Płużański: Pudrujecie Wolińską, to może i Hitlera?

Organ Adama Michnika, prócz aborterki Gizeli Jagielskiej, ma jeszcze inną superbohaterkę – historyczną, choć nie z tak odległych czasów, bo zaledwie powojennych. To stalinowska prokurator-inkwizytorka Helena Wolińska, komunistyczna bestia. Panie łączą zresztą podobne „zainteresowania”. W 1962 r. Wolińska wydała książkę pt. „Przerwanie ciąży w świetle prawa karnego”, na podstawie swojej pracy doktorskiej. Książka była oczywiście afirmacją zabijania dzieci.
Co musisz wiedzieć:
- „Gazeta Wyborcza” i POLIN przedstawiają Helenę Wolińską również jako ofiarę historii.
- Zbrodnie Wolińskiej, w tym udział w sprawie gen. „Nila”, są dobrze udokumentowane i nie stanowią historycznej „kontrowersji”.
- Autor pyta, czy podobną metodą można byłoby „zrozumieć” również Hitlera i jego otoczenie.
Od kilku miesięcy w „Gazecie Wyborczej” obserwujemy nową odsłonę pudrowania bestii Wolińskiej, urodzonej jako Fajga Mindla Danielak. Asumpt do tego dała Katarzyna Kwiatkowska-Moskalewicz (przedstawiana jako „historyczka i reporterka specjalizująca się w problematyce Europy Wschodniej”) i jej książka „Stygmat” (wydana przez Agorę).
Drogi czytelniku
Właśnie czytasz artykuł. PREMIUM - treść o pogłębionej wartości merytorycznej i opiniotwórczej. By przeczytać go w całości wystarczy, że założysz BEZPŁATNE konto czytelnika Tygodnika Solidarność. Do założenia konta wystarczy adres e-mail.
Komentarzy: 0
Data publikacji: 08.09.2026 06:00
Źródło: Tygodnik Solidarność nr. 36/2026, oprac. Ludwik Pęzioł





