Jerzy Bukowski: Sendlerowa na cenzurowanym
25.02.2018 12:07

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Po kończących się właśnie feriach zimowych, sprawa patrona dla Zespołu Szkół w Izdebniku z pewnością powróci.
Nie każdy kandydat na patrona szkoły zyskuje powszechną akceptację. Bywają tacy, którzy wzbudzają spore kontrowersje, chociaż wydawać by się mogło, że swoją działalnością i postawą zasłużyli sobie na zaszczyt bycia wzorem dla uczniów.
Niedawno opisywałem tutaj problemy ze wpisaniem na listę kandydatów na nowego patrona XLIV Liceum Ogólnokształcącego w Warszawie generała Ryszarda Kuklińskiego. Na szczęście wszystko skończyło się dobrze i "pierwszy polski oficer w NATO" został w ostatniej chwili dopisany.
Rozwija się za to problem wokół Ireny Sendlerowej, która - decyzją uczniów, ich rodziców, nauczycieli i pracowników Zespołu Szkół w Izdebniku (powiat wadowicki) - została zdecydowaną większością głosów wybrana na patrona tej placówki oświatowej pokonując króla Jana III Sobieskiego Tadeusza Kościuszkę, Kornela Makuszyńskiego i Legiony Polskie.
Osoba, która uratowała w czasie II wojny światowej około 2,5 tysiąca żydowskich dzieci, za co została uhonorowana Orderem Orła Białego i tytułem "Sprawiedliwej wśród Narodów Świata", nie przypadła do gustu zakonnikowi z Prowincji Polskiej Zgromadzenia Zmartwychwstania Naszego Pana Jezusa Chrystusa i założycielowi Szkoły Wyższej im. Bogdana Jańskiego - księdzu Marianowi Piwko.
Jak poinformował "Dziennik Polski", w obszernym wpisie na Facebooku stwierdził on, że Sendlerowa nie zasługuje na te zaszczyty i zaapelował do mieszańców małopolskiej wsi, żeby "wybrali ponownie, ale tym razem "godnego patrona, który dla młodego pokolenia byłby moralnym i patriotycznym przykładem".
Co mu się nie spodobało w jej biografii? Oto kolejne cytowane przez gazetę fragmenty jego facebookowego wpisu:
"Przedwojenna feministka, obchodziła przed wojną rocznice rewolucji październikowej, po II wojnie światowej należała do PZPR, (...) dwukrotnie zamężna, rozwód (...) jako Żydówka była areligijna (...). Dziś zapewne podlegałaby dekomunizacji. W strachu, czy dla łatwego życia służyła (...) totalitarnemu systemowi komunistycznemu, który już w czasie II wojny światowej mordował ludzi polskiego podziemia antykomunistycznego - zresztą zawsze była skrajnie lewicowa. Dlaczego, my Polacy na patronów nie wybieramy kryształowych osobowości - polskich?"
"DP" chciał porozmawiać na ten temat z ks. Piwko, ale ten był dla niego nieuchwytny.
Pod słowami kapłana pojawiły się od razu piętnujące Sendlerową komentarze, wiele z nich o jawnie antysemickich treściach.
Dziennikarze znaleźli jednak mieszkańców Izdebnika, którzy nie podzielają takich opinii.
"- Widziałem to. Wstyd i hańba takie rzeczy wypisywać, ale dla tych ludzi każdy w sutannie jest autorytetem i wszystko, co powie, traktują jak świętość" - stwierdził anonimowo jeden z nich.
Po tym proteście wójt Lanckorony Tadeusza Łopata zdecydował o wstrzymaniu nadania szkole w Izdebniku imienia tłumacząc, że nie kierował się jednak tego typu komentarzami w internecie i chce pozostać bezstronny.­
"Wyjaśnia, że zgodnie z przepisami dotyczącymi nadania placówkom oświatowym w gminie patronatu, otrzymał już od komisji wyborczej wniosek w tej sprawie, ale dopatrzył się w nim nieprawidłowości i zwrócił się do dyrekcji szkoły o uzupełnienie wniosku. (…) Dyrekcja ZS w Izdebniku w takiej sytuacji milczy i najwyraźniej nie wyrywa się, by komentować tę aferę" - czytamy w gazecie.
Głos zabrał natomiast naczelny rabin Polski Michael Schudrich, który tak powiedział "Dziennikowi Polskiemu" o Irenie Sendlerowej i o wpisie ks.Mariana Piwko:
"- To człowiek, który całe życie pomagał ludziom. Sprawiedliwy, dobry. Nie przestała działać razem z końcem wojny. To właśnie tacy ludzie, jak ona powinni być patronami szkół, bo są wzorem. Boli mnie, gdy ktoś podważa jej autorytet. Rozsądny człowiek wie, że takie słowa może wypowiedzieć tylko zły człowiek, pełen gniewu. Brak na to słów. Zapomina on o nauce Jana Pawła II i słowach Biblii."
Po kończących się właśnie feriach zimowych, sprawa patrona dla Zespołu Szkół w Izdebniku z pewnością powróci.
Niedawno opisywałem tutaj problemy ze wpisaniem na listę kandydatów na nowego patrona XLIV Liceum Ogólnokształcącego w Warszawie generała Ryszarda Kuklińskiego. Na szczęście wszystko skończyło się dobrze i "pierwszy polski oficer w NATO" został w ostatniej chwili dopisany.
Rozwija się za to problem wokół Ireny Sendlerowej, która - decyzją uczniów, ich rodziców, nauczycieli i pracowników Zespołu Szkół w Izdebniku (powiat wadowicki) - została zdecydowaną większością głosów wybrana na patrona tej placówki oświatowej pokonując króla Jana III Sobieskiego Tadeusza Kościuszkę, Kornela Makuszyńskiego i Legiony Polskie.
Osoba, która uratowała w czasie II wojny światowej około 2,5 tysiąca żydowskich dzieci, za co została uhonorowana Orderem Orła Białego i tytułem "Sprawiedliwej wśród Narodów Świata", nie przypadła do gustu zakonnikowi z Prowincji Polskiej Zgromadzenia Zmartwychwstania Naszego Pana Jezusa Chrystusa i założycielowi Szkoły Wyższej im. Bogdana Jańskiego - księdzu Marianowi Piwko.
Jak poinformował "Dziennik Polski", w obszernym wpisie na Facebooku stwierdził on, że Sendlerowa nie zasługuje na te zaszczyty i zaapelował do mieszańców małopolskiej wsi, żeby "wybrali ponownie, ale tym razem "godnego patrona, który dla młodego pokolenia byłby moralnym i patriotycznym przykładem".
Co mu się nie spodobało w jej biografii? Oto kolejne cytowane przez gazetę fragmenty jego facebookowego wpisu:
"Przedwojenna feministka, obchodziła przed wojną rocznice rewolucji październikowej, po II wojnie światowej należała do PZPR, (...) dwukrotnie zamężna, rozwód (...) jako Żydówka była areligijna (...). Dziś zapewne podlegałaby dekomunizacji. W strachu, czy dla łatwego życia służyła (...) totalitarnemu systemowi komunistycznemu, który już w czasie II wojny światowej mordował ludzi polskiego podziemia antykomunistycznego - zresztą zawsze była skrajnie lewicowa. Dlaczego, my Polacy na patronów nie wybieramy kryształowych osobowości - polskich?"
"DP" chciał porozmawiać na ten temat z ks. Piwko, ale ten był dla niego nieuchwytny.
Pod słowami kapłana pojawiły się od razu piętnujące Sendlerową komentarze, wiele z nich o jawnie antysemickich treściach.
Dziennikarze znaleźli jednak mieszkańców Izdebnika, którzy nie podzielają takich opinii.
"- Widziałem to. Wstyd i hańba takie rzeczy wypisywać, ale dla tych ludzi każdy w sutannie jest autorytetem i wszystko, co powie, traktują jak świętość" - stwierdził anonimowo jeden z nich.
Po tym proteście wójt Lanckorony Tadeusza Łopata zdecydował o wstrzymaniu nadania szkole w Izdebniku imienia tłumacząc, że nie kierował się jednak tego typu komentarzami w internecie i chce pozostać bezstronny.­
"Wyjaśnia, że zgodnie z przepisami dotyczącymi nadania placówkom oświatowym w gminie patronatu, otrzymał już od komisji wyborczej wniosek w tej sprawie, ale dopatrzył się w nim nieprawidłowości i zwrócił się do dyrekcji szkoły o uzupełnienie wniosku. (…) Dyrekcja ZS w Izdebniku w takiej sytuacji milczy i najwyraźniej nie wyrywa się, by komentować tę aferę" - czytamy w gazecie.
Głos zabrał natomiast naczelny rabin Polski Michael Schudrich, który tak powiedział "Dziennikowi Polskiemu" o Irenie Sendlerowej i o wpisie ks.Mariana Piwko:
"- To człowiek, który całe życie pomagał ludziom. Sprawiedliwy, dobry. Nie przestała działać razem z końcem wojny. To właśnie tacy ludzie, jak ona powinni być patronami szkół, bo są wzorem. Boli mnie, gdy ktoś podważa jej autorytet. Rozsądny człowiek wie, że takie słowa może wypowiedzieć tylko zły człowiek, pełen gniewu. Brak na to słów. Zapomina on o nauce Jana Pawła II i słowach Biblii."
Po kończących się właśnie feriach zimowych, sprawa patrona dla Zespołu Szkół w Izdebniku z pewnością powróci.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 25.02.2018 12:07
Jarosław Papis o sukcesie spektaklu o Sendlerowej w Izraelu:Pięć dni pod rząd przy komplecie publiczności
30.06.2019 23:46

Komentarzy: 0
- Tel Aviv,Jerozolima,Nes Cijona. Zagraliśmy pięć dni pod rząd przy komplecie publiczności. Spektakl "Irena Sendlerowa-Sprawiedliwa" podbił serca izraelskiej publiczności. Były łzy, było mnóstwo rozmów, było bardzo dobre i ciepłe przyjęcie - pisze Jarosław Papis polski Żyd, szef fundacji Hatikva, producenta spektaklu pokazywanego w Polsce i w Izraelu.
Czytaj więcej
Dzisiaj rocznica urodzin Ireny Sendlerowej. Magdalena Ogórek: "Powinna mieć swoje muzeum"
15.02.2019 15:53

Komentarzy: 0
W dobie wysuwania oskarżeń pod adresem Polski o współudział w Holokauście, przypominanie takich postaci wydaje się szczególnie ważne. Irena Sendlerowa uratowała w czasie niemieckiej okupacji około dwa i pół tysiąca żydowskich dzieci, wywożąc je z warszawskiego getta i ukrywając w polskich rodzinach, w sierocińcach oraz klasztorach w Warszawie, Chotomowie i Turkowicach. Dzisiaj mija sto trzecia rocznica jej urodzin.
Czytaj więcej