Szukaj
Konto

Ryszard Czarnecki: Prorok Słonimski i Sienkiewicz, co na Podlasie szedł

29.01.2022 15:00
Antoni Słonimski
Źródło: wikipedia/public_domain
Komentarzy: 0
Prorok Słonimski i Sienkiewicz, co na Podlasie szedł.

Antoni Słonimski opisał Donalda Tuska już jedenaście lat przed jego urodzeniem! Prorok jakiś czy co? Tak pisał oto w 1946 roku w wydawanym w Londynie i zresztą komunizującym periodyku "Nowa Polska": "Obróciła się z hukiem scena obrotowa. / Już nową grają sztukę, a oto wśród tłumu / Błąka się aktor, który nie zmienił kostiumu / I stare, z dawnej sztuki, przypomina słowa./ Głuchy, ślepy, nie bacząc, że wszystko się zmienia, / Osamotniony, w obcym zagubiony tłumie,/ Bezmyślnie jakieś gesty czyni bez znaczenia / I mówi słowa, których nikt już nie rozumie". Potem są jeszcze ze dwa, trzy wersy o tym, że narrator zaprasza błąkającego się artystę na wódkę. Tak, wypisz-wymaluj Tusk. Tylko jest jeden kłopot: kto by chciał zaprosić Donka na wódkę? O, wiem! Sienkiewicz. Ten od spalonej budki przy rosyjskiej ambasadzie. A teraz od innej Budki. Tak nazywa się ochroniarz byłego szefa MSW. Ochrania on Sienkiewicza w Sejmie. Przed kim? Przed samym Sienkiewiczem chyba. Ostatnio raczej nie do końca ochronił. Jak to mówił minister Sienkiewicz: "Idziemy po was!"? Chodziło o "kiboli" w Białymstoku. Takim chwiejnym krokiem to on na Podlasie nie dojdzie nawet na wybory parlamentarne. A te będą w terminie (bez złudzeń, opozycjo!) - jesienią 2023 roku. A przecież, panie Ministrze, dojść tam warto! Króluje tam wszakże "Duch Puszczy". Bimber jak ta lala. "Cień łosia" - czy jakoś tak - też trzepie, jak trza. Jak już były minister Sienkiewicz, znany wierszokleta ("ch..., d... i kamieni kupa") tam dopełznie - niech wzniesie toast za opozycję. Żeby zawsze była totalnie sobą - i zawsze tam, gdzie jest teraz...

*tekst ukazał się w "Gazecie Polskiej" (19.01.2022)

Komentarzy: 0
Data publikacji: 29.01.2022 15:00
Źródło: Ryszard Czarnecki/GP