Tadeusz Płużański: Niezłomny Niepokólczycki

Po aresztowaniu Niepokólczycki przeszedł ciężko śledztwo, torturował go m.in. słynny sadysta Jerzy Kędziora, który żyje do dziś pod Warszawą. O swojej postawie Niepokólczycki pisał po latach do przyjaciela: "Dowódcy wojskowi na tak wysokich stanowiskach, na jakim ja byłem, czasami znajdują się w takich sytuacjach, że powinni zdecydować się zginąć, ale nie wolno im kapitulować lub robić woltę. […] Trzymałem się tej zasady - można samemu przegrać, ale nie można utrudniać sytuacji innym".
Nie dał się omamić ubeckim obietnicom
Dlatego podczas przesłuchań płk Niepokólczycki nie obciążał podwładnych, twierdząc, że działali z jego rozkazu i tylko on ponosi za to odpowiedzialność. Nie dał się także omamić ubeckim obietnicom: "Miałem wyjść w ogóle bez procesu w marcu 1947 r., i to z wielkim hukiem, bo z awansem generalskim, Virtuti Militari IV klasy, Grunwaldem itp. Posłyszano ode mnie w tej sprawie - nie".
Wyrok śmierci na płk. Franciszka Niepokólczyckiego zapadł 10 września 1947 r. w Krakowie w procesie WiN i Polskiego Stronnictwa Ludowego. Chociaż oskarżony odmówił napisania prośby o łaskę, jemu i czterem innym skazanym tow. Bierut złagodził orzeczoną karę. Wyrok dożywotniego więzienia odbywał we Wronkach i w Szczecinie, cały czas odmawiając pisania próśb o łaskę (zakazał tego również żonie Annie).
Zwolniony na fali politycznej "odwilży" w grudniu 1956 r. Schorowany, przez kilka lat poruszał się o lasce. Mieszkał w podwarszawskim Milanówku, potem w Brwinowie.
CZYTAJ TAKŻE: O co chodzi w wielkiej wojnie celnej?
Inwigilowany przez SB
Inwigilowany przez SB. Jeden z funkcjonariuszy pisał o Niepokólczyckim w 1958 r.: "Jego zdaniem legenda AK istnieje, rośnie i będzie rosła. Nie potrafią temu zapobiec czynniki rządowe bez względu na stosowane środki. […] Obecnie wielką polityką dla AK-owców w kraju jest zachować swoją godność żołnierską i nie pozwalać wszelkimi sposobami na pomniejszanie dorobku AK i jej legendy. Powinna ona jak sztandar być przekazana młodzieży". Płk Franciszek Niepokólczycki zmarł 11 czerwca 1974 r. w Warszawie.
Powstałe 2 września 1945 r. na bazie struktur Armii Krajowej Zrzeszenie Wolność i Niezawisłość (WiN) - największa antykomunistyczna organizacja w powojennej Polsce, kontynuująca ideę odzyskania niepodległości - miało przede wszystkim charakter cywilny i obywatelski. Świadczyła o tym pełna nazwa - Ruch Oporu bez Wojny i Dywersji "Wolność i Niezawisłość". Jego celem był dalszy opór przeciwko sowietyzacji Polski.
Kolejne Zarządy Główne WiN bezpieka rozbiła w latach 1945-1947. Nadzieje na wolne wybory zniweczyło sfałszowanie przez komunistów wyników referendum (3 razy "TAK") w czerwcu 1946 r. Wówczas zmianie uległa taktyka WiN. Głównym zadaniem stało się informowanie światowej opinii o sytuacji w Polsce. Miał temu służyć m.in. "Memoriał do Rady Bezpieczeństwa ONZ", a także apele do Trybunału w Hadze czy prezydenta USA Harry’ego Trumana.
CZYTAJ TAKŻE: Nasi społecznicy roku - Konrad Wernicki poleca nowy numer "Tygodnika Solidarność"
Opozycjoniści nie krzyczą. Dramat w cieniu przywilejów dla funkcjonariuszy PRL

Esbecki skok na kasę: do portfeli byłych funkcjonariuszy trafiło ponad 1,46 mld złotych

„Poszedłem po słońce”. 42 lata temu zamordowano Emila Barchańskiego
[Felieton "TS"] Jan Wróbel: „Lewak” Anno Domini 2024

40. Rocznica śmierci Jerzego Popiełuszki. Plan obchodów

