WHO potwierdza – genderowy model zwalczania przemocy jest nieskuteczny

Jest to kolejna edycja raportu zapoczątkowanego w 2013 r. W przeciwieństwie jednak do dokumentu sprzed 8 lat, który uwzględniał dane z 60 krajów, w aktualnym raporcie informacje pozyskane zostały ze 154 państw (w zakresie przemocy doświadczanej ze strony partnera w ciągu życia), oraz dane ze 159 państw (w odniesieniu do przemocy doznawanej przez kobiety w samym okresie pandemii). Co niezwykle istotne, studia przeprowadzone przez WHO na tak szeroką skalę ukazują Europę Środkowo-Wschodnią, w tym Polskę, jako region, w którym problem przemocy wobec kobiet występuje znacznie poniżej średniej. Z raportu wynika, że w rejonie tym tylko 20 proc, kobiet doświadczyła przemocy w związku, podczas gdy światowa średnia w przypadku kobiet w wieku 15-49 lat, których dotyczy problem przemocy o charakterze intymnym, sięga jednej trzeciej.
W opracowaniu WHO zwrócono uwagę również na problem młodego wieku ofiar przemocy w związku - dziewczęta i kobiety w wieku 14-24 lata stanowiły ich aż 24%. Taki stan rzeczy można tłumaczyć m.in. przyjmowaną w wielu krajach, fatalną w skutkach permisywną edukacją seksualną, która w praktyce stanowi zachętę do podejmowania wczesnej inicjacji seksualnej przez młodzież oraz prowadzi do instrumentalizacji kobiet i dziewcząt.
Opublikowany przez WHO raport stanowi kolejny dokument ukazujący jasno kontrskuteczność modelu walki z przemocą wobec kobiet opartego na ideologii gender. Zgodnie z jej założeniami, źródłem przemocy nie są różnego rodzaju patologie osobnicze i społeczne, a sam fakt istnienia różnic fizycznych, psychologicznych i kulturowych pomiędzy płciami. Opracowanie przygotowane przez Światową Organizację Zdrowia ponownie potwierdza, tym samym, że przyjęta w Konwencji stambulskiej koncepcja zwalczania przemocy wobec kobiet jest błędna. Już bowiem w 2016 r. wyniki badań przeprowadzonych przez Agencję Praw Podstawowych UE pokazały, że Polska, chociaż zajmująca odległe miejsce we wskaźnikach równości płci postrzeganej przez pryzmat ideologii gender, w rzeczywistości jest krajem o najniższym w Unii Europejskiej odsetku kobiet, które doświadczyły przemocy (19%). Dla porównania, w państwach, które przyjęły i stosują "genderowy" model walki z przemocą, odsetek kobiet, które doświadczyły przemocy jest znacznie wyższy - w Danii 52%, w Finlandii 47%, w Szwecji 46%.
Co istotne dodatkowym zagrożeniem wynikającym z błędnych, czysto ideologicznych założeń modelu walki z przemocą zawartego w Konwencji stambulskiej jest sama definicja przemocy - nieprawidłowa i nieostra - przez co pozwalająca na ingerencję w integralność rodziny, która stanowi najbardziej optymalne środowisko rozwoju człowieka i najskuteczniej zabezpiecza go przed przemocą. Fakt ten potwierdzają chociażby badania prowadzone w Polsce i na Węgrzech, czyli w krajach regionu o znacznie niższym niż światowa średnia poziomie przemocy wobec kobiet. Wynika z nich bowiem, że tym, co chroni przed przemocą, alkoholizmem czy narkomanią - czyli realnymi czynnikami generującymi przemoc - są silne więzi rodzinne. Osłabianie tych więzi w sposób nieuchronny prowadzi do wzrostu zachowań patologicznych w związkach, których ofiarami często padają właśnie kobiety.
"Raport Światowej Organizacji Zdrowia stanowi kolejny dowód potwierdzający błędne założenia koncepcji gender, w tym ewidentną nieskuteczność opartego na niej wzorca walki z przemocą" - podkreśla Katarzyna Gęsiak - zastępca dyrektora Centrum Prawa Międzynarodowego Ordo Iuris.
Tagi
Komary przenoszące śmiertelną chorobę rozprzestrzeniają się po Europie
ONZ wzywa do ochrony dziewcząt. Biskup Moguncji: Przeciwstawmy się przemocy
Wicepremier Jordanii: "Izrael rozpoczął inwazję lądową w Strefie Gazy"
"Te rozwiązania organiczają wolność słowa". Pracownicy Przemysłu Tytoniowego zrzeszeni w NSZZ "S" piszą do premiera

W Wielkiej Brytanii oburzenie „standardami WHO”. Tak, tymi samymi z Karty LGBT+ Trzaskowskiego




