Szukaj
Konto

Cezary Gmyz ujawnia dokumenty nt. ojca Tomasza Piątka

01.01.2025 13:45
Dokumenty ujawnione przez Cezarego Gmyza
Źródło: Screen "X" Cezary Gmyz
Komentarzy: 0
Tomasz Piątek, niekiedy uznawany za dziennikarza śledczego, a przez "wiodące media" za autorytet ws. rzekomych "powiązań PiS z Kremlem" jest postacią dość kontrowersyjną. Wielu dziennikarzy kwestionuje jego warsztat, a wręcz go wyśmiewa. Dziennikarz śledczy Cezary Gmyz ujawnił w sieci dokumenty na temat jego ojca.

- Ciekawa sprawa, która umknęła lustracyjnej pasji Tomasza Piątka. Jego ojciec Waldemar został zarejestrowany jako konsultant SB o pseudonimie "Iluzjon" pozyskany przez kpt. Zygmunta Górskiego do sprawy obiektowej "Ekran" 9 grudnia 1987. Wydział IV Departamentu III nr. Rej 104338.

Departament III zajmował się zwalczaniem opozycji a jego wydział IV był odpowiedzialny za media i środowiska twórcze. Waldemar Piątkowi w tym czasie jako szefowi Filmoteki Narodowej podlegało kino Iluzjon stąd zapewne pseudonim. Ojciec Piątka był też członkiem PZPR

(...)

I jeszcze jedno pytanko do Tomasza Piątka - czy to dzięki tatusiowi dostał się Pan jako dziecko jako prowadzący o programu "Drops"? Było coś takiego pod koniec komuny w komunistycznej telewizji w soboty puszczane. Potem zastąpione przez 5,10,15 prowadzone przez dzieci aparatczyków.

- twierdzi i pyta na platformie "X" Cezary Gmyz publikując dokumenty.

Piątek się broni

- Widzę, że Gmyz z Cenckiewiczem chcą zrobić z mojego ojca "agenta SB". To zemsta m. in. za to, że ujawniłem list, w którym Gmyz prosił gen. Kiszczaka o paszport.

Szefowie Gmyza już raz przepraszali mnie za jego kłamstwa. Czekam, aż Gmyz wytrzeźwieje i sam przeprosi.

(...)

Dodam dla jasności, że mój Tata nie był współpracownikiem SB. Gdyby był, to byłaby teczka pracy, a nie ma. Gdy sprawdzałem w archiwum cyfrowym IPN, była tylko teczka paszportowa. Świstek Gmyza oglądam po raz pierwszy w życiu. Nic takiego nie widziałem w archiwum.

(...)

Nigdzie się zgłosił i nie współpracował z SB. Gdy sprawdzałem w archiwum cyfrowym IPN, była tylko teczka paszportowa. Świstek, który pokazał Gmyz, widzę po raz w życiu. Nic takiego nie figurowało w archiwum.

- twierdzi z kolei Tomasz Piątek, który tłumaczy też dlaczego w tej sprawie nie zostanie wytoczony proces - "Można, ale trudno, gdy ma się: - ponad 70 lat i liczne choroby, jak mój Tata; - 30 procesów, jak ja (wygrywam jeden za drugim, ale to zabiera czas i energię). Dodam, że jeśli ja wytoczę proces, to sędzia może od razu umorzyć mówiąc: "Przecież to nie pana obrażono, tylko ojca"."

"Mała lekcja"

- Tomku drogi, przejrzyj jeszcze raz paszportówkę ojca z szczególnym uwzględniłem adnotacji na stronie trzeciej w lewym rogu kwestionariusza. I pomnij na słynną maksymę Wolanda - рукописи не горят (rękopisy nie płoną - ros. przyp. red.). Tak. Znam też rosyjski. Możesz to umieścić na swoim wykresie.

Jeszcze mała lekcja z terminologii SB dla Tomasza Piątka. Pod koniec lat 80 kategoria agent była zastrzeżona dla komunistycznego wywiadu czyli Departament I. Jednostki krajowe w tym Departament III, który zarejestrował jego ojca jako Osobowe Źródło Informacji jej nie używały.

Dodajmy jeszcze, że w Służbie Bezpieczeństwa istniał zakaz rejestrowania jako TW czyli tajnych współpracowników członków PZPR. A członkiem partii komunistycznej był właśnie Waldemar Piątek. Najprawdopodobniej właśnie dlatego został zarejestrowany jako konsultant.

- odpowiada Cezary Gmyz.

Cezary Gmyz

Cezary Franciszek Gmyz - dziennikarz, publicysta, w latach 2007-2012 dziennikarz dziennika "Rzeczpospolita", w latach 2013-2016 i ponownie od 2024 dziennikarz i publicysta Telewizji Republika. Od 2013 dziennikarz tygodnika "Do Rzeczy", w latach 2016-2023 korespondent TVP w Niemczech.

Autor licznych śledztw dziennikarskich, w tym słynnego artykułu "Trotyl na wraku Tupolewa".

Tomasz Piątek

Tomasz Piątek - pisarz, przez niektórych uważany za dziennikarza śledczego. Kontrowersyjna osobowość medialna.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 01.01.2025 13:45
Źródło: tysol.pl