes IPN.

Rola Solidarności jest cały czas taka sama - z jednej strony jest to obrona praw pracowniczych, wstawianie się za słabszymi, zapobieganie nieprzemyślanym decyzjom ekonomicznym, które skutkują masowymi zwolnieniami, co ma obecnie miejsce, a z drugiej strony Solidarność jest nośnikiem tradycji bardzo wyraźnie odwołującej się do społecznej nauki Kościoła. I to są ideały nieprzemijające, które konstytuują naszą świadomość

- zaznaczył.

Ekshumacje na Wołyniu

Pytany o to, czy w relacjach polsko-ukraińskich można mówić o przełomie w związku z odbyciem się 6 września br. pogrzebu ofiar ludobójstwa ukraińskich nacjonalistów w Puźnikach, dr hab. Polejowski stwierdził, że nie mamy niestety do czynienia z przełomem.

Nastąpi on dopiero wtedy, kiedy będziemy mogli za zgodą władz ukraińskich wejść na teren nieistniejących już przecież polskich wsi i wioseczek, w których leżą kości naszych pomordowanych rodaków. Mówimy o około 1500 miejsc, które zniknęły z mapy Wołynia i województw południowo-wschodnich II Rzeczypospolitej, i ponad 120-130 tysiącach naszych rodaków wymordowanych przez ukraińskich nacjonalistów. Pozwólcie nam odszukać, ekshumować i godnie pochować naszych przodków. Tego chcemy i tego będziemy się, co oczywiste, domagać

- zapowiedział.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 08.09.2025 15:31
Źródło: tysol.pl