[Felieton "TS"] Tomasz P. Terlikowski: In vitro i prawosławni
![[Felieton "TS"] Tomasz P. Terlikowski: In vitro i prawosławni](https://tysol.pl/storage/files/2026/2/28/224033fa-356a-4b3d-8cf1-dc8a6637277b/161399437271f56816d69bb8bc1f215b7bbd616817247bb5c94e03c364cf95bcc82c00595e.jpg?p=article_hero_mobile)
Ostatnio swój dokument, a dokładniej jego projekt, lekko modyfikując dotychczasowe nauczanie w tej kwestii, przedstawiła Rosyjska Cerkiew Prawosławna. Odmiennie od Kościoła katolickiego rosyjscy prawosławni dopuszczają, w pewnych okolicznościach, zapłodnienie pozaustrojowe, ale ograniczają je do kilku metod i mocno podkreślają, jakie są nieprzekraczalne granice w tej kwestii.
Taką granicą jest dopuszczanie niszczenia ludzkiego życia. A to oznacza, że niedopuszczalne moralnie dla prawosławnych pozostają wszelkie procedury, w których dochodzi do unicestwienia czy śmierci części z embrionów. Konkretniej chodzi o możliwość zapłodnienia większej liczby komórek, tak by powstała większa liczba zarodków, z których część jest zamrażana, a część tylko wszczepiana do organizmu matki. Taka procedura - wskazują autorzy projektu - jest niedopuszczalna moralnie, zamrożenie i rozmrożenie może się bowiem wiązać ze śmiercią zarodków. Nieakceptowalne moralnie jest także wszczepianie matkom więcej niż dwóch zarodków, a później sugerowanie "redukcji zbędnych płodów", czyli po prostu aborcji.
Z punktu widzenia prawosławnej bioetyki niedopuszczalne jest także poczęcie dzieci z materiału genetycznego niepochodzącego od małżonków (czyli wszelkiego rodzaju przekazywanie czy handel komórkami płciowymi), a także macierzyństwo zastępcze. Wykorzystanie komórek płciowych spoza małżeństwa (in vitro heterogeniczne) podważać ma relacje rodzinne, tworząc obok rodzicielstwa biologicznego jeszcze społeczne, a także promować pozbawione odpowiedzialności za własne dzieci biologiczne ojcostwo i macierzyństwo. Ciekawe, że wraz z podjęciem tego tematu przez Cerkiew do Dumy rosyjskiej wpłynął także projekt świecki, który ma ograniczać surogację (czy macierzyństwo zastępcze), która zarówno w Rosji, jak i na Ukrainie pozostaje ogromnym biznesem.
Czymś całkowicie niedopuszczalnym jest selekcja genetyczna zarodków przed ich wszczepieniem. "Każdy zarodek powinien mieć prawo przyjść na świat" - podkreślają autorzy projektu. "Parom małżeńskim należy przypomnieć, że w przypadku poczęcia dziecka metodą pozaustrojową istnieje wyższe prawdopodobieństwo poczęcia dziecka chorego niż w przypadku naturalnego poczęcia. Małżonkowie muszą być gotowi na przyjęcie na świat każdego dziecka, w tym dziecka niepełnosprawnego" - dodają. Eugenika - nawet jeśli pozostaje eugeniką liberalną - zostaje zatem całkowicie niedopuszczalna.
Uważna lektura tego dokumentu, choć ujawnia różnice (podstawowa jest taka, że Kościół katolicki w ogóle zakazuje owej procedury, a prawosławny niekiedy ją dopuszcza), opiera się na tym samym założeniu o niezatracalnym prawie do życia każdej istoty ludzkiej. O tym wspólnym elemencie nauczania moralnego prawosławia i katolicyzmu warto pamiętać.





