Jan Śpiewak: Trzaskowski jest silny słabością opozycji

- W stolicy według Jana Śpiewaka są dwie kategorie wyborców, ludzie bojący się PiS i prawicy, którzy zagłosują na każdego, kto nie dopuści kandydata PiS do władzy. Z drugiej strony – wyborcy bardziej prawicowi, którzy najbardziej pragną, by odsunąć w końcu Trzaskowskiego od władzy
- Jan Śpiewak za fiasko w zbieraniu podpisów pod referendum mocno obwinia PiS
- Dużymi miastami rządzą prezydenci z największych partii i trudno się przebić organizacjom lokalnych mieszkańców
– Czy Warszawa jest Lemingradem – twierdzą nie do zdobycia?
– Nie, Warszawa nie jest Lemingradem nie do zdobycia. Po prostu opozycja jest totalnie słaba. Ponadto środowisko Platformy Obywatelskiej rządzi miastem od 1994 roku, z krótką przerwą na Lecha Kaczyńskiego. Nie ma właściwie żadnych mediów lokalnych: gazet, portali, co samo w sobie jest niesamowite, jak na tak duże miasto. Do tego dochodzi bardzo niekorzystny dla opozycji i bardzo korzystny dla rządzących podział liczenia głosów w okręgach. Tak naprawdę, żeby wejść do rady miasta, trzeba przekroczyć 15%, a to bardzo dużo. Na koniec trzeba dodać postawę Prawa i Sprawiedliwości w Warszawie, które nie włączyło się w tę akcję referendalną i de facto przyjęło postawę kolaborującą względem Rafała Trzaskowskiego i PO.
– Brak zaangażowania PiS aż tak mocno wpłynął negatywnie na losy tego referendum?
– Oczywiście. Jak mogło dojść do tego, że oni nie zbierali podpisów? To podstawowe pytanie. Ale trzeba je rozszerzyć o Wrocław i fiasko zbierania podpisów pod referendum odwołania jeszcze bardziej skompromitowanego niż Rafał Trzaskowski prezydenta Wrocławia Jacka Sutryka. Tam PiS też nie zaangażowało się w zbieranie podpisów. Póki ta partia będzie myśleć w taki sposób, że nie będzie się angażować w podobne inicjatywy, bo urośnie im pod nosem Maciej Wilk czy inny aktywista miejski, to sytuacja będzie wyglądać tak, jak wygląda.
Drogi czytelniku
Właśnie czytasz artykuł. PREMIUM - treść o pogłębionej wartości merytorycznej i opiniotwórczej. By przeczytać go w całości wystarczy, że założysz BEZPŁATNE konto czytelnika Tygodnika Solidarność. Do założenia konta wystarczy adres e-mail.




