Szukaj
Konto

Amerykanie kłócą się o nominowanego ambasadora USA w Polsce. Dwa głosy przewagi

17.09.2025 17:52
Zdjęcie ilustracyjne
Źródło: PAP/Aleksander Rajewski
Komentarzy: 0
Nominowany na ambasadora USA w Polsce Tom Rose uzyskał w środę poparcie senackiej komisji spraw zagranicznych, choć nie poparł go żaden polityk Demokratów. Nominacja Rose'a wciąż musi uzyskać większość głosów w Senacie.
Co musisz wiedzieć
  • Tom Rose uzyskał poparcie komisji Senatu USA, ale żaden Demokrata nie głosował ''za''.
  • Aby zostać ambasadorem, musi jeszcze zdobyć większość w głosowaniu całego Senatu.
  • Jest znany jako publicysta, były doradca Mike'a Pence'a i były wydawca ''Jerusalem Post''.
  • Podczas wysłuchania podkreślał rolę Polski jako kluczowego sojusznika i zapowiadał poprawę relacji polsko-izraelskich.

 

Głosowanie w komisji

Głosowanie w komisji nad nominacją przebiegło według podziałów partyjnych: poparcie dla Rose'a wyraziło 12 Republikanów, sprzeciw 10 Demokratów. Jest to już drugie głosowanie w komisji nad nominatem Donalda Trumpa; pierwsze, pod koniec lipca, dało ten sam wynik, lecz ze względu na niedopatrzenia formalne głosowanie musiało zostać powtórzone.

Co dalej z nominacją?

Aby zostać ambasadorem, Rose musi uzyskać poparcie większości całego Senatu. Data głosowania nie została jeszcze ustalona, lecz możliwe jest, że nastąpi to wkrótce. A to dzięki wprowadzonym przez Republikanów zmianom regulaminu, które pozwalają na głosowania nad całymi grupami prezydenckich nominatów.

Kim jest Tom Rose?

Rose jest prawicowym publicystą i komentatorem radiowym oraz byłym doradcą wiceprezydenta Mike'a Pence'a, znanym z silnie proizraelskich poglądów. Przed nominacją prowadził program radiowy ''Bauer&Rose Show''.

W latach 1997-2005 był wydawcą i szefem dziennika "Jerusalem Post", a wcześniej działał we władzach stanu Indiana, skąd pochodzi. W latach 80. był też dziennikarzem japońskiej stacji telewizyjnej i napisał książkę "Big Miracle" (''Wielki cud'') o operacji uwolnienia wielorybów spod arktycznego lodu. Książka doczekała się w 2012 r. hollywoodzkiej ekranizacji.

Wystąpienie przed komisją Senatu

Podczas lipcowego wysłuchania przed senacką komisją Rose wielokrotnie chwalił Polskę jako wzorowego sojusznika, zapowiadał, że będzie się starał o poprawę relacji Polski i Izraela, a także przekonywał, że Polska jest niesłusznie obwiniana w Izraelu o współudział w Holokauście. Mówił również, że ma doskonałe relacje zarówno z rządem, jak i PiS-em i zobowiązał się, że nie będzie faworyzował żadnej ze stron w rywalizacji politycznej.

- Jeśli Stany Zjednoczone będą miały interes w jakiejś sprawie, jeśli będzie to miało bezpośredni wpływ na Stany Zjednoczone, będę energicznym obrońcą prezydenta i jego programu - deklarował.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 17.09.2025 17:52
Źródło: tysol.pl, PAP