Brać każdego człowieka z najlepszej strony
22.11.2017 09:53

Komentarzy: 0
Udostępnij:
13 listopada odeszła wielka postać polskiej kultury – Alina Janowska. Niezapomniana odtwórczyni ról w „Zakazanych piosenkach”, „Wojnie domowej”, „Rozmowach kontrolowanych” czy „Złotopolskich” zmarła w wieku 94 lat.
Magdalena Zarzycka
Życiorysem mogłaby obdarować kilka osób. Była jedną z największych polskich aktorek, dzielną łączniczką w powstaniu warszawskim, aktywną działaczką społeczną oraz niezwykle energetycznym, ciepłym i dowcipnym człowiekiem. Wyjątkowo wszechstronna artystka, grała w filmach i teatrze, na estradzie i w telewizji, śpiewała, tańczyła, była świetną parodystką i mistrzynią monologu.
Początki kariery
Początkowo zajmowała się tańcem - w czasie okupacji uczyła się go u profesor Janiny Mieczyńskiej. Po wojnie występowała jako tancerka i piosenkarka na deskach łódzkiego teatru Syrena i Domu Żołnierza, w kabarecie Gong, a także uczyła rytmiki dzieci oraz studentów Szkoły Teatralnej. Karierę aktorską zaczęła przypadkiem - a przypadek, jak podkreślała artystka, odgrywał w jej życiu wielką rolę. Najpierw w Syrenie została wypatrzona przez asystenta Leonarda Buczkowskiego, reżysera pierwszego powojennego filmu "Zakazane piosenki". Janowska zadebiutowała aktorsko w tej produkcji, grając zapamiętany epizod ulicznej śpiewaczki. Potem na schodach biura kina polskiego w Łodzi natknęła się na Wandę Jakubowską, która akurat kompletowała obsadę do filmu "Ostatni etap". Nieznana wówczas Alinie reżyserka wykrzyknęła pokazując na Janowską: "O, ta zagra Dessę". I tak wyglądały starania o drugą rolę początkującej aktorki. Z kolei w powstałej dwa lata później komedii "Skarb" zagrała drugoplanową rolę kobiecą u boku takich gwiazd jak Danuta Szaflarska, Adolf Dymsza czy Jerzy Duszyński. Dzięki tym filmom i ona stała się gwiazdą na wielką skalę...

Życiorysem mogłaby obdarować kilka osób. Była jedną z największych polskich aktorek, dzielną łączniczką w powstaniu warszawskim, aktywną działaczką społeczną oraz niezwykle energetycznym, ciepłym i dowcipnym człowiekiem. Wyjątkowo wszechstronna artystka, grała w filmach i teatrze, na estradzie i w telewizji, śpiewała, tańczyła, była świetną parodystką i mistrzynią monologu.
Początki kariery
Początkowo zajmowała się tańcem - w czasie okupacji uczyła się go u profesor Janiny Mieczyńskiej. Po wojnie występowała jako tancerka i piosenkarka na deskach łódzkiego teatru Syrena i Domu Żołnierza, w kabarecie Gong, a także uczyła rytmiki dzieci oraz studentów Szkoły Teatralnej. Karierę aktorską zaczęła przypadkiem - a przypadek, jak podkreślała artystka, odgrywał w jej życiu wielką rolę. Najpierw w Syrenie została wypatrzona przez asystenta Leonarda Buczkowskiego, reżysera pierwszego powojennego filmu "Zakazane piosenki". Janowska zadebiutowała aktorsko w tej produkcji, grając zapamiętany epizod ulicznej śpiewaczki. Potem na schodach biura kina polskiego w Łodzi natknęła się na Wandę Jakubowską, która akurat kompletowała obsadę do filmu "Ostatni etap". Nieznana wówczas Alinie reżyserka wykrzyknęła pokazując na Janowską: "O, ta zagra Dessę". I tak wyglądały starania o drugą rolę początkującej aktorki. Z kolei w powstałej dwa lata później komedii "Skarb" zagrała drugoplanową rolę kobiecą u boku takich gwiazd jak Danuta Szaflarska, Adolf Dymsza czy Jerzy Duszyński. Dzięki tym filmom i ona stała się gwiazdą na wielką skalę...


Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 22.11.2017 09:53
Węgrzy tłumnie przy urnach. Podano frekwencję na godz. 13
12.04.2026 12:37
Ibisz zdradza kulisy „Tańca z gwiazdami”. Tak wygląda przygotowanie do show
12.04.2026 12:05

Komentarzy: 0
Krzysztof Ibisz w rozmowie z Interią Sport zdradził kulisy programu „Taniec z gwiazdami” i opowiedział, jak naprawdę wyglądają przygotowania uczestników do występów. Prezenter ujawnił m.in., ile pracy wymaga udział w show, z jaką presją mierzą się gwiazdy oraz jaki rytuał towarzyszy im tuż przed wejściem na parkiet.
Czytaj więcej
Mec. Lewandowski o pseudoślubowaniu sędziów: Forma pewnej „komedii”
12.04.2026 11:54

Komentarzy: 0
„W momencie, w którym rząd sobie przypomniał, że Trybunał może mieć jakieś znaczenie polityczne, natychmiast wybrał, pomimo braku wakatów, aż sześciu sędziów Trybunału Konstytucyjnego i to jest oczywiście forma pewnej „komedii” czy pewnego braku logiki, bo przez dwa lata słyszeliśmy, że Trybunału nie ma, a teraz się okazuje, że jest, dlatego, że zostali wybrani 'swoi' sędziowie” - mówi portalowi Tysol.pl mec. Bartosz Lewandowski.
Czytaj więcej
Ważny komunikat IMGW dla mieszkańców 10 województw
12.04.2026 11:27
82,1 proc. osób nie widzi pozytywnych efektów działań koalicji rządzącej na ochronę zdrowia
12.04.2026 11:13

Komentarzy: 0
Ponad 82 proc. Polaków nie dostrzega pozytywnych efektów działań koalicji rządzącej na sytuację w polskiej ochronie zdrowia, w tym prawie 48 proc. nie widzi ich „zdecydowanie” - wynika z opublikowanego w niedzielę sondażu United Surveys dla „Wirtualnej Polski”.
Czytaj więcej

