Szukaj
Konto

"Dla Red. Maziarskiego miłość ojczyzny to obciach i komunistyczna propaganda. Z Gazety Wyborczej"

zrzut ekranu
Źródło: twitter.com
„W centrum Warszawy na jednej z kamic zawisł baner z archiwalnymi fotografiami ludzi w mundurach z bełkotliwymi napisami: PGNiG. Rozgrzewamy polskie serca. Fundacja PGNiG. Amor Patriae nostra lex [Miłość Ojczyzny naszym prawem]. Cześć i chwała bohaterom – pisze na łamach „Gazety Wyborczej” w artykule „Prawdziwi patrioci obsikują miasto” Wojciech Maziarski.

Dziennikarz "Gazety Wyborczej" odnosząc się do patriotycznej kampanii PGNiG wskazuje, że domyśla się że m.in. on - płacąc rachunki za gaz - sfinansował ten "wykwit obciachu", którego autor ma nie zdawać sobie sprawy, że "kontynuuje tradycje komunistycznej propagandy" (sic!).

"Ona też uwielbiała ozdabiać mury i wiadukty taką twórczością: "Naród z Partią, Partia z Narodem". Albo "Leninowskie idee Wielkiego Października wiecznie żywe". Nic z tego nie wynikało, chodziło o zaznaczenie terytorium. Psy obsikują mury, a partyjni propagandyści na nich piszą" - czytamy w artykule Maziarskiego.

Autor pisze dalej, że na zdjęciach w kampanii PGNiG są - jak się domyśla -Żołnierze Wyklęci i choć przyznaje, że nie rozpoznaje twarzy, to podejrzewa, że jest na nich kpt. Romuald Bury "odpowiedzialny za zamordowanie cywilnych furmanów białoruskich w Puchałach Starych" czy mjr Zygmunt Szendzielarz "Łupaszka", który "ma na koncie wymordowanie mieszkańców, w tym kobiet i dzieci, w litewskiej wiosce Dubinki na Wileńszczyźnie".

/ Źródło: "Gazeta Wyborcza", dorzeczy.pl

Komentarzy: 0
Data publikacji: 22.06.2017 15:51