Szukaj
Konto

Waldemar Bartosz: Niewolnictwo za 50 zł

20.02.2017 12:27
Waldemar Bartosz: Niewolnictwo za 50 zł
Źródło: Pixabay.com/CC0
Komentarzy: 0
Jest taka firma ochroniarska, która posiada wszelkie certyfikaty i referencje. Na swojej stronie internetowej zamieściła informacje, że posiada koncesje na pełny zakres świadczonych usług ochrony, że jej ubezpieczenie OC opiewa aż na 10 milionów złotych. Ponadto jest w posiadaniu następujących certyfikatów: certyfikat ISO 9001:2008, certyfikat AQAP 2120:2009, certyfikat PN-N 18001:2004, certyfikat ISOMEC 27001:2013. Z tego wynika, że jest firmą wiarygodną, do której klienci i pracownicy powinni mieć zaufanie. Na tej samej stronie informuje, że poszukuje pracowników ochrony i to nie z byle jakimi kwalifikacjami.

Kandydat na pracownika firmy musi mieć co najmniej średnie wykształcenie, doświadczenie w pracy w ochronie, dobrą sprawność fizyczną a także mile widziana jest znajomość języka angielskiego. Dla zachęty publikuje listę firm, które ochrania, nie byle jakich firm. Znajdują się na niej między innymi: PKP Cargo i PKP PLK, Centrum Dialogu Społecznego, Mazowiecki Urząd Wojewódzki, Urząd Patentowy RP, Ciech, Uniwersytet Warszawski, Polski Instytut Sztuki Filmowej, itd. Kiedyś mówiło się: papier wszystko przyjmie. Współcześnie oprócz papieru jest jeszcze internet.

Powiedzenie to zawierało sarkazm, z którego wynikało, że opisana rzeczywistość jest ładna na papierze, w realu jest różnie a nawet tragicznie. Podobnie rzecz się ma z prezentowaną firmą. W końcówce poprzedniego roku rzeczona firma przedstawiła człowiekowi propozycję pracy w ochronie w ramach umowy zlecenia i tutaj trudno uwierzyć, że w dzisiejszych czasach proponuje się pracownikowi "świadczenie na rzecz Zleceniodawcy Usług w wymiarze nie mniejszym niż 5 godzin miesięcznie" z wynagrodzeniem pięćdziesiąt (50) złotych za miesiąc.

Należy przypuszczać, że celem takiej, pożal się Boże, umowy jest wykorzystanie do cna pracownika, płacąc mu pod stołem jakieś grosze oprócz tych należnych 50 zł.

Że to jest przestępstwo wobec fiskusa wydaje się oczywiste, że to jest próba wprowadzenia niewolniczej pracy - również. Pytanie do wszelkich służb kontrolnych: czy znają tę firmę i jej praktyki? Jeśli nie znają, to jakie jest uzasadnienie ich istnienia. Proceder ten jest (był) dość powszechny.

Waldemar Bartosz

www.solidarnosc-swietokrzyska.pl

Komentarzy: 0
Data publikacji: 20.02.2017 12:27