Ryszard Czarnecki: Historyczne złoto - pod moim Patronatem

Rozmowa z patronem żużlowych imprez, europosłem Ryszardem Czarneckim
1. GP w Warszawie to była piękna katastrofa. Żadnego Polaka w finale, dziurawy jednorazowy tor, który wyeliminował w półfinale Bartka Zmarzlika. Frekwencja dobra, ale kompletu nie było. Całość ponoć kosztowała PZM aż 8 mln zł. Może więc nie ma sensu sadzić się na GP w stolicy?
Ma sens! Zupełnie się z Tobą nie zgadzam. Będę bronił tutaj PZM-otu, bo jestem przekonany, że jest to świetna promocja "czarnego sportu". W zasadzie chyba nie ma lepszej. Mówienie, że stadion nie pękał w szwach jest o tyle nieracjonalne, że abstrahuje od rzeczywistości po pandemii, gdy, jak wiadomo, frekwencja na niemal wszystkich zawodach sportowych, obojętnie od dyscypliny, obojętnie, czy odbywają się one w hali czy na otwartym stadionie, jest mniejsza czy wyraźnie mniejsza niz przed COVID-19. Do tego sytuacja ekonomiczna, powiedzmy wprost, związana z wojną, inflacją itd. też może mieć wpływ na chęć przyjechania do Warszawy, bo przecież według badań ok. 80% kibiców na GP na Stadionie Narodowym, to osoby spoza stolicy i województwa mazowieckiego. Reasumując: dobrze, że GP ponownie było w Warszawie - i powinno być również za rok. Oczywiście szkoda, że nie mieliśmy polskiego finału czy polskiego podium, ale to pokazuje, że Bartek Zmarzlik, a może Maciek Janowski będą musieli tegoroczny tytuł IMŚ wyszarpać przeciwnikom, bo nikt im się na torze nie położy i nie poprosi o najniższy wymiar kary.
2. Mamy historyczne złoto w DME pod Twoim Patronatem w Poznaniu. Anglicy bez Woffindena, Duńczycy bez Nickiego Pedersena i rozbitego Michelsena, a po ukąszeniu pszczoły w trakcie zawodów wycofał się Madsen. To z kim mieliśmy tam przegrać?
Nie umniejszaj sukcesu Biało-Czerwonych. Po pierwsze trzeba pogratulować chłopakom i trenerowi Rafałowi Dobruckiemu, którzy na, delikatnie mówiąc, specyficznym torze na poznańskim Golęcinie zdemolowali przeciwników. Żużel jest sportem kontuzji, co nie powinno w żaden sposób obniżać wartości "Mazurka Dąbrowskiego" na zakończenie DME w Poznaniu. Jednak Anglicy nawet z Woffindenem czy Duńczycy z Michelsenem nie mieli szans, moim zdaniem, na skuteczną rywalizację z Polakami.
Nie bądź malkontentem, który szuka dziury w całym. Jeżeli gdzieś były dziury - to raczej na torze: a ja się cieszę, że Europa wróciła do rywalizacji żużlowej i że osobiście mogłem pomóc w tym, że te zawody odbyły się w Polsce i że wreszcie miałem nad tym historycznym - bo po długiej przerwie- turniejem Patronat Honorowy.
3. Speedway Events Maćka Polnego mocno napracowało się przy organizacji poznańskiego turnieju, ale ogólne wrażenie zepsuł fatalnie przygotowany tor - sucha, dziurawa, poryta koleinami kopa - jak na motocross. Buntował się Zmarzlik, inni ponoć wręcz chcieli przerwać imprezę, leżał m.in. Maciej Janowski. Kto zawinił?
Nie będę publicznie roztrząsał win ani ferował wyroków. To druga impreza w Poznaniu na przestrzeni kilku tygodni pod moim Patronatem Honorowym, ale niestety, za każdym razem otrzymywałem szereg krytycznych uwag od ludzi znających się na żużlu. Nie jesteś pierwszy. Poznań musi wyciągnąć z tego zasadnicze wnioski. Tak jak wyciąga podobno Krosno, po nieszczęsnym walkowerze za nieprzygotowany tor na mecz z Zieloną Górą.
4. Kolejny torowy kwiatek. Sędzia Najwer w niedzielę po włożeniu śrubokręta w nawierzchnię nie dopuścił do meczu Krosno-Falubaz i orzekł walkower na korzyść gości, gdyż uznał tor za nieregulaminowy, czyli nierówno przyczepny. Już w piątek Polonia Bydgoszcz, która w Krośnie wygrała, oprotestowywała tamtejszą nawierzchnię. Co się wyprawia w tym żużlu? A może jesteśmy przewrażliwieni na punkcie bezpieczeństwa zawodników?
Lepiej chuchać na zimne. W żużlu jest i tak bardzo wiele upadków i kontuzji wynikających z obiektywnych, czyli stricte sportowych przyczyn. Stąd też tory muszą być po prostu nadające się do jazdy, a nie do sportów ekstremalnych. Mówiąc znanym sloganem państwowego ubezpieczyciela: "Przezorny Zawsze Ubezpieczony". A że Falubaz wykorzystał okazję - to inna sprawa. Gdyby "Wilki" miały inny tor, to by nie "zapraszały" gości do protestów : w przypadku Bydgoszczy nieskutecznych a w przypadku Zielonej Góry - już tak.
5. Twoje kolejne żużlowe patronaty?
Najbliższe zawody pod moim Patronatem Honorowym to mistrzostwa świata w long tracku czyli na długim torze w Rzeszowie, w sobotę 18 czerwca. Już po raz trzeci odbędą się w Polsce i właśnie w stolicy Podkarpacia i ze mną jako Patronem. Nie ukrywam, że w tym MŚ liczę na medal Polaka - Stanisława Burzy.
Kolejne imprezy to Indywidualne Mistrzostwa Europy -Speedway European Championship, już 7 rok z rzędu pod moim Patronatem Honorowym. Obejmą, jak zwykle,4 turnieje:
02.07. SEC (IME) I Turniej, Rybnik
06.08. SEC II Turniej, Guestrow (Niemcy)
03.09. SEC III Turniej, Łódź
23.09. SEC IV Turniej, Pardubice (Czechy)
02.10. DME U-23
09.10. Mecz Północ - Południe.
Te dwie ostatnie imprezy nie mają jeszcze definitywnie zatwierdzonego miejsca.
Do tego dochodzi jeszcze jeden mecz towarzyski żużlowej Reprezentacji Polski. Więcej grzechów nie pamiętam…
*tekst ukazał się w "Tygodniku Żużlowym" (24.05.2022)
Komentarze
„Bomby ekologiczne” pod częścią warszawskich osiedli. NIK wskazuje poważne zaniedbania

Ostatni trening przed finałem odwołany. FIFA przekazała komunikat

Finał mistrzostw świata pod znakiem zapytania? Problem pojawił się tuż przed meczem

Afera w kolejnym warszawskim szpitalu. Prokuratura wszczęła śledztwo

PZPN przekazał ważną informację. Znamy nowego członka sztabu kadry
