Szukaj
Konto

Jan Wróbel: Mianowanie swoich przez swoich

Jan Wróbel: Mianowanie swoich przez swoich
Źródło: Tygodnik Solidarność | Autor: Barbara Sadowska | Licencja: Tygodnik Solidarność | Jan Wróbel
Kandydat PiS na prezydenta Krakowa Michał Drewnicki nie lubi nepotyzmu. W każdym razie tak deklarował w rozmowie z portalem zero.pl. „Wiem, że sama deklaracja nie wystarczy. Dlatego w urzędzie i miejskich spółkach o zatrudnieniu będą decydować udokumentowane kompetencje i doświadczenie, a nie znajomości czy legitymacja partyjna” – obiecuje. Bliższa lektura tego ciekawego wywiadu, który przeprowadził Paweł Figurski, skłania do wielu – by tak szumnie powiedzieć – refleksji.
Co musisz wiedzieć:
  • Michał Drewnicki deklaruje walkę z nepotyzmem, ale jednocześnie dopuszcza obsadzanie stanowisk przez ludzi związanych z partią.
  • Autor uważa, że w realnym świecie politycy i tak będą mianować „swoich”.
  • Ostatecznie o skali tego zjawiska decydują wyborcy.

Sam Drewnicki bowiem wymienia osoby nominowane pośród znajomych nawet przez złego i krytykowanego prezydenta Aleksandra Miszalskiego… które są dobrymi fachowcami. Sprawdziły się. A zatem metoda jest dobra, w każdym razie do przyjęcia. Nie krytykuje on partyjnego kandydata PiS, wiceprezesa Małopolskich Dworców Autobusowych:

„Akurat nie znam dokumentów dotyczących tej nominacji, ale jeżeli ta osoba się zna, ma doświadczenie i wykształcenie kierunkowe, to nie widzę przeszkód, by pełniła ważną funkcję”.

Z przekonaniem broni innego kolegi z partii:

„Akurat o Mariuszu Kękusiu nawet Koalicja Obywatelska mówi w superlatywach”.

A zatem przekaz Drewnickiego jest taki: właściwie dalej będą powoływani ludzie partii. Bo przecież nie ma powodu, aby nie mianować swoich, byle tylko się nadawali.

Drogi czytelniku

Właśnie czytasz artykuł. PREMIUM - treść o pogłębionej wartości merytorycznej i opiniotwórczej. By przeczytać go w całości wystarczy, że założysz BEZPŁATNE konto czytelnika Tygodnika Solidarność. Do założenia konta wystarczy adres e-mail.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 15.09.2026 06:00
Źródło: Tygodnik Solidarność 37/2026, oprac. Ludwik Pęzioł