Atak w szkole pod Wyszkowem. Zabójca miał kask z kamerą

Tragedia w szkole pod Wyszkowem. Nie żyje 37-letnia woźna
W czwartek 8 października rano w szkole w miejscowości Leszczydół-Nowiny, niedaleko Wyszkowa, doszło do ataku z użyciem noża. 15-letni były uczeń placówki zaatakował nożem woźną. Niedługo później mazowiecka policja przekazała, że 37-letnia pracownica szkoły pomimo udzielonej reanimacji zmarła.
Wcześniej minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński informował, że kobieta jest reanimowana. Potwierdził, że doszło do ataku, i przekazał, że 15-letni napastnik został obezwładniony przez policjantów.
Premier: Zabójca miał kask z kamerką
Do sprawy odniósł się premier Donald Tusk, który przekazał, że nieletni zabójca podczas ataku miał na sobie kask z kamerką.
Niestety pierwszy raz mamy do czynienia z nieletnim zabójcą, który miał także kask z kamerką i jego intencją było filmowanie tego ataku
– poinformował szef rządu.
Donald Tusk poprosił również o zwiększenie patroli wokół szkół oraz wewnątrz, "by ewentualni naśladowcy wiedzieli, że policja jest w zasięgu ręki".
– W tej chwili mamy zablokowane narzędzia, by usuwać z przestrzeni internetowej wiele aktów agresji, hejtu rówieśniczego. Będę się zwracał z prośbą, by biorąc pod uwagę ryzyko naśladownictwa i radykalnie niemądrych challengów, o zwiększenie patroli policji przy szkołach oraz wewnątrz szkół – zaznaczył premier.
Dzień wcześniej atak nożownika w Ostrołęce. Dziewięć osób rannych
Do tragedii pod Wyszkowem doszło zaledwie dzień po dramatycznym ataku w szkole w Ostrołęce. W środę 7 października 19-letni uczeń Zespołu Szkół Zawodowych nr 4 zaatakował nożem osoby przebywające w placówce. Rannych zostało dziewięć osób, w tym pięcioro uczniów i dwoje nauczycieli.
Napastnik został zatrzymany przez policję. Prokurator Dariusz Korneluk ujawnił następnie, że 19-latek miał również w plecaku ładunek wybuchowy domowej konstrukcji, który niemal został zdetonowany.
Sierpc. 17-latek miał planować atak w szkole
Niepokojące informacje dotarły także do policjantów z Sierpca w woj. mazowieckim. Nauczyciel jednej ze szkół poinformował funkcjonariuszy, że jeden z uczniów opowiadał rówieśnikom o zamiarze zrobienia komuś krzywdy. Z relacji nauczyciela wynikało, że 17-latek planował w środę 7 października „coś złego zrobić w szkole”.
Policjanci potraktowali zgłoszenie poważnie. Jeszcze tego samego dnia rano weszli do mieszkania, w którym przebywał nastolatek. Chłopak został zatrzymany. Podczas przeszukania funkcjonariusze znaleźli należącą do 17-latka saszetkę, w której znajdowały się dwa noże. Zabezpieczyli również jego telefon komórkowy.
Jak poinformowała mazowiecka policja, w urządzeniu znaleziono historię wyszukiwania informacji dotyczących przygotowania ataku.
Komentarze
Pięciu mężczyzn zatrzymanych przy RAF Fairford zwolniono za kaucją. Śledztwo trwa

Mieszkańcy w strachu. Koty zaczęły znikać bez śladu
Ujawniono ostatnią wiadomość zaginionej Emilii Koprowskiej
Kradli samochody w Niemczech. CBŚP rozbiło gang

Wybory w Krakowie. Nietypowy incydent, interweniowała policja









