Rodzinny dramat w Rudzie Śl. – mężczyzna zadźgał nożem babcię i ranił swego ojca i brata
30.10.2017 16:56

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Do niebywałej tragedii rodzinnej doszło dzisiejszego ranka w Rudzie Śląskiej. Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że 26-letni wnuczek zasztyletował swoją 80-letnią babcię oraz zaatakował nożem innych członków rodziny - 23-letniego brata, jak i 64-letniego ojca. Staruszki nie zdołano uratować, zaś wszyscy trzej mężczyźni – w tym sam poraniony sprawca – trafili do szpitala.
Przed godziną 9. w poniedziałek policjanci z Rudy Śląskiej zostali zaalarmowani przez mieszkańca osiedla Bykowina, że w jednym z domów jednorodzinnych doszło do tragedii.
- Mężczyzna powiadomił o zdarzeniu mundurowych chwilę po tym, jak w oknie sąsiadującego z nim budynku zauważył zakrwawionego, wołającego o pomoc 23-latka. Na miejsce natychmiast pojechali stróże prawa. W domu znaleźli nieżyjącą już 80-latkę, z licznymi ranami ciętymi i kłutymi
- relacjonuje Arkadiusz Ciozak, rzecznik prasowy rudzkiej policji.
Oprócz zwłok babci, wewnątrz domu policjanci zastali trzech mężczyzn. Z ustaleń stróżów prawa wynika, że sprawcą tragedii był wspomniany 26-latek. Został formalnie zatrzymany, jednakże z powodu krwawiących ran ciętych ręki trafił do szpitala. Podobnie jak jego ojciec i brat.
Oprócz zwłok babci, wewnątrz domu policjanci zastali trzech mężczyzn. Z ustaleń stróżów prawa wynika, że sprawcą tragedii był wspomniany 26-latek. Został formalnie zatrzymany, jednakże z powodu krwawiących ran ciętych ręki trafił do szpitala. Podobnie jak jego ojciec i brat.
- Obaj mieli liczne rany cięte i kłute, zadane najprawdopodobniej nożem, który mundurowi znaleźli w domu
- dodaje Ciozak.
Na miejscu rodzinnej tragedii pracują policjanci, którzy pod nadzorem prokuratora zabezpieczają ślady zbrodni.
Na miejscu rodzinnej tragedii pracują policjanci, którzy pod nadzorem prokuratora zabezpieczają ślady zbrodni.
Przemysław Jarasz
foto: policja śląska
foto: policja śląska

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 30.10.2017 16:56