Agnieszka Holland: „Mną nie kierował kalendarz wyborczy”

Nie milkną echa wokół najnowszego filmu "Zielona granica" w reżyserii Agnieszki Holland. Od tygodni wiadomo, że produkcja przedstawia sytuację na granicy polsko-białoruskiej okiem lewicowo-liberalnych środowisk i ma za zadanie ukazać polskie służby w jak najgorszym świetle.
Wielu komentatorów oraz polityków PiS wskazuje, że film Holland wpisuje się w kampanię wyborczą.
Pani Holland wielokrotnie mówiła o tym, że popiera Platformę Obywatelską. Jedna z postaci, która jest w filmie przedstawiana jako postać pozytywna, mówi, że głosuje na PO. A więc w kampanii wyborczej wykorzystują ten film
- powiedział w czwartek szef MON Mariusz Błaszczak w Programie I Polskiego Radia.
"Mną nie kierował kalendarz wyborczy"
Mną nie kierował kalendarz wyborczy, a kalendarz festiwali filmowych
- powiedziała w rozmowie z Polsat News Agnieszka Holland.
Jeśli chodzi o fakty, to wszystkie są prawdziwe, udokumentowane
- twierdzi Holland.
Dodała, że za każdą prawdziwą sceną stoją przynajmniej dwa źródła dokumentujące dane zdarzenie. Stwierdziła, że film jest autentyczny, dlatego silnie oddziałuje na emocje.
Komentarze
Apple TV przywraca jeden ze swoich największych hitów. Znamy datę premiery
Clint Eastwood lubi Polaków?

Dlaczego polskie filmy atakują wieś i prowincję

Historie Z Podwórek. Michał Grosiak O Radomskim Czerwcu 1976

Tak rodzi się nowy król horroru. Recenzja filmu "Obsesja"


