Ordo Iuris: Fake news "Lu", działaczki LGBT obalony. Prokuratura nie wszczęła śledztwa

Informację opublikowaną przez Maję G. powieliło wielu użytkowników mediów społecznościowych, w tym strony organizacji LGBT. Po zawiadomieniu złożonym przez Instytut, prokuratura podjęła czynności wyjaśniające w tej sprawie. W większości tramwajów jeżdżących wskazaną trasą, monitoring z tego dnia został usunięty. Nagranie, które się zachowały, nie potwierdziły próby zabójstwa. Świadkiem domniemanego zdarzenia nie był także żaden z motorniczych.
Prokuratura skierowała także do Kampanii Przeciw Homofobii - organizacji, która powielała doniesienia Mai G., pytanie o to, czy do stowarzyszenia zgłosili się ewentualni świadkowie zdarzenia. KPH nie odpowiedziała na pismo, jednak podczas przesłuchania, przedstawicielka organizacji stwierdziła, że Kampania nie ustaliła żadnych świadków. W sprawie przesłuchiwana była również Maja G. Zdaniem kobiety, została ona wepchnięta na tory przez nieznanego mężczyznę na jednym z warszawskich przystanków tramwajowych. Działaczka nie zdecydowała się jednak zawiadomić w tej sprawie organów ścigania.
Prokuratura oceniła zeznania pokrzywdzonej jako niespójne i wewnętrznie sprzeczne. Kobieta nie potrafiła nawet wskazać przystanku, na którym miało dojść do zdarzenia, wskazując jako możliwe dwa przystanki oddalone od siebie o ponad 2 km. Oprócz tego, raz wskazywała, że została wepchnięta, a raz, że wciągnięta na tory za plecak. Oświadczyła także, że nie wie, kto jej pomógł się podnieść, innym razem wskazując, że był to motorniczy (na tę drugą wersję wskazywał jej wpis w Internecie).
Prokuratura zaznaczyła, że nie dało się potwierdzić żadnych okoliczności wskazujących na zaistnienie opisywanego zdarzenia. Śledczy podkreślili również, że wpis Mai G. był dezinformujący dla opinii publicznej. W związku z tym, prokuratura zdecydowała się nie wszczynać postępowania.
"Decyzja prokuratury potwierdza, że aktywistka dopuściła się dezinformacji. Mogło to stworzyć fałszywe wrażenie, jakoby w Polsce osoby utożsamiające się z organizacjami LGBT były prześladowane. Liczymy na to, że dzięki temu postanowieniu działacze LGBT przestaną takimi metodami manipulować opinią publiczną" - powiedział Witold Łukasik z Centrum Interwencji Procesowej Ordo Iuris.
[Tylko u nas] Waldemar Krysiak: Walki frakcyjne. Czy StopBzdurom to prawicowa prowokacja?

[video] HIT. "To jest k.wa trochę tak..." Aktywistka "kolektywu" Stop Bzdurom tłumaczy na czym polega faszyzm

A to ci dopiero! "Margot" i "Łania" całkiem tradycyjnie się zaręczyli?

Komedia czy dramat? „Winna Godek, Kaczyński i Polska”. Lu [Stop Bzdurom] relacjonuje swoją „aborcję” na Instagramie
![Screeny z konta na Instagramie Lu [Stop Bzdurom] opublikowane w poście Waldemara Krysiaka na Facebooku](https://tysol.pl/storage/files/2026/2/28/1d0345c2-1c90-43d3-9bfa-d9caebb45fe7/1613129354028d074a1a5294fdc083ede1e1005b3c4e2f11210cfcabec755488bc36cc63d4.jpg?p=article_hero_mobile)
"Córka piernikowej baby". Awantura na całego. Stop Bzdurom publikuje przedsądowe wezwanie Strajku Kobiet
