Szukaj
Konto

"Byłam tam przez cały czas”. Świątek odpowiada na krytykę

07.08.2025 12:46
Iga Świątek
Źródło: Screen z kanału YouTube/Iga Świątek
Komentarzy: 0
Przed startem turnieju WTA 1000 w Cincinnati Iga Świątek ponownie znalazła się w centrum uwagi mediów. Po triumfie na Wimbledonie nie wszystkim wystarczyło jedno z najważniejszych zwycięstw w jej karierze. Francuski dziennik „L'Équipe” określił obecną formę Polki jako powrót do sukcesów, co wyraźnie jej się nie spodobało. 
Co musisz wiedzieć
  • Iga Świątek stanowczo zareagowała na sugestie francuskiego dziennika o "powrocie do formy"
  • Sezon bez tytułów przed Wimbledonem - do czasu wielkoszlemowego triumfu Polka nie wygrała żadnego turnieju w 2024 roku
  • Wygrana na Wimbledonie była przełomem - mimo słabszych wyników wcześniej

 

Dziennikarze przypomnieli, że przed Wimbledonem Świątek nie zdobyła jeszcze w tym sezonie żadnego tytułu. Jedynym finałem, do którego dotarła, był ten na trawie. To wystarczyło, by "L’Équipe" nazwał jej wygraną w Londynie "powrotem do formy". Zapytana o to w Cincinnati, Iga nie kryła niezadowolenia:

- Wrócić… Myślę, że to koncepcja wymyślona przez media i ktoś będzie musiał mi to wyjaśnić - odpowiedziała przed turniejem w Cincinnati.
- Nigdy nie odeszłam. Nawet jeśli inne dziewczyny dawały radę przez ostatnie sześć miesięcy, to nie znaczy, że mnie tam nie było… - dodała.

"Taki jest sport"

Polka nie kryła, że jej obecność w czołówce nie powinna być kwestionowana tylko dlatego, że nie wygrywała wszystkiego z rzędu. Jak sama podkreśliła - to naturalna część sportu.

- Było sporo turniejów, w których grałam dobrze, w których byłam w półfinale. Taki jest sport, takie rzeczy się zdarzają, nie da się wygrywać cały czas. Ale ja nie odeszłam, byłam tam

- powiedziała Świątek.

Po wygranej w Londynie Iga wzięła udział w turnieju w Montrealu, gdzie w 1/8 finału przegrała z Clarą Tauson. Jak przyznała, pozwoliła sobie wtedy na chwilę odpoczynku.

- Pięć dni urlopu. Trzy i pół, jeśli odliczymy transport… Ale potrzebowałam tego. Naładowałam baterie. Spędziłam czas z przyjaciółmi, potrzebowałam tego

- zakończyła.

- Trudno jest cieszyć się zwycięstwami w turniejach wielkoszlemowych. Podczas mojego pierwszego Roland Garros było to naturalne, ponieważ był to ostatni turniej sezonu 2020. Ale potem, nawet biorąc kilka dni wolnego, bardzo szybko nadchodzi sezon trawiasty i trzeba się od razu zmobilizować. Potem Wimbledon był trochę inny i chciałam się tym cieszyć. Zwykle nie pozwalam sobie na to, od razu myślę o następnym turnieju. W tym przypadku pomyślałam, że mam prawo się tym cieszyć i nie ma znaczenia, jeśli przegram w drugiej rundzie następnego turnieju. Wygrana w Wimbledonie to coś, co pozostanie ze mną na całe życie. Zajęło mi trochę czasu, aby to osiągnąć

- skwitowała.

Iga Świątek - najważniejsze informacje

Iga Świątek jest polską tenisistką odnoszącą sukcesy na całym świecie. Urodziła się 31 maja 2001 roku w Warszawie. Siedemnaście razy zwyciężyła w turniejach WTA w grze pojedynczej. Cztery razy w turniejach wielkoszlemowych. Były to: French Open 2020, 2022 i 2023, US Open 2022. W 2023 roku została liderką rankingu singlowego WTA. W 2024 roku wygrała turniej Rolland Garros. Świątek zwyciężyła także w Plebiscycie "Przeglądu Sportowego" na 10 Najlepszych Sportowców Polski 2022 roku. Ojcem tenisistki jest Tomasz Świątek, wioślarz i uczestnik letnich igrzysk olimpijskich w Seulu, natomiast mamą Dorota, ortodontka. Iga Świątek mieszka w Raszynie, ukończyła niepubliczne Autorskie Liceum Ogólnokształcące nr 42 w Warszawie.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 07.08.2025 12:46
Źródło: tysol.pl / sport.pl