Szukaj
Konto

Atak nożownika w pociągu. Bohater Wielkiej Brytanii w stanie krytycznym

03.11.2025 10:12
Służby sprawdzają pociąg, w którym nożownik napadł na pasażerów
Źródło: PAP/EPA
Komentarzy: 0
Minister transportu Heidi Alexander poinformowała, że pracownik pociągu, który stanął między napastnikiem a pasażerami, jest obecnie w stanie „krytycznym, ale stabilnym”. „Naraził się na niebezpieczeństwo, a dziś żyją ludzie, którzy by już nie żyli, gdyby nie jego czyny” – podkreśliła w rozmowie z Times Radio. Zaznaczyła, że bohater – mimo ciężkich obrażeń – uratował wiele osób.

StartFragment

Co musisz wiedzieć
  • Bohaterski pracownik kolei - członek personelu LNER, który osłaniał pasażerów podczas ataku, znajduje się w stanie "krytycznym, ale stabilnym"; według służb jego działania uratowały wiele istnień.
  • 11 osób trafiło do szpitali, z czego pięć wypisano do niedzieli wieczorem; policja nie ujawnia tożsamości poszkodowanych.
  • Podejrzany to 32-letni mężczyzna z Peterborough, zatrzymany pod zarzutem usiłowania zabójstwa; policja podkreśla, że atak nie miał charakteru terrorystycznego.
  • Ewakuacja i zatrzymanie na stacji Huntingdon - pociąg został awaryjnie zatrzymany około 19:50, a uzbrojona policja wkroczyła na pokład i zatrzymała dwóch mężczyzn, z których jeden później został zwolniony.

 

Bohater chronił pasażerów przed nożownikiem

W momencie ataku, gdy w wagonach zapanował chaos i przerażenie, to członek personelu LNER jako pierwszy przeciwstawił się nożownikowi, chroniąc przed ciosami młodą dziewczynę. Władze podkreślają, że jego interwencja umożliwiła pasażerom ucieczkę do innych wagonów i dała czas na przyjazd policji.

Służby dotąd nie ujawniają jego nazwiska. Brytyjska policja zabezpieczająca transport (BTP) wskazuje jednak, że był to ktoś, kto "bez wahania zrobił wszystko, by chronić pasażerów". Jego życie nadal jest zagrożone.

Jak przebiegał atak? Chronologia dramatycznych wydarzeń

Sobotni wieczór zapowiadał się dla pasażerów zwyczajnie — pociąg London North Eastern Railway ruszył z Doncaster o 18:25, kierując się do stacji London King’s Cross. Według świadków w środku panowała spokojna atmosfera, bez tłoku i napięcia.

Sytuacja zmieniła się nagle — około godziny później jeden z pasażerów usłyszał rozpaczliwe okrzyki:

"Uciekajcie, uciekajcie, jakiś facet dosłownie wszystkich dźga nożem!".

W wagonach wybuchła panika. Ludzie próbowali przedostać się przez wąskie przejścia, szukając drogi ucieczki.

O 19:39 pojawiły się pierwsze zgłoszenia do policji Cambridgeshire, a o 19:42 alarm został zarejestrowany przez British Transport Police. Każda minuta była na wagę życia. Około 19:50 maszynista natychmiast zatrzymał pociąg na stacji Huntingdon w Cambridgeshire, gdzie na napastnika czekała już uzbrojona policja. Dwóch mężczyzn aresztowano na miejscu — jeden z nich został później zwolniony po ustaleniu, że błędnie powiązano go ze zdarzeniem.

Tło wydarzeń: pasażerowie w szoku, służby apelują o spokój

W wyniku ataku do szpitali trafiło 11 osób. To pokazuje skalę przemocy, jakiej dopuścił się napastnik w krótkim czasie i w zamkniętej przestrzeni pociągu. Do niedzieli wieczorem pięcioro poszkodowanych zostało już wypisanych — pozostali, w tym bohater z obsługi, nadal wymagają intensywnej opieki medycznej.

Kim jest podejrzany?

Za jedynego sprawcę zdarzenia uznano 32-letniego mężczyznę z Peterborough, brytyjskiego czarnoskórego obywatela. Zatrzymano go pod zarzutem usiłowania zabójstwa. Policja zaznaczyła, że zdarzenie nie ma charakteru terrorystycznego, choć motyw działania nadal nie został podany do publicznej wiadomości.

Wspomniany wcześniej 35-latek został zwolniony — błędnie uznano, że brał udział w ataku. Jak poinformowała policja, zgłoszenia dotyczące jego rzekomej roli były "w dobrej wierze", lecz nieprawdziwe.

EndFragment

Komentarzy: 0
Data publikacji: 03.11.2025 10:12
Źródło: tysol.pl, BBC, Guardian