Szukaj
Konto

Burza w Pałacu Buckingham. Wyciekł e-mail do króla Karola III

22.02.2026 10:35
Król Karol III
Źródło: fot. Flickr / domena publiczna / Commonwealth Foundation
Komentarzy: 0
Pałac miał dostać ostrzeżenie już w 2019 roku. Brytyjskie media ujawniają e-mail dotyczący byłego księcia Andrzeja i jego relacji z finansistą – informuje brytyjski Daily Mail.
Co musisz wiedzieć
  • Brytyjskie media opisują e-mail z 2019 roku, w którym ostrzegano Pałac przed relacjami księcia Andrzeja z finansistą Davidem Rowlandem.
  • Wiadomość miała trafić do ówczesnego księcia Karola przez kancelarię prawną współpracującą z rodziną królewską.
  • Sprawa wraca w momencie policyjnego śledztwa i kolejnych publikacji o kontaktach Andrzeja z otoczeniem Jeffreya Epsteina.
  • Pałac nie komentuje szczegółów, wskazując na trwające postępowanie.

 

Nowe doniesienia z Wielkiej Brytanii

Brytyjski "Mail on Sunday" opisuje e-mail, który w 2019 roku miał zostać wysłany do Pałacu z ostrzeżeniem dotyczącym relacji księcia Andrzeja z finansistą Davidem Rowlandem. Według gazety autor wiadomości twierdził, że nazwisko rodziny królewskiej było wykorzystywane, a kontakty byłego księcia Andrzeja z biznesmenem miały wykraczać poza zwykłe relacje towarzyskie.

Przypomnijmy, że to kolejna część burzy wokół byłego księcia Andrzeja, którego nazwisko pojawia się w kontekście relacji z Jeffreyem Epsteinem.

Co miało znaleźć się w e-mailu?

Z opisu "Mail on Sunday" wynika, że sygnalista miał napisać do Pałacu, iż działania księcia Andrzeja wskazują na "nadużywanie nazwiska rodziny królewskiej".

W tekście pojawia się też zarzut, że Rowland miał zapłacić księciu Andrzejowi za pomoc przy uzyskaniu licencji bankowej w Luksemburgu dla prywatnego banku Banque Havilland. Gazeta podaje, że w e-mailu miały się znaleźć również dane rachunku bankowego przypisywanego Andrzejowi.

Jonathan Rowland, cytowany przez "Mail on Sunday", miał stwierdzić, że "nie ma pojęcia" o e-mailu wysłanym do Karola. Dodał też, że materiały dotyczą jego wykradzionych wiadomości i były już wcześniej szeroko opisywane, a sugestię o "załatwieniu" licencji bankowej określił jako bezsensowną.

Szerszy kontekst dla polskiego odbiorcy

W praktyce chodzi o reputację brytyjskiej monarchii i pytanie, czy ostrzeżenia docierały do najważniejszych osób wystarczająco wcześnie oraz czy zostały potraktowane z należytą powagą. Sam fakt istnienia takiego e-maila - jeśli jego treść zostanie potwierdzona - może być politycznie i wizerunkowo istotny, nawet zanim zapadną jakiekolwiek decyzje procesowe.

Największy ciężar tych doniesień nie polega dziś wyłącznie na samych zarzutach, ale na pytaniu, kto wiedział i kiedy. Jeśli potwierdzi się, że ostrzeżenie rzeczywiście trafiło do Pałacu już w 2019 roku, temat może wrócić z jeszcze większą siłą - niezależnie od dalszego biegu śledztwa.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 22.02.2026 10:35
Źródło: Daily Mail