Wzrost za wszelką cenę? Daniel Susskind rozprawia się z mitem współczesnej ekonomii

- Tytuł znalazł się na krótkiej liście prestiżowego "Financial Times" i Schroders w 2024 roku
- Susskind omawia spowolnienie wzrostu w Europie, Chinach i Wielkiej Brytanii, a także ruchy "degrowth", które postulują świadome ograniczenie gospodarki
- Publikację wspierają: Polskie Towarzystwo Ekonomiczne, Instytut Sobieskiego, "Otwarta Konserwa", "Tygodnik Solidarność" i inni
Krytyczne spojrzenie na współczesną gospodarkę
Daniel Susskind, ekonomista i były doradca rządu brytyjskiego, znany m.in. z książki "Praca bez ludzi", powraca z kolejnym intelektualnym wyzwaniem. Tym razem bierze na warsztat wzrost gospodarczy - pojęcie, które przez dekady traktowano niemal jak świętość. Autor zadaje niewygodne pytania: czy wzrost sam w sobie jest wartością? Komu służy? Jakie niesie skutki społeczne i ekologiczne?
Susskind nie wzywa do porzucenia rozwoju, ale apeluje o jego nową definicję - bardziej sprawiedliwą, zrównoważoną i przemyślaną. W czasach rosnących nierówności, zagrożeń klimatycznych i kryzysu zaufania do elit gospodarczych, to książka niezwykle aktualna - również w polskich realiach.
Głos w ważnej debacie
"Wzrost" to nie tylko ekonomiczna analiza - to książka o przyszłości społeczeństw. Autor analizuje skutki "kultu wzrostu" w Europie, Chinach i Stanach Zjednoczonych, a także omawia popularny na lewicy nurt degrowth, czyli postulowanego ograniczania rozwoju gospodarczego w imię klimatu czy sprawiedliwości społecznej.
Susskind zachowuje jednak zdrowy rozsądek - ostrzega przed dogmatyzmem, zarówno ze strony neoliberałów, jak i radykalnych ekologów. Jego propozycja to nowy model wzrostu: etyczny, odpowiedzialny, ale też dynamiczny.
Daniel Susskind z werwą, stylem i przekonaniem opisuje wyzwania, przed jakimi stoimy. Rzadko zdarza się, by ekonomiczna analiza była jednocześnie tak głęboka i tak przystępna
- Rory Stewart, były minister w rządzie Wielkiej Brytanii.
Ostra analiza czy konserwatywna refleksja?
Choć Susskind pochodzi ze środowiska akademickiego, jego diagnoza często pokrywa się z tym, co mówią polscy eksperci z kręgów konserwatywnych: nie możemy fetyszyzować wzrostu gospodarczego bez refleksji nad jego społecznymi skutkami. Polska - po trzech dekadach transformacji - również stoi przed pytaniem: jaki wzrost nas interesuje? Czy chodzi o liczby w Excelu, czy o realne życie milionów obywateli?
To książka, która wzmacnia głos odpowiedzialnej prawicy - tej, która nie odrzuca rynku, ale chce go uczynić bardziej ludzkim.
Książkę "Wzrost" Daniela Susskinda możesz zamówić bezpośrednio na stronie Wydawnictwa WEI: TUTAJ
Rumunia wyprzedza Polskę

Szef Komitetu Wojskowego NATO: musimy przekroczyć 2 proc. PKB na obronność

Eurostat: PKB Unii Europejskiej urósł w zeszłym roku o 0,8 proc.
Fatalny wynik niemieckiego PKB. Jest gorzej, niż się spodziewano
Media: Rząd Niemiec obniży prognozę wzrostu PKB



