Krysztopa: Pragniecie zostać męczennikami pisowskiego reżimu, a jesteście tylko żałosnym ciamajdanem
22.02.2017 11:40

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Miała być ulica i zagranica. Ulica nie dopisała, kłamstwa o ćwierćmilionowych demonstracjach nie przyjęły się na dłużej. Dziś na Wasze demonstracje przychodzi maksymalnie po kilkaset osób licząc z gapiami, a najczęściej jeszcze mniej. Zagranica też ma już Was serdecznie dosyć, widać to wyraźnie na przykładzie zniecierpliwienia z jakim odnosi się do Waszego "Lidera" Jean-Claude Juncker, czy wtedy kiedy Merkel nie zaprasza go na zebranie "swoich ludzi" w ambasadzie niemieckiej. No to jeszcze sobie porzucacie odchodami ze sceny Teatru Powszechnego. Żałosne
Sprawa (jako zupełnie nieadekwatne, z trudem przechodzi mi to słowo przez gardło) spektaklu w warszawskim Teatrze Powszechnym na podstawie dramatu Stanisława Wyspiańskiego "Klątwa" jest najprawdopodobniej drobiazgowo przygotowana prowokacją, gdzieś na styku tych samych "elit" kulturalnych, które zdeptały Cezarego Morawskiego w Teatrze Polskim we Wrocławiu (człowieka z poparciem załogi teatru, niestety bez poparcia rozhisteryzowanych "elit" i ich politycznych patronów) i władz warszawy usiłujacych rozpaczliwie odwrócić uwagę od złodziejskiej reprywatyzacji, w którą jest zamieszany i którą niektórzy łączą z przedłużającycm się zagranicznym wyjazdem Hanny Gronkiewicz Waltz. Prowokacją z, jak przysało na spektakl, szczegółowo rozpisanymi rolami prowokatorów i oburzonych.
Zresztą nie jest to pierwszy tego typu przypadek, proszę sobie przypomnieć prowokacje na deskach Teatru Polskiego, cały porno-teatr proponowany za publiczne pieniadze przez obecnego posła Nowoczesnej, a ówczesnego dyrektora teatru bez wyższego wykształcenia Krzysztofa Mieszkowskiego. Jedyną wartość (co potwierdzają moje nieoficjalne rozmowy z pracownikami Teatru Polskiego, którzy ze strachu przed jak ich nazywają "gejowską mafią" nie chcą ujawnić nazwisk) jaką takie działania miały ze sobą nieść, nie była wartość artystyczna, ale polityczna prowokacja wymierzona w partię, która miała przegrać wybory, a wygrała. Proszę sobie też przypomnić manifestacje z udziałem Jacka Poniedziałka, który z histeryczną egzaltacją po odegranym za granicą spektaklu, wygłaszał manifesty polityczne. Trudno zakłada, że to środowisko nie traktuje tego typu "działań artystycznych" jako branej w cudzysłów "sztuki" przemocy artystycznej, symbolicznej i politycznej, która ma sprawić możliwie wielką przykrość "tym drugim".
Podobnie jest z obecną histerią wokół rzekomej wycinki drzew spowodowanej zmianami ustawodawczymi proponowanymi przez ministra środowiska Jana Szyszkę. Ja nie wiem czy to są dobre czy złe zmiany, żeby sobie wyrobić w tej kwestii zdanie, chciałbym usłyszeć jakąś merytoryczną dyskusję, zamiast tego jest to co zwykle: "katastrofa, na kolanie, Syszko chce wyciąć puszczę" i inne tego typu pierdoły. Ze strony ministerstwa słyszymy argumenty: "szacunek do własności prywatnej, likwidacja urzędniczej fikcji, 90-95% decyzji o wycince drzew na prywatnych działkach i tak było pozytywnych" a z drugiej bezrozumny wrzask.
Szanowni (być może korzystając ze standardów jaki wyznaczacie powinienem Was nazwać jakoś obelżywie, ale jako cżłowiek, katolik i konserwatysta nie umiem się tak upodlić) Państwo "Obrońcy Demokracji", tak, skutecznie udało Wam się nas sprowokować, ale czy naprawdę nie widzicie, że Wasze działania nie prowadzą do powrotu na ścieżkę Waszego ukochanego "Nowego Wspaniałego Świata"? Nie dzieje się tak, ponieważ to niemożliwe, "Nowy Wspaniały Świat" nie przyniósł ludzkości niczego wspaniałego, przyniósł wyłącznie inżynierie społeczne, które okazały się zgubne w skutkach. I ludzkość coraz bardziej przekonuje się do tego, że go nie chce. Stąd również zmiany polityczne, które tak Was bolą. Rozumiem Waszą frustrację, ale nawet jesli gdzieś na jakimś fragmencie uda Wam się coś na chwilę powstrzymać to tych zmian en bloc nie zatrzymacie. Pogódźcie się z tym.
Rozumiem, że pragniecie dziś zostać męczennikami pisowskiego reżimu i być może w swoich wąskich środowiskach utwierdzacie się w przekonaniu o swoim bohaterstwie. Jednak doświadczenia trwającego od ponad roku ciamajdanu powinny Was przekonać o tym, że ten pisowski reżim na Wasze męczeństwo nie nastaje. To Wy sami wpychecie się do klatek, z których niczym małpy rzucacie odchodami, by z jednej strony motywować się wzajemnie egzaltacją wspólnej zabawy, ale z drugiej nieubłaganie niszczycie jakąkolwiek powagę z jaką można by Was traktować.
Być może jednak doskonale zdajecie sobie sprawę z oczywistego faktu, że każda taka bitwa, którą wydajecie Polakom, prowadzi do zmniejszenia poparcia dla Waszej "sprawy", być może Wasz komunikat nie jest skierowany do Polaków, tylko raczej do kolegów zagranicą, a być może jest już nie tyle manifestacją polityczna, co raczej mogącą być rozpatrywaną wyłącznie w kategoriach psychiatrycznych, forma zbiorowej terapii, mająca dajć ujście Waszej politycznej frustracji.
Jeśli tak, to życzę dużo zdrowia.
Cezary Krysztopa
Zresztą nie jest to pierwszy tego typu przypadek, proszę sobie przypomnieć prowokacje na deskach Teatru Polskiego, cały porno-teatr proponowany za publiczne pieniadze przez obecnego posła Nowoczesnej, a ówczesnego dyrektora teatru bez wyższego wykształcenia Krzysztofa Mieszkowskiego. Jedyną wartość (co potwierdzają moje nieoficjalne rozmowy z pracownikami Teatru Polskiego, którzy ze strachu przed jak ich nazywają "gejowską mafią" nie chcą ujawnić nazwisk) jaką takie działania miały ze sobą nieść, nie była wartość artystyczna, ale polityczna prowokacja wymierzona w partię, która miała przegrać wybory, a wygrała. Proszę sobie też przypomnić manifestacje z udziałem Jacka Poniedziałka, który z histeryczną egzaltacją po odegranym za granicą spektaklu, wygłaszał manifesty polityczne. Trudno zakłada, że to środowisko nie traktuje tego typu "działań artystycznych" jako branej w cudzysłów "sztuki" przemocy artystycznej, symbolicznej i politycznej, która ma sprawić możliwie wielką przykrość "tym drugim".
Podobnie jest z obecną histerią wokół rzekomej wycinki drzew spowodowanej zmianami ustawodawczymi proponowanymi przez ministra środowiska Jana Szyszkę. Ja nie wiem czy to są dobre czy złe zmiany, żeby sobie wyrobić w tej kwestii zdanie, chciałbym usłyszeć jakąś merytoryczną dyskusję, zamiast tego jest to co zwykle: "katastrofa, na kolanie, Syszko chce wyciąć puszczę" i inne tego typu pierdoły. Ze strony ministerstwa słyszymy argumenty: "szacunek do własności prywatnej, likwidacja urzędniczej fikcji, 90-95% decyzji o wycince drzew na prywatnych działkach i tak było pozytywnych" a z drugiej bezrozumny wrzask.
Szanowni (być może korzystając ze standardów jaki wyznaczacie powinienem Was nazwać jakoś obelżywie, ale jako cżłowiek, katolik i konserwatysta nie umiem się tak upodlić) Państwo "Obrońcy Demokracji", tak, skutecznie udało Wam się nas sprowokować, ale czy naprawdę nie widzicie, że Wasze działania nie prowadzą do powrotu na ścieżkę Waszego ukochanego "Nowego Wspaniałego Świata"? Nie dzieje się tak, ponieważ to niemożliwe, "Nowy Wspaniały Świat" nie przyniósł ludzkości niczego wspaniałego, przyniósł wyłącznie inżynierie społeczne, które okazały się zgubne w skutkach. I ludzkość coraz bardziej przekonuje się do tego, że go nie chce. Stąd również zmiany polityczne, które tak Was bolą. Rozumiem Waszą frustrację, ale nawet jesli gdzieś na jakimś fragmencie uda Wam się coś na chwilę powstrzymać to tych zmian en bloc nie zatrzymacie. Pogódźcie się z tym.
Rozumiem, że pragniecie dziś zostać męczennikami pisowskiego reżimu i być może w swoich wąskich środowiskach utwierdzacie się w przekonaniu o swoim bohaterstwie. Jednak doświadczenia trwającego od ponad roku ciamajdanu powinny Was przekonać o tym, że ten pisowski reżim na Wasze męczeństwo nie nastaje. To Wy sami wpychecie się do klatek, z których niczym małpy rzucacie odchodami, by z jednej strony motywować się wzajemnie egzaltacją wspólnej zabawy, ale z drugiej nieubłaganie niszczycie jakąkolwiek powagę z jaką można by Was traktować.
Być może jednak doskonale zdajecie sobie sprawę z oczywistego faktu, że każda taka bitwa, którą wydajecie Polakom, prowadzi do zmniejszenia poparcia dla Waszej "sprawy", być może Wasz komunikat nie jest skierowany do Polaków, tylko raczej do kolegów zagranicą, a być może jest już nie tyle manifestacją polityczna, co raczej mogącą być rozpatrywaną wyłącznie w kategoriach psychiatrycznych, forma zbiorowej terapii, mająca dajć ujście Waszej politycznej frustracji.
Jeśli tak, to życzę dużo zdrowia.
Cezary Krysztopa

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 22.02.2017 11:40
Bartosz Kramek [Fundacja Otwarty Dialog] znów nawołuje do "obywatelskiego nieposłuszeństwa
22.11.2017 19:03

Komentarzy: 0
Przewodniczący Rady Fundacji "Otwarty Dialog" Bartosz Kramek podawał już wcześniej "przepis na Majdan w Warszawie". Dziś jego fundacja wraz w takimi organizacjami jak Obywatele RP czy Fundacja Batorego wspiera nowy protest pod Sejmem przeciwko reformie sądownictwa, a Bartosz Kramek w tekście nawiązującym do ukraińskiego Majdanu nawołuje do "obywatelskiego nieposłuszeństwa"
Czytaj więcej
KOD ogłasza kolejny "Ciamajdan" i znowu "podpina się" pod symbole "Solidarności". Internauci odpowiadają
22.11.2017 15:33

Komentarzy: 0
- Dzisiaj o 17:00 pod Sejmem - wszyscy razem! - czytamy an profilu TT Komitetu Obrony Demokracji. Post jest ilustrowany obrazkiem z napisem "Niezawisłość" pisanym "solidarycą". To kolejny przykład "podpinania się" ruchu do niedawna kierowanego przez skompromitowanego Mateusza Kijowskiego pod tradycję "Solidarności".
Czytaj więcej
Krysztopa w PR24: Ciamajdan 2. Ulica zwiędła, więc tym razem zagranica
21.11.2017 20:24

Komentarzy: 0
- „Proszę zauważyć co zrobił rząd PiSu. Skłócił nas również za pomocą ministra MaciArewicza z wszystkimi sąsiadami dookoła Polski i z Litwą i z Ukraina i z Niemcami i z Unią Europejską, poza jedną Rosją. To jest jedyny kraj z którym ten rząd i pan minister MaciArewicz nie wywołał konfliktu” - mówiła europoseł Platformy Róża Thun w związanym z gazetą Michnika radio informacyjnym wczoraj około 10 rano. Już dwie godziny później król Europy i szatniarz Jean-Claude Junckera Donald Tusk wtórował na Twitterze: „Alarm! Ostry spór z Ukrainą, izolacja w Unii Europejskiej, odejście od rządów prawa i niezawisłości sądów, atak na sektor pozarządowy i wolne media - strategia PiS czy plan Kremla? Zbyt podobne, by spać spokojnie” - tę zastanawiającą koincydencję zauważył dziennikarz TVP Krzysztof Ziemiec. - mówił Cezary Kryztopa w felietonie dla Polskiego Radia 24
Czytaj więcej
Uwaga uwaga, Misiło startuje na szefa Nowoczesnej: "W grudniu 2016 zobaczyłem światełko w tunelu"
08.10.2017 17:58

Komentarzy: 0
- W kwietniu 2015 miałem zaszczyt i przyjemność współtworzyć stowarzyszenie NowoczesnaPL. Nie podejrzewałem wówczas, że PiS obejmujac władzę może aż tak demolować Polskę. Kiedy w grudniu 2016 zobaczyłem "światełko w tunelu", miałem pewność, że to początek końca rządów ludzi, którzy nie szanują filarów naszej demokracji (...) Niestety potencjał wydarzeń z tamtego okresu nie został wykorzystany - pisze w liście do zwolenników swojej partii poseł Nowoczesnej Piotr Misiło, informując o swoim zamiarze ubiegania się o fotel szefa partii
Czytaj więcej
Krysztopa: Dlaczego "totalna opozycja" znowu przegra wybory? Darmowa rada przedstawiciela plebsu
02.07.2017 16:42

Komentarzy: 0
Od wczorajszych kongresów obu najważniejszych partii politycznych (choć nie wiem czy Platforma Obywatelska zasługuje jeszcze na takie miano) czytam, słucham i oglądam kolejne analizy bardzo prawdopodobnego scenariusza, w którym "totalna opozycja" przegra sromotnie przyszłe wybory. Analizy, co warto dodać, zwyczajowych jej kibiców, którzy na co dzień nie ukrywaja specjalnie, że woleliby "żeby było tak jak było"
Czytaj więcej