Szukaj
Konto

Trójmorze przyspiesza

Trójmorze przyspiesza
Inicjatywa Trójmorza powróciła do Chorwacji i Dubrownika dokładnie po dekadzie. Pierwszy szczyt w perle Dalmacji odbył się w 2016 roku. Drugi, zorganizowany w kwietniu 2026 roku, pokazał, że ten format oparty na twardej współpracy gospodarczej nabiera coraz większego znaczenia politycznego, a sam region między Bałtykiem, Adriatykiem i Morzem Czarnym staje się strategicznym kręgosłupem geopolitycznym.

Dubrownik gościł nie tylko kolejny Szczyt Inicjatywy Trójmorza, ale również Forum Biznesowe, otwierające kolejną dekadę współpracy państw Europy Środkowej. Oba wydarzenia, polityczne i gospodarcze, należy uznać za sukces prezydencji chorwackiej, ale też polskiej, która ją poprzedzała (jubileuszowy 10 szczyt Inicjatywy odbył się rok temu w Warszawie). Ten format był długo krytykowany przez wielu analityków jako realnie pusty, zbyt duży i ostatecznie nieokreślony. Spotkania w Dubrowniku pokazały, że przez dekadę, w tym ostatnie kilkanaście miesięcy, została wykonana po cichu pozytywistyczna praca, która wspólnie ze zmianą sytuacji geopolitycznej „zbudowała” ten format i jego rolę.

W Dubrowniku do grona partnerów strategicznych dołączyły Włochy. To kolejne znaczące państwo Europy Zachodniej i duży międzynarodowy gracz, który uznał, że nie może ignorować tej inicjatywy. W poprzednich latach do grona partnerów strategicznych Inicjatywy Trójmorza dołączyły Niemcy, Komisja Europejska, Japonia, Hiszpania i Turcja, a przede wszystkim Stany Zjednoczone. Takie zaangażowanie regionalnych i światowych mocarstw pokazuje duże znaczenie Trójmorza (zarówno formatu, jak i bloku/rynku 13 państw regionu). Podczas szczytu w Chorwacji często podkreślano, że gdyby traktować wszystkie państwa Trójmorza jako jeden organizm, byłaby to siódma gospodarka na świecie. 


Energetyka, głupcze!

Energetyka to jedno z kluczowych pól współpracy w Trójmorzu (obok infrastruktury transportowej oraz projektów cyfrowych), jednocześnie poszerzające kontekst Inicjatywy z li tylko gospodarczego na geopolityczny, bo tak trzeba traktować inicjatywy budowy wspólnego rynku (sojuszu?) energetycznego państw leżących między Bałtykiem, Morzem Czarnym, Morzem Egejskim i Adriatykiem w ramach szerszej współpracy transatlantyckiej. Podkreślał to mocno prezydent Karol Nawrocki, określając Polskę mianem „północnej bramy” źródeł energii dla państw regionu (m.in. amerykańskiego LNG poprzez gazoport w Świnoujściu). W tej perspektywie „bramą południową” staje się Chorwacja. W Dubrowniku zarówno chorwacki premier Andrej Plenković, jak i polski prezydent spotkali się z sekretarzem energii USA Chrisem Wrightem. Stany Zjednoczone wspierają procesy strategicznego uniezależnienia się regionu od Rosji, m.in. poprzez dywersyfikację źródeł energii.

Na marginesie szczytu pod patronatem USA Chorwacja oraz Bośnia i Hercegowina podpisały porozumienie o budowie tzw. Południowego Połączenia Gazowego, które umożliwi transport amerykańskiego gazu poprzez wyspę Krk do Bośni i Hercegowiny. To stosunkowo niewielki projekt, który jednak pokazuje rosnące strategiczne znaczenie Trójmorza w Europie. 


Polski sukces

Szczyt pokazał, że prezydent Karol Nawrocki staje się ambasadorem polskich spraw, nie tylko tych stricte „prezydenckich”, politycznych i geopolitycznych, ale również gospodarczych i biznesowych. W Dubrowniku spotkało się ponad 1500 przedstawicieli świata polityki, gospodarki i nauki z 41 państw, a Polacy stanowili – rzecz jasna po gospodarzach – drugą najliczniejszą nację. Duża w tym zasługa prezydenta, który do Dubrownika zaprosił kilkudziesięcioosobową grupę przedstawicieli polskiej gospodarki i biznesu, w tym przedstawicieli firm, które planują inwestycje w państwach Trójmorza. Głowie państwa towarzyszył nie tylko szef Biura Polityki Międzynarodowej w Kancelarii Prezydenta Marcin Przydacz, ale również odpowiedzialny właśnie za kontakty ze środowiskiem gospodarczym minister Karol Rabenda. Na spotkaniu z polską delegacją w Dubrowniku prezydent Nawrocki podkreślał, że polska gospodarka odniosła sukces i jest stawiana za wzór w regionie Trójmorza (i nie tylko) przede wszystkim dzięki pracy i wysiłkowi polskich przedsiębiorców i pracowników. 
 Jednym z efektów tych wysiłków jest, jak wiadomo od kilku miesęicy, zaproszenie Polski na najbliższy szczyt grupy G20 organizowany przez Stany Zjednoczone w grudniu w Miami. Dużym sukcesem Polski, ale też indywidualnie prezydenta Nawrockiego, jest jedno z ustaleń szczytu w Dubrowniku o tym, że Polska będzie podczas szczytu G20 reprezentować całą inicjatywę. Między innymi dzięki polskiej presji w Chorwacji udało się także powołać trzeci już fundusz inwestycyjny Inicjatywy Trójmorza (Fundusz Funduszy Infrastruktury) o planowanej kapitalizacji co najmniej 2 mld euro. To wspólny projekt banków z Polski (BGK), Chorwacji, Litwy, Rumunii i Słowenii.


Lokomotywy z Warszawy i Zagrzebia

Jest oczywistym, że w tak mocno multilateralnym formacie politycznym, zrzeszającym 13 państw członkowskich (nie licząc państw stowarzyszonych i partnerów strategicznych), w dodatku opierającym się tylko i wyłącznie na zasadzie dobrowolności (Inicjatywa Trójmorza nie jest formalną organizacją międzynarodową, która wymuszałaby pewien minimalny standard działań), stopień zaangażowania jest bardzo zróżnicowany. Na jednym biegunie mamy więc w niewielkim stopniu angażujące się państwa takie, jak Austria i Bułgaria, na drugim – będące założycielami formatu i jego prawdziwymi lokomotywami Polskę i Chorwację. – Polska pełni rolę zarówno państwa założycielskiego, jak i nieustannego orędownika tej inicjatywy; postrzegam tę inicjatywę jako podstawę konkurencyjności Europy i motor współpracy transatlantyckiej – mówił podczas szczytu polski prezydent. Ten format polityczny po zmianie w Pałacu Prezydenckim w sierpniu 2025 r. pozostaje jednym z priorytetów ośrodka prezydenckiego, co pokazało m.in. wystąpienie prezydenta Nawrockiego na temat Inicjatywy Trójmorza na ostatnim forum w Davos.

 

Współpraca gospodarcza z perspektywy biznesu i pracowników

O spojrzeniu z Warszawy i Zagrzebia rozmawiano m.in. podczas panelu pt. „Dziesięć lat Inicjatywy Trójmorza z chorwackiej i polskiej perspektywy. Osiągnięcia i przyszłe  wyzwania” zorganizowanego przez chorwacki Instytut Rozwoju i Stosunków Międzynarodowych (IRMO) oraz Instytut Międzymorza z Gdyni. Dyskusję moderował Krševan Antun Dujmović, ekspert IRMO, a wzięli w niej udział Ivica Jakić (dyrektor H2 Hydrogen Cell Croatia), Liliana Śmiech (Warsawa Institute), Sandra Baniak-Stachowiak (Ośrodek Studiów Wschodnich), prof. Przemysław Żurawski vel Grajewski (Uniwersytet Łódzki) oraz dr Adam Chmielecki, reprezentujący Fundację Promocji Solidarności i Instytut Międzymorza. Podkreślono m.in. rolę współpracy energetycznej oraz znaczenie portów, tych nad Adriatykiem (chorwackie Krk, Rijeka, Split, ale także słoweński Koper) i tych nad Bałtykiem (Gdynia, Świnoujście z już istniejącym Terminalem LNG im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego oraz Gdańsk z planowanym pływającym terminalem LNG typu FSRU).

Przedstawiciel Fundacji Promocji Solidarności podkreślił potrzebę spojrzenia na współpracę gospodarczą w Europie Środkowej z perspektywy pracowniczej i warunków funkcjonowania przemysłu. Widać wyraźnie, że zaplanowana w stolicach Europy Zachodniej transformacja energetyczna i europejska polityka klimatyczna uderzają proporcjonalnie w największym stopniu w przemysł i całe gospodarki właśnie w państwa regionu, co pokazują m.in. najwyższe w Europie (uwzględniając parytet siły nabywczej) ceny energii występujące w Europie Środkowej (m.in. w Czechach, Polsce i Rumunii).


Potencjał Trójmorza

Nie tylko z polskiej perspektywy jednym z najważniejszych wydarzeń podczas Forum Biznesowego Trójmorza była inauguracja inicjatywy budowy hybrydowej konstelacji satelitarnej w krajach Trójmorza. W projekt zaangażowały się przedsiębiorstwa i organizacje z branży kosmicznej z Chorwacji, Czech, Grecji, Słowacji, Słowenii i Polski (Creotech Instruments, CloudFerro i Eycore). Inicjatywa, otwarta na podmioty z innych państw regionu, zakłada wymianę danych satelitarnych pomiędzy poszczególnymi państwami, a docelowo integrację infrastruktury naziemnej. Może to zostać wykorzystywane do celów cywilnych (usługi geoprzestrzenne, współpraca przy misjach kosmicznych), ale również obronnych.

– Udział w tej inicjatywie to ważny krok w kierunku budowy silnego, regionalnego ekosystemu kosmicznego. Dzięki współpracy państw Trójmorza możliwe będzie znaczące zwiększenie efektywności wykorzystania danych satelitarnych oraz rozwój zaawansowanych technologii kosmicznych w Europie Środkowo-Wschodniej. To nie tylko kwestia technologii, ale także bezpieczeństwa, odporności infrastrukturalnej oraz lepszego reagowania na wyzwania, takie jak zmiany klimatu czy niestabilność geopolityczna – podkreślił obecny w Dubrowniku dr hab. Grzegorz Brona, prezes Creotech, jednego z liderów polskiego przemysłu kosmicznego.

Jak widać, często nadużywane hasło „Sky is the limit” w przypadku Trójmorza nabiera nowego znaczenia…

To bardzo emblematyczny projekt, który pokazuje jak w soczewce specyfikę współpracy w regionie Trójmorza – to innowacyjny technologicznie i rozwijający się gospodarczo region, w którym kluczowe projekty biznesowe mają często niejako „wbudowane fabrycznie” znaczenie obronne (odporności regionalnej), zgodnie z coraz bardziej powszechną zasadą podwójnego zastosowania.

Pokazuje on również, że o perspektywie wspólnego rynku Trójmorza można mówić praktycznie w każdej branży. Co ważne, trójmorskie projekty, w przeciwieństwie do centralizującej się w coraz szybszym tempie Unii Europejskiej, realizowane są na zasadzie „koalicji chętnych” do ściślejszej współpracy w danym obszarze lub w konkretnej inicjatywie. To realne wdrożenie zasady pomocniczości, która kiedyś (kto o tym jeszcze pamięta?) była jednym z fundamentów UE.

„Wolni z wolnymi, równi z równymi” – głosi już od czasu Unii Lubelskiej hasło partnerskiej współpracy suwerennych państw w Europie Środkowej i Wschodniej. Jak pokazuje Inicjatywa Trójmorza, taka wolnościowa i suwerennościowa idea zachęca do współpracy coraz więcej podmiotów i państw.

 

Adam Chmielecki

Artykuł ukazał się w "Tygodniku Solidarność" nr 20/2026

 

Komentarzy: 0
Data publikacji: 26.05.2026 23:34
Źródło: "Tygodnik Solidarność"