"Byłam tam przez cały czas”. Świątek odpowiada na krytykę

- Iga Świątek stanowczo zareagowała na sugestie francuskiego dziennika o "powrocie do formy"
- Sezon bez tytułów przed Wimbledonem - do czasu wielkoszlemowego triumfu Polka nie wygrała żadnego turnieju w 2024 roku
- Wygrana na Wimbledonie była przełomem - mimo słabszych wyników wcześniej
Dziennikarze przypomnieli, że przed Wimbledonem Świątek nie zdobyła jeszcze w tym sezonie żadnego tytułu. Jedynym finałem, do którego dotarła, był ten na trawie. To wystarczyło, by "L’Équipe" nazwał jej wygraną w Londynie "powrotem do formy". Zapytana o to w Cincinnati, Iga nie kryła niezadowolenia:
- Wrócić… Myślę, że to koncepcja wymyślona przez media i ktoś będzie musiał mi to wyjaśnić - odpowiedziała przed turniejem w Cincinnati.
- Nigdy nie odeszłam. Nawet jeśli inne dziewczyny dawały radę przez ostatnie sześć miesięcy, to nie znaczy, że mnie tam nie było… - dodała.
"Taki jest sport"
Polka nie kryła, że jej obecność w czołówce nie powinna być kwestionowana tylko dlatego, że nie wygrywała wszystkiego z rzędu. Jak sama podkreśliła - to naturalna część sportu.
- Było sporo turniejów, w których grałam dobrze, w których byłam w półfinale. Taki jest sport, takie rzeczy się zdarzają, nie da się wygrywać cały czas. Ale ja nie odeszłam, byłam tam
- powiedziała Świątek.
Po wygranej w Londynie Iga wzięła udział w turnieju w Montrealu, gdzie w 1/8 finału przegrała z Clarą Tauson. Jak przyznała, pozwoliła sobie wtedy na chwilę odpoczynku.
- Pięć dni urlopu. Trzy i pół, jeśli odliczymy transport… Ale potrzebowałam tego. Naładowałam baterie. Spędziłam czas z przyjaciółmi, potrzebowałam tego
- zakończyła.
- Trudno jest cieszyć się zwycięstwami w turniejach wielkoszlemowych. Podczas mojego pierwszego Roland Garros było to naturalne, ponieważ był to ostatni turniej sezonu 2020. Ale potem, nawet biorąc kilka dni wolnego, bardzo szybko nadchodzi sezon trawiasty i trzeba się od razu zmobilizować. Potem Wimbledon był trochę inny i chciałam się tym cieszyć. Zwykle nie pozwalam sobie na to, od razu myślę o następnym turnieju. W tym przypadku pomyślałam, że mam prawo się tym cieszyć i nie ma znaczenia, jeśli przegram w drugiej rundzie następnego turnieju. Wygrana w Wimbledonie to coś, co pozostanie ze mną na całe życie. Zajęło mi trochę czasu, aby to osiągnąć
- skwitowała.
- PKP Intercity wydał pilny komunikat
- PKO BP wydał pilny komunikat dla klientów
- Komunikat dla mieszkańców Podkarpacia
- Niebezpieczna butelka na wodę wycofana ze sprzedaży. Dwoje konsumentów straciło wzrok
- NFZ wydał pilny komunikat
- Ławrow ostrzega USA i ich sojuszników. Chodzi o Koreę Północną
Iga Świątek - najważniejsze informacje
Iga Świątek jest polską tenisistką odnoszącą sukcesy na całym świecie. Urodziła się 31 maja 2001 roku w Warszawie. Siedemnaście razy zwyciężyła w turniejach WTA w grze pojedynczej. Cztery razy w turniejach wielkoszlemowych. Były to: French Open 2020, 2022 i 2023, US Open 2022. W 2023 roku została liderką rankingu singlowego WTA. W 2024 roku wygrała turniej Rolland Garros. Świątek zwyciężyła także w Plebiscycie "Przeglądu Sportowego" na 10 Najlepszych Sportowców Polski 2022 roku. Ojcem tenisistki jest Tomasz Świątek, wioślarz i uczestnik letnich igrzysk olimpijskich w Seulu, natomiast mamą Dorota, ortodontka. Iga Świątek mieszka w Raszynie, ukończyła niepubliczne Autorskie Liceum Ogólnokształcące nr 42 w Warszawie.
Komentarze
Polak przebiegł 50 maratonów w 50 stanach USA. Padł rekord

Jedno pytanie przed Wimbledonem. Odpowiedź Polki skradła show
„Pewnie 100 mln zł rocznie”. Były menadżer Lewandowskiego znów zabiera głos

Nie żyje legendarny trener

Lewandowski wciąż bez klubu? Pojawiają się nowe doniesienia

