Szukaj
Konto

Walki z układem ciąg dalszy...

29.01.2017 13:08
Walki z układem ciąg dalszy...
Źródło: screen YouTube
Komentarzy: 0
Zapowiedziane niedawno przymiarki do zmiany ordynacji wyborczej w przyszłych wyborach samorządowych, to nic innego jak kolejna batalia z tzw. układem tyle, że w tym przypadku na poziomie lokalnym.
W Naszej przestrzeni publicznej słowo układ ma bardzo złe skojarzenia i słusznie, ponieważ ten układ jest niczym rak, który toczy funkcjonowanie wszelkich instytucji państwowych i samorządnych.
Diagnoza tej patologii jest postawiona dobrze, a jeżeli mamy dobrze przeprowadzone badanie i diagnozę, to kolejnym etapem powinno być wdrożenie terapii, w tym przypadku wygląda na to, że będzie to terapia szokowa.
Pomysł dwukadencyjności władz samorządowych sam w sobie nie jest niczym nowym, taki system jest powszechny w Europie zachodniej i dlaczego u Nas miałby nie być wprowadzony?
Ciągle słyszymy, że Europa zachodnia powinna być stawiana za wzór, nie do końca się z tym zgadzam, ale w tym przypadku należy czerpać od zachodnich sąsiadów. Czym obecna większość sejmowa zbija z pantałyku, przeciwników tych zamian, którzy naturalnie bronią obecnego stanu. Przypomnieć należy, że największa partia opozycyjna na każdym kroku odwołuje się do wzorców europejskich.
Pytanie, czy samo wprowadzenie dwukadencyjności rozwiąże problem skostniałych lokalnych układów?
Obawiam się, że tzw. układ będzie markował ruchy wystawiając np. "słupy" do wyborów przez co, sam zabieg wymiany elit lokalnych może okazać się iluzoryczny, co nie znaczy, że należy z niego rezygnować.
Dużym problemem jest również słabość lokalnej opozycji, która w wielu miejscach na mapie polski właściwie nie istnieje, z różnych przyczyn, między innymi po przez niewielkie zaangażowanie ludzi w środowisku lokalnym, wynika to z tego, że politycy, tutaj nad Wisłą mają niskie notowania. A próba zaangażowania się mieszkańców, w sprawy społeczne wiąże się z ostracyzmem w śród lokalnej społeczności, mówiąc, że idzie się do polityki dla pieniędzy. No, ale jak tu inaczej nie myśleć, jeżeli lokalne układy trwają czasem ponad dekadę i rzeczywiście wiążą się z dużymi pieniędzmi, których w samorządach w ostatnim czasie za pośrednictwem funduszy unijnych jest sporo.
W związku z tym, obawiam się, że przyszłe wybory samorządowe będą opierać się na partiach mających swoich reprezentantów w parlamencie i to one zdominują politykę lokalną. Fakt przemawiający za tym, to to, że mają najlepiej rozwinięte struktury w terenie, a polaryzacja obecnego życia politycznego sprzyja temu, aby łupy podzielili miedzy sobą najwięksi gracze.

http://twitter.com/a_kolodziejski
Komentarzy: 0
Data publikacji: 29.01.2017 13:08