Anna Wolańska: Proszę się nie wypowiadać w imieniu kobiet

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Nie mogę pozostać obojętna na tekst zamieszczony w tegorocznym 3 numerze „Tygodnika Solidarność” pt. „Antyprzemocowe banialuki” autorstwa Pawła Janowskiego. W swoim tekście autor odnosi się do tzw. konwencji antyprzemocowej Rady Europy, twierdząc, że jest to „konwencja nikomu niepotrzebna”, „mało precyzyjna”, co „może skutkować wątpliwościami w jej stosowaniu”, że „przemyca ideologię gender”, że jest „furtką do legalizacji związków osób tej samej płci”.
Ponadto, autor zauważa, że Polska "należy do krajów, gdzie współczynnik występowania przemocy wobec kobiet jest najniższy w Europie" i w związku z tym rząd RP powinien "jak najszybciej uporać się z tym niepotrzebnym dokumentem".
Otóż, wejście w życie Konwencji Stambulskiej było niezmiernie ważnym wydarzeniem w zapewnieniu ochrony fundamentalnych praw i wolności kobiet doświadczających przemocy ze względu na płeć, tzn. tylko dlatego, że są kobietami. Konwencja opiera się na założeniu, że zasadnicze znaczenie dla zapobiegania przemocy wobec kobiet ma wdrożenie prawnej i faktycznej równości pomiędzy mężczyznami i kobietami, a źródłem przemocy jest przekonanie sprawców o stereotypowej, drugorzędnej roli kobiet. Tym samym Konwencja ta wskazuje, że brak skutecznej pomocy dla kobiet - ofiar przemocy jest formą dyskryminacji pośredniej ze względu na płeć. Konwencja w sposób kompleksowy określa kwestię pomocy dla ofiar, ścigania i karania sprawców, a także działania profilaktyczne i edukacyjne. Prewencji, ochronie, karaniu - temu, i tylko temu ma służyć ta Konwencja. Bez wątpienia, obecnym problemem pozostaje zapewnienie faktycznej realizacji praw gwarantowanych tą umową międzynarodową.
Uważam, że publikowanie wypowiedzi przedstawionych nam przez pana Janowskiego ma charakter czysto propagandowy, jest rozpowszechnianiem nieprawdy, jest społecznie szkodliwe, przyzwala na krzywdzenie drugiego człowieka i jest sprzeczne z ideami zapisanymi w Statucie NSZZ Solidarność. Wartości te, w oparciu o etykę chrześcijańską i katolicką naukę społeczną, zobowiązują członków związku do obrony nie tylko praw pracowniczych, ale również ich godności i interesów zdrowotnych. Co więcej, członkowie mają występować w obronie uniwersalnych wartości humanitarnych i działać na rzecz osób potrzebujących szczególnej troski. Jeżeli kobiety - ofiary morderstw, "zabójstw honorowych", bite, gwałcone, molestowane i upokarzane fizycznie i psychicznie nimi nie są, to chciałabym wiedzieć, które według Redakcji i autora nimi są, i czy należy pozostawać biernym wobec aktów przemocy.
Proponuję również zajrzeć do kilku dokumentów Kościoła katolickiego, m.in. do encyklik "Rerum Novarum" i "Evangelium Vita", "Listu do kobiet a clascuna di voi" Jana Pawła II, adhortacji apostolskiej "Evangelii gaudium" papieża Franciszka, czy do oficjalnego stanowiska Stolicy Apostolskiej na spotkaniu OBWE z 2016 r. Mówi się w nich nie tylko o występowaniu zjawiska przemocy wobec kobiet ze względu na płeć, ale również o jej potępieniu i konieczności reagowania na wyrządzane krzywdy. Pozwolę sobie przytoczyć tylko jeden, jakże wymowny, fragment ze stanowiska Stolicy Apostolskiej: "Wszystkie te rodzaje przemocy występują częściej, szczególnie tam, gdzie bieda i niestabilność społeczna są powszechne, ale również tam, gdzie niektóre systemy prawne i tradycje nadal je popierają i akceptują".
Anna Wolańska
Cały list w najnowszym numerze "TS" (07/2017) dostępnym także w wersji cyfrowej tutaj
Otóż, wejście w życie Konwencji Stambulskiej było niezmiernie ważnym wydarzeniem w zapewnieniu ochrony fundamentalnych praw i wolności kobiet doświadczających przemocy ze względu na płeć, tzn. tylko dlatego, że są kobietami. Konwencja opiera się na założeniu, że zasadnicze znaczenie dla zapobiegania przemocy wobec kobiet ma wdrożenie prawnej i faktycznej równości pomiędzy mężczyznami i kobietami, a źródłem przemocy jest przekonanie sprawców o stereotypowej, drugorzędnej roli kobiet. Tym samym Konwencja ta wskazuje, że brak skutecznej pomocy dla kobiet - ofiar przemocy jest formą dyskryminacji pośredniej ze względu na płeć. Konwencja w sposób kompleksowy określa kwestię pomocy dla ofiar, ścigania i karania sprawców, a także działania profilaktyczne i edukacyjne. Prewencji, ochronie, karaniu - temu, i tylko temu ma służyć ta Konwencja. Bez wątpienia, obecnym problemem pozostaje zapewnienie faktycznej realizacji praw gwarantowanych tą umową międzynarodową.
Uważam, że publikowanie wypowiedzi przedstawionych nam przez pana Janowskiego ma charakter czysto propagandowy, jest rozpowszechnianiem nieprawdy, jest społecznie szkodliwe, przyzwala na krzywdzenie drugiego człowieka i jest sprzeczne z ideami zapisanymi w Statucie NSZZ Solidarność. Wartości te, w oparciu o etykę chrześcijańską i katolicką naukę społeczną, zobowiązują członków związku do obrony nie tylko praw pracowniczych, ale również ich godności i interesów zdrowotnych. Co więcej, członkowie mają występować w obronie uniwersalnych wartości humanitarnych i działać na rzecz osób potrzebujących szczególnej troski. Jeżeli kobiety - ofiary morderstw, "zabójstw honorowych", bite, gwałcone, molestowane i upokarzane fizycznie i psychicznie nimi nie są, to chciałabym wiedzieć, które według Redakcji i autora nimi są, i czy należy pozostawać biernym wobec aktów przemocy.
Proponuję również zajrzeć do kilku dokumentów Kościoła katolickiego, m.in. do encyklik "Rerum Novarum" i "Evangelium Vita", "Listu do kobiet a clascuna di voi" Jana Pawła II, adhortacji apostolskiej "Evangelii gaudium" papieża Franciszka, czy do oficjalnego stanowiska Stolicy Apostolskiej na spotkaniu OBWE z 2016 r. Mówi się w nich nie tylko o występowaniu zjawiska przemocy wobec kobiet ze względu na płeć, ale również o jej potępieniu i konieczności reagowania na wyrządzane krzywdy. Pozwolę sobie przytoczyć tylko jeden, jakże wymowny, fragment ze stanowiska Stolicy Apostolskiej: "Wszystkie te rodzaje przemocy występują częściej, szczególnie tam, gdzie bieda i niestabilność społeczna są powszechne, ale również tam, gdzie niektóre systemy prawne i tradycje nadal je popierają i akceptują".
Anna Wolańska
Cały list w najnowszym numerze "TS" (07/2017) dostępnym także w wersji cyfrowej tutaj

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 14.02.2017 12:00
Komentarze
[Felieton "TS"] Paweł Janowski: Szczerbaty bigos
02.04.2020 22:50

Komentarzy: 0
Czas jest trudny, czas społecznej kwarantanny. Zrobiłem przegląd zapasów: chleb jest, kefir jest, jajka są. Bigosu mam dla pułku wojska, a miodu dla batalionu. Jeszcze zgrzewka wody, 3 metry kiełbasy i 3 litry musztardy. Stanąłem, spojrzałem wokół. Wiele półek grzmiało ciszą. Makaron i ryż domagały się wzmocnienia swoich szeregów. Worek cebuli w kącie wyciskał ze mnie strumienie łez, którymi płynęły ostatnie szare komórki. Mózg mi opustoszał. Pomyślałem, że trzeba co nieco przynieść. W trosce o polski budżet. No i przyniosłem. Już jestem spokojny, mogę przez miesiąc nie wychodzić z domu.
Czytaj więcej
[Felieton "TS"] Paweł Janowski: Koronawirus kontra fala Solidarności
25.03.2020 21:50

Komentarzy: 0
Gdy wirus zaatakował Europę, co zrobili Niemcy i Francuzi? Zablokowali dystrybucję maseczek ochronnych. Gdy Polska i inne racjonalne państwa zamknęły granice, aby zapobiec rozprzestrzenianiu się wirusa, co zrobili Niemcy i Bruksela? Gniewali się i fukali, a po kilku dniach sami zamknęli granice. Gdy rząd Mateusza Morawieckiego po kilkunastu zarażeniach wprowadził poważne obostrzenia chroniące Polaków, to co zrobili Hiszpanie i Brytyjczycy? Kpili sobie, przesiadywali w pubach i maszerowali na 120-tysięcznym marszu feministek w Madrycie. A gdzie są dzisiaj? Każdy widzi.
Czytaj więcej
[Felieton "TS"] Paweł Janowski: Wyciekły tajne nagrania
20.03.2020 20:50

Komentarzy: 0
Narada miała miejsce w nocy z niedzieli na poniedziałek. Sztab kryzysowo-wyborczy zebrał się w trybie nadzwyczajnym w jednej z piwnic pałacu dewelopera znanego w kręgach warszawskich. Nie było zasięgu, nie było dostępu, ale była Wtyczka. Ładna, inteligentna i obawiająca się o swoją przyszłość. Jej poświęceniu zawdzięczamy te bezcenne informacje.
Czytaj więcej
[Felieton "TS"] Paweł Janowski: Wielkie Wiertło. Nowoczesny kicz
16.03.2020 17:00

Komentarzy: 0
Łódź ma jednorożca, Gdańsk rydwan. Warszawa pozazdrościła. Wybitne gremium speców od przestrzennej nicości – urzędnicy i architekci, tak długo szli, szli, szli, aż w końcu doszli. I wykręcili Wiertło. Do takich rewelacyjnych wniosków estetycznych doszło jury. Zaskoczyli wszystkich. Dlaczego nie zaproszono artystów rzeźbiarzy? Nie wiem. Tymczasem 27 lutego 2020 r. ogłoszony został zwycięski projekt pomnika Bitwy Warszawskiej z 1920 r. Monument ma stanąć na placu Na Rozdrożu. Wygrał projekt pracowni Mirosława Nizio.
Czytaj więcej
[Felieton "TS"] Paweł Janowski: Kwiat morderca
05.03.2020 20:50

Komentarzy: 0
Lubię rosiczkę. Bardzo. W dzisiejszych czasach ta roślinka jest bezcenna. Charakterna i bardzo nienowoczesna. Lubię jej charakter. Ale panowie europosłowie, europosłanki i wszystkie eurokońcówki podobno mają w planach wpisać tę roślinkę na listę zwierząt do odstrzału
Czytaj więcej